Zbiórka zakończona
Sylwia i Tomasz Wojnarowscy - zdjęcie główne

Okrutny los przyparł nas do muru! Musimy prosić o POMOC!

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, pogłębiona diagnostyka

Organizator zbiórki:
Sylwia i Tomasz Wojnarowscy, 50 lat
Jastrzębie-Zdrój, śląskie
Sylwia: nowotwór złośliwy piersi z przerzutami do węzłów chłonnych, stan po operacji, cukrzyca, astma, padaczka, polineuropatia, zakrzepica żył głębokich; Tomasz: zaćma podtorebkowa, pseudosoczewkowość, zwyrodnienie barwnikowe siatkówki obu oczu
Rozpoczęcie: 7 czerwca 2024
Zakończenie: 7 marca 2025
18 955 zł(35,64%)
Wsparły 233 osoby

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0580852 Tomasz

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, pogłębiona diagnostyka

Organizator zbiórki:
Sylwia i Tomasz Wojnarowscy, 50 lat
Jastrzębie-Zdrój, śląskie
Sylwia: nowotwór złośliwy piersi z przerzutami do węzłów chłonnych, stan po operacji, cukrzyca, astma, padaczka, polineuropatia, zakrzepica żył głębokich; Tomasz: zaćma podtorebkowa, pseudosoczewkowość, zwyrodnienie barwnikowe siatkówki obu oczu
Rozpoczęcie: 7 czerwca 2024
Zakończenie: 7 marca 2025

Rezultat zbiórki

Kochani Darczyńcy, dziękujemy za całe wsparcie, którym nas otoczyliście. Dzięki Wam dostaliśmy szansę na dalsze leczenie i rehabilitację. Nasza walka trwa, prosimy trzymajcie za nas kciuki! 💚

Sylwia i Tomek

Aktualizacje

  • Tomasz czeka na decydujące wyniki badań, a Sylwia przechodzi drugi cykl radioterapii! Pomocy!

    Przez ostatnie tygodnie nasze życie toczy się w ciągłej niepewności. Mąż zakończył już przyjmowanie trzech opakowań silnych leków na wątrobę – ogromnie cieszymy się, że udało mu się zakwalifikować do programu refundacji, bo koszt jednego opakowania, wynoszący aż 40 tysięcy złotych, byłby dla nas nieosiągalny. Teraz musimy czekać na wyniki, które pokażą, czy wirus został zniszczony, czy tylko uśpiony. To od tych wyników zależy dalszy plan leczenia...

    Ja z kolei przechodzę właśnie drugi cykl radioterapii. Po pierwszych dwóch naświetlaniach w grudniu straciłam przytomność – lekarze mają bardzo ograniczone możliwości leczenia ze względu na moje choroby współistniejące, co uniemożliwia także podanie chemioterapii.

    Tomasz Wojnarowski

    Obecnie jestem po trzecim dniu radioterapii i przede mną jeszcze 17. Staram się trzymać nadziei, że tym razem wszystko się powiedzie, choć przyszłość wciąż jest dla nas niepewna.

    Wasze wsparcie jest dla nas bezcenne – zarówno emocjonalne, jak i finansowe. Dzięki niemu możemy mierzyć się z tymi trudnościami, które każdego dnia stają nam na drodze.

    Prosimy, bądźcie z nami dalej w tej walce. Każda wpłata, każde udostępnienie zbiórki to krok bliżej do zapewnienia nam szansy na zdrowie i spokojniejszy czas. Z całego serca dziękujemy za Waszą pomoc i dobre słowo.

    Sylwia i Tomasz

  • Los nie jest dla nas łaskawy! Nasz stan zdrowia się POGORSZYŁ❗️

    Czas leczenia niestety przyniósł ze sobą niespodziewane problemy… Sylwia przeszła operację, lecz wyniki badań po zabiegu okazały się kolejnym ciosem – pojawiły się przerzuty do węzłów chłonnych!

    Sylwię czekają dalsze, rozszerzone badania, które niestety są bardzo drogie. Lekarze szukają też najlepszego leczenia, ale najpierw muszą poznać aktualne wyniki. Konieczne było też rozpoczęcie rehabilitacji onkologicznej.

    Stan Tomka niestety również jest zły… Leki, które bierze już od kilku miesięcy, nie przynoszą poprawy. Jego wątroba jest w coraz gorszym stanie! Ból, osłabienie organizmu i problemy ze wzrokiem są tak przytłaczające…

    Mimo wszystko cały czas staramy się walczyć, niekiedy ze łzami w oczach. Jesteśmy też bardzo wdzięczni za Waszą dotychczasową pomoc! Niestety dalej potrzebujemy wsparcia…

    Nie wiemy, jak długo będzie trwała nasza walka. Każda wpłata to dla nas nieoceniona pomoc!

    Sylwia i Tomek

Opis zbiórki

Ostatnio często siedząc wieczorami, oczy zalewają mi się łzami. W głowie tli się tylko jedno pytanie: „czy wyczerpaliśmy z mężem już limit cierpienia, czy okrutny los jeszcze coś na nas zrzuci?" Dając sobie każdego dnia dowód, złożonej wiele lat temu przysięgi małżeńskiej, w zdrowiu i chorobie, trwamy  razem w cierpieniu. Nie rozumiem, dlaczego życie rozdając karty, wciąż życzy nam źle…

Na początku roku otrzymałam telefon z pytaniem, czy chciałabym wziąć udział w darmowym badaniu mammografii. Stwierdziłam, że to świetna okazja, bo przecież regularne badanie się jest ważne. Dokładnie 9 lutego 2024 roku udałam się na wizytę, a już po kilku dniach otrzymałam kolejny telefon. Zdanie: „wykryliśmy w Pani piersi guza” już nigdy nie wymaże się z mojej pamięci. Poczułam jak grunt pod moimi nogami gwałtownie osuwa się w dół!

Dokładna diagnostyka trochę trwała, jednak tuż po Wielkanocy było pewne, że nowotwór jest złośliwy. Odbyłam konsylium lekarskie, a już niedługo odbędzie się kolejne. Dowiem się wtedy jak będzie wyglądać moje leczenie. Sytuacja nie jest prosta, ponieważ cierpię na wiele chorób współistniejących. Lekarze muszą rozważyć wszystkie możliwości i podjąć decyzję, która mi pomoże, a nie dodatkowo osłabi. Posiadam także orzeczenie o niepełnosprawności w stopniu znacznym – powoduje to, że nie mogę pracować.

Tomasz Wojnarowski

Niestety zdrowie mojego męża, również jest niezwykle kruche. W listopadzie 2023 roku Tomek całkowicie stracił wzrok w wyniku choroby genetycznej. Wiedzieliśmy, że tak się może wydarzyć, jednak na takie zdarzenie chyba nikt nie potrafi się przygotować… Życie Tomka wywróciło się do góry nogami, a to nie wszystko…

Na początku roku spadła na nas kolejna tragedia. Lekarze odkryli przyczynę złych wyników prób wątrobowych męża. Okazało się, że Tomek został zarażony wirusem typu C,  który poważnie uszkodził wątrobę doprowadził do marskości wątroby. Wszelkie działania prowadzone przez lekarzy muszą zostać wstrzymane do czasu, aż mąż uwolni się od wirusa. 

Problemów jest naprawdę wiele, jednak obecnie najbardziej odczuwamy te finansowe. Nie jestem w stanie wykupić całej recepty. Leczenie jest bardzo kosztowne a do tego dochodzą konsultacje, specjalna dieta… Mąż przez utratę wzroku nie może pracować i znaleźliśmy się w położeniu, w którym wcześniej nie byliśmy. Zawsze pomagaliśmy innym, a dziś to my potrzebujemy pomocy…

Nie chcemy prosić o dużo, ale jeśli możesz – wesprzyj nas, chociaż najmniejszą wpłatą. Toniemy w morzu potrzeb, ale wierzymy, że ze wsparciem dobrych ludzi będziemy mogli dalej walczyć z przeciwnościami, które zesłał na nas okrutny los! Za każdy przejaw dobrego serca DZIĘKUJEMY!

Sylwia i Tomek

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Sylwia i Tomasz Wojnarowscy wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj