Twoje ustawienia przeglądarki są nietypowe i niektóre funkcje strony mogą działać nieprawidłowo.

Zalecamy sprawdzenie ustawień i włączenie plików cookie.

Sylwester Janyszko - zdjęcie główne

Mój mąż walczy ze skutkami okropnego udaru! Pomóż odzyskać sprawność Sylwestrowi!

Cel zbiórki: Leczenie i 6-miesięczny pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym

Organizator zbiórki:
Sylwester Janyszko, 51 lat
Radom
Stan po udarze, cukrzyca typ II, nadciśnienie, przewlekła niewydolność serca, dyslipidemia, padaczka
Rozpoczęcie: 6 listopada 2025
Zakończenie: 7 maja 2026
27 933 zł(13,13%)
Brakuje 184 833 zł
WesprzyjWsparło 210 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0859678
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0859678 Sylwester

Stała pomoc

Regularne wsparcie daje Sylwestrowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc

Cel zbiórki: Leczenie i 6-miesięczny pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym

Organizator zbiórki:
Sylwester Janyszko, 51 lat
Radom
Stan po udarze, cukrzyca typ II, nadciśnienie, przewlekła niewydolność serca, dyslipidemia, padaczka
Rozpoczęcie: 6 listopada 2025
Zakończenie: 7 maja 2026

Opis zbiórki

Jeszcze kilka miesięcy temu nasze życie było spokojne i pełne radości. Mój mąż, Sylwester, wiecznie uśmiechnięty, pełen energii, z głową pełną pomysłów i marzeń o kolejnych podróżach, planował nasze kolejne wyprawy. Niestety to, co stało się później zmieniło nasze plany...

Zwiedził już 125 krajów i potrafił sprawić, że każdy, kto oglądał jego zdjęcia, czuł się, jakby był tam razem z nim. Uwielbiał życie, ludzi i świat. Nigdy nie przypuszczałam, że wszystko może zmienić się w jednej chwili.

6 lutego 2025 roku to dzień, którego nie zapomnę nigdy. Chcieliśmy razem wprowadzić zdrowe nawyki, więc kupiliśmy bieżnię. To właśnie wtedy, podczas jej dźwigania, Sylwester dostał udaru. Gdy wróciłam z pracy, zastałam go nieprzytomnego. Czas się dla nas wtedy zatrzymał. Karetki, szpital, śpiączka farmakologiczna, respirator, sepsa, zapalenie płuc, tak wyglądały kolejne godziny i dni po tym zdarzeniu. Brzmiało to i było koszmarem, z którego chciałam się obudzić.

Sylwester Janyszko

Lekarze w Hiszpanii walczyli o jego życie przez wiele tygodni. Kiedy wreszcie się obudził, płakałam z radości. Ale radość szybko mieszała się z lękiem, bo nic już nie było takie, jak wcześniej. Uszkodzenie mózgu zabrało mu część sprawności i dawnej energii. Ma sparaliżowaną lewą stronę ciała, problemy z pamięcią, orientacją, skupieniem i uwagą, wymaga stałej opieki. Z dawnego, charyzmatycznego podróżnika pozostał cień, który każdego dnia próbuje odzyskać swoją dawną siłę.

Od kwietnia mąż jest w Polsce, ale oboje walczymy dzień po dniu o jego postęp. Rehabilitacja daje nadzieję, ale jest kosztowna, a nasze oszczędności się kończą. Robię, co mogę, pracuję za granicą. Nasza rodzina  na szczęście też pomaga, jak potrafi, jednak bez wsparcia innych ludzi nie damy rady.

Sylwester zawsze dawał ludziom radość i pokazywał piękno świata. Dziś my chcemy podarować mu szansę, by mógł wrócić do życia, które tak bardzo kochał. Pomóżcie nam przywrócić jego sprawność.

Żona 

Wybierz zakładkę
Sortuj według