
Guz mózgu odbiera mi tatę❗️Proszę, pomóż!
Cel zbiórki: Operacja wycięcia guza mózgu
Cel zbiórki: Operacja wycięcia guza mózgu
Opis zbiórki
Koszmar wrócił, guz mózgu odrasta! Konieczna pilna operacja, by mógł wciąż być z nami... Z całego serca proszę, pomóżcie ratować mojego kochanego tatę! Wierzymy, że to jeszcze nie koniec, że jeszcze dostaniemy kolejne wspólne miesiące, a może lata... Uda się tylko z Waszą pomocą!
Dzięki operacji, na którą udało się zebrać środki z poprzedniej zbiórki, dostaliśmy cenny czas. Potem było dalsze leczenie – guz mózgu to trudny przeciwnik. Tata przeszedł w zeszłym roku radioterapię oraz półroczną chemioterapię. Po naświetlaniach jego stan fizyczny nieco się pogorszył, zaczął przede wszystkim gorzej chodzić, trzęsły mu się ręce, był mocno osłabiony, ale dzielnie walczył z chorobą.

Na nic się nie skarżył, chociaż comiesięczne wyjazdy do Gliwic po chemię musiały fizycznie dawać mu w kość (wyjeżdżaliśmy o 2 w nocy, by być na miejscu na 7 rano).
W trakcie leczenia był wykonany rezonans, który wykazał brak wznowy. Chwila radości. Pozostałości guza, których nie udało się usunąć w czasie operacji, co prawda się nie zmniejszyły, ale też nie urosły, a to była wspaniała wiadomość.
Pod koniec roku wystąpił jednak nagły atak padaczki: bardzo silny, trwający ponad 6 minut, po którym tata na pewien czas stracił mowę! Przerażeni wezwaliśmy pogotowie i trafił do szpitala... Lekarze już wtedy przebąkiwali, że może to być oznaka wznowy guza, ale bez aktualnego rezonansu, na który byliśmy umówieni w Gliwicach na sam koniec grudnia, nie mogli niczego w 100% określić...

My oczywiście wierzyliśmy, że może się mylą i padaczkę wywołało coś mniej groźnego. Łudziliśmy się do końca... Początek roku przyniósł nam jednak wyniki rezonansu i tu nie było już wątpliwości – wznowa guza jest ewidentna. Znów wrócił znajomy strach o życie taty!
Dr Libionka uznał, że nie ma na co czekać i trzeba jak najszybciej się jej pozbyć, dlatego wyznaczył termin operacji już na 23 stycznia. Znowu grom z jasnego nieba, chwila załamania, a nawet momenty całkowitego zwątpienia, ale i kolejna szybka mobilizacja, bo przecież nie możemy się poddać. Będziemy walczyć, tak jak walczy nasz tata – dzielnie, bez skarżenia się na los, z wiarą w zwycięstwo. Proszę, pomóżcie nam ratować tatę...
Karolina, córka Sylwestra z rodziną
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- Łukasz Lesiuk200 zł
- IwonaX zł
Sylwek, wracaj szybko do zdrowia!
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowa50 zł