
Nie tracę nadziei, że jeszcze usłyszę od synka pierwsze słowa... Proszę, wesprzyj mojego Sylwka w walce o lepsze jutro!
Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja i terapie, sprzęt rehabilitacyjny
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja i terapie, sprzęt rehabilitacyjny
Opis zbiórki
Są takie chwile, gdy zapominam o naszych problemach. Wtedy wspólnie siedzimy z Sylwkiem i jego młodszą siostrzyczką w pokoju, słuchając muzyki. Zdarza się też, że wystukujemy rytm poszczególnych piosenek. Na naszych twarzach pojawia się uśmiech, a my czujemy wielką radość. Niestety niedługo później musimy wrócić do naszej trudnej codzienności...
Objawy pojawiły się zaraz po pierwszych urodzinach synka. Zaczął się on nietypowo zachowywać, wydawał bliżej nieokreślone dźwięki, przestał reagować na swoje imię, nie utrzymywał kontaktu wzrokowego. Byłam bardzo zaniepokojona! Szybko udałam się z nim na wizytę u neurologa.
Po przeprowadzonych badaniach otrzymaliśmy tę okrutną diagnozę – autyzm dziecięcy! To był dla mnie jako mamy ogromny cios... Wiedziałam jednak, że zrobię, co w mojej mocy, aby pomóc mojemu dziecku! Rozpoczęliśmy terapię, która stopniowo zaczęła przynosić efekty. Gdy Sylwek zaczął odwzajemniać uśmiech, poczułam w sercu ogromną radość!
Jednak to jeszcze nie koniec, a przed nam wciąż długa droga. Naszym największym wyzwaniem wciąż pozostaje brak mowy! Synek nie komunikuje się ze mną ani werbalnie, ani gestami. Jedynie poprzez emocje widzę, że coś jest nie w porządku. To dla nas obojga jest bardzo trudne: Sylwek nie potrafi wyrazić swoich potrzeb, a ja nie zawsze potrafię się ich domyślić...

Wyzwaniem jest też to, że synek nie potrafi odczytywać emocji innych osób, rozumieć i prawidłowo wyrażać tych, które sam odczuwa, a także wymaga mojej stałej opieki i wsparcia. Po prostu widzę, że rozwija się on inaczej niż jego młodsza, zdrowa siostrzyczka. Dodatkowo potwierdzono też u niego padaczkę. To wszystko łamie mi serce, ponieważ chciałabym, aby oboje mieli dobrą, spokojną przyszłość.
Dlatego nie poddaje się i wciąż szukam dla Sylwka dodatkowych form pomocy. Stała opieka specjalistów, kontynuowanie leczenia, terapii i rehabilitacji to dla niego jedyna szansa! Sama też wykonuje z nim regularnie wiele ćwiczeń. Dodatkowo chciałabym też zakupić mu odpowiedni sprzęt, który będzie go wspierał w tej trudnej codzienności. Niestety koszt tych wszystkich potrzeb jest po prostu ogromny...
Dlatego przychodzę dziś do Was i proszę o pomoc dla mojego dziecka! Nie tracę nadziei, że jeszcze będzie lepiej, że usłyszę jeszcze od Sylwka pierwsze słowa... Każda, nawet najmniejsza wpłata przybliża nas do tego celu. Już teraz dziękuję Wam za okazaną nam życzliwość!
Mama Sylwka
Wygląda na to, że nie ma tutaj jeszcze żadnych wpłat. Twoja może być pierwsza!
Wesprzyj