#SwimForDream

Skarbonka została założona z inicjatywy organizatora, który odpowiada za jej treść.
"....Kochana Fundacjo - powtarzam po raz kolejny - jesteście niezawodni ! ! ! Mój wówczas 6 letni syn otrzymał od Was w prezencie spełnienie marzenia i niezapomniane wrażenia w Legolandzie... Teraz ma 8 lat i wspomina ten pobyt ze szczegółami..."

Takie posty i wiadomości otrzymuje Fundacja Trzeba Marzyć dość często od rodziców dzieci będących pod opieką, lub samych Marzycieli, którymi są ciężko chorzy pacjenci dziecięcych oddziałów onkologii i hematologii.
Kilka lat temu, aby zebrać pieniądze na spełnianie marzeń tych dzieci, przeszedłem samotnie z plecakiem w zimie całe polskie wybrzeże od Świnoujścia po Piaski, pokonując ok. 530 kilometrów. Dzięki temu wysłaliśmy trójkę Marzycieli do Disneylandu.
Na codzień jestem menadżerem i jak każdego, pochłania mnie praca, a w wolnych chwilach sport. Ostatnio triathlon. Ale cały pozostały czas poświęcam społecznie na rzecz Fundacji Trzeba Marzyć, będąc jej wolontariuszem i prezesem już kilkanaście lat. Staram się pokazać, że można dawać siebie innym w różny sposób, a warci jesteśmy właśnie tyle, ile innym dajemy. Bo działanie na rzecz innych, to #więcejnizpomaganie
Dlatego już 22 sierpnia przepłynę Zatokę Gdańską od Kużnicy do Rewy. Nie jestem zawodowym, ani wybitnym pływakiem, więc odległość ta w postaci ponad 11 km będzie dla mnie sporym wyzwaniem. Wspierają mnie Partnerzy i Przyjaciele, ale końcowa praca będzie należeć do mnie. A będzie to dla mnie nielada wyzwanie, bo oznacza płynięcie kilka godzin non-stop.
Mam nadzieję, że Ty również mnie wesprzesz i razem zbierzemy kolejne środki na spełnianie marzeń ciężko chorych dzieci, podopiecznych Fundacji Trzeba Marzyć. Podczas marszu "Piaskiem w raka" zbierałem na marzenia trójki dzieci, które pragnęły odwiedzic Disneyland. Tym razem moim celem jest zebranie na marzenia dwójki dzieci:
- Ciężko chorej Oliwki, która ma 10 lat i marzy o zabawie w Disneylandzie
- Madzi, która ma 5 lat i jest pacjentką onkologii UCK w Gdańsku, a marzy o placu zabaw do ogrodu
Całość przygotowań i relacji śledzić będzie można na profilu Fundacji Trzeba Marzyć na Facebook'u (otwiera nową kartę)
A więcej o Fundacji i spełnionych marzeniach poczytacie na stronie inernetowej www.trzebamarzyc.org (otwiera nową kartę)
Wszystkie środki zebrane na skarbonce trafiają
bezpośrednio na docelową Organizację:
"....Kochana Fundacjo - powtarzam po raz kolejny - jesteście niezawodni ! ! ! Mój wówczas 6 letni syn otrzymał od Was w prezencie spełnienie marzenia i niezapomniane wrażenia w Legolandzie... Teraz ma 8 lat i wspomina ten pobyt ze szczegółami..."

Takie posty i wiadomości otrzymuje Fundacja Trzeba Marzyć dość często od rodziców dzieci będących pod opieką, lub samych Marzycieli, którymi są ciężko chorzy pacjenci dziecięcych oddziałów onkologii i hematologii.
Kilka lat temu, aby zebrać pieniądze na spełnianie marzeń tych dzieci, przeszedłem samotnie z plecakiem w zimie całe polskie wybrzeże od Świnoujścia po Piaski, pokonując ok. 530 kilometrów. Dzięki temu wysłaliśmy trójkę Marzycieli do Disneylandu.
Na codzień jestem menadżerem i jak każdego, pochłania mnie praca, a w wolnych chwilach sport. Ostatnio triathlon. Ale cały pozostały czas poświęcam społecznie na rzecz Fundacji Trzeba Marzyć, będąc jej wolontariuszem i prezesem już kilkanaście lat. Staram się pokazać, że można dawać siebie innym w różny sposób, a warci jesteśmy właśnie tyle, ile innym dajemy. Bo działanie na rzecz innych, to #więcejnizpomaganie
Dlatego już 22 sierpnia przepłynę Zatokę Gdańską od Kużnicy do Rewy. Nie jestem zawodowym, ani wybitnym pływakiem, więc odległość ta w postaci ponad 11 km będzie dla mnie sporym wyzwaniem. Wspierają mnie Partnerzy i Przyjaciele, ale końcowa praca będzie należeć do mnie. A będzie to dla mnie nielada wyzwanie, bo oznacza płynięcie kilka godzin non-stop.
Mam nadzieję, że Ty również mnie wesprzesz i razem zbierzemy kolejne środki na spełnianie marzeń ciężko chorych dzieci, podopiecznych Fundacji Trzeba Marzyć. Podczas marszu "Piaskiem w raka" zbierałem na marzenia trójki dzieci, które pragnęły odwiedzic Disneyland. Tym razem moim celem jest zebranie na marzenia dwójki dzieci:
- Ciężko chorej Oliwki, która ma 10 lat i marzy o zabawie w Disneylandzie
- Madzi, która ma 5 lat i jest pacjentką onkologii UCK w Gdańsku, a marzy o placu zabaw do ogrodu
Całość przygotowań i relacji śledzić będzie można na profilu Fundacji Trzeba Marzyć na Facebook'u (otwiera nową kartę)
A więcej o Fundacji i spełnionych marzeniach poczytacie na stronie inernetowej www.trzebamarzyc.org (otwiera nową kartę)
Wpłaty
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa200 zł
- Pawel65 zł
- Magda100 zł
- Wpłata anonimowa30 zł
- Pawel40 zł
Bo marzenia warto spełniać!