Sylwia Kwaśny - zdjęcie główne

Choroba zabrała wiele, ale nie zdołała zabrać nadziei na życie... Pomóż mi w walce z nowotworem!

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Sylwia Kwaśny, 42 lata
Bielsko-Biała, śląskie
Rak szyjki macicy z przerzutami
Rozpoczęcie: 16 marca 2022
Zakończenie: 28 czerwca 2022
1861 zł
Wsparły 43 osoby
Spoczywaj w pokoju

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Sylwia Kwaśny, 42 lata
Bielsko-Biała, śląskie
Rak szyjki macicy z przerzutami
Rozpoczęcie: 16 marca 2022
Zakończenie: 28 czerwca 2022

Opis zbiórki

W 2018 roku zdiagnozowano u mnie nowotwór złośliwy szyjki macicy. Niestety okazał się on nieoperacyjny, więc jedyna nadzieja pozostawała w leczeniu, które miało spowodować zmniejszenie się guza. Po wielu seriach radioterapii, brachyterapii i chemioterapii guz został chwilowo uśpiony, co pozwoliło mi na rok wytchnienia. Wydawało się, że wszystko zmierza w dobrą stronę jednak diagnoza, którą usłyszałam po czasie, była druzgocąca... 

Przerzuty na jajniki, węzły chłonne, płuca, nerki… Rak zaczął siać spustoszenie w moim organizmie. Kolejne serie chemioterapii i radioterapii przeplatane bólem, wymiotami, gorączką, dreszczami nie przynosiły znaczących rezultatów a guz, zamiast zmieszać się, urósł. Zaczął uciskać na nerwy i żyły w nodze. Ciało jest napuchnięte, co powoduje ogromny ból oraz trudności w poruszaniu się. Każda, nawet najprostsza czynność jest dla mnie ogromnym wyzwaniem.

Po miesiącach cierpienia w końcu trafił się lek, który pomaga w walce z rakiem. Przez ostatnie kilka tygodni podczas chemioterapii udało mi się otrzymać dawki tego leku, a wyniki okazały się obiecujące. Guz nieznacznie zaczął się pomniejszać. Jednak na tym skończyły się dobre wiadomości. Lek nie jest refundowany... Musi on być podawany przy każdej chemioterapii, którą otrzymuję, co 3 tygodnie w ilości jednej bądź dwóch dawek w zależności od rozpisanego leczenia.  

W tej chwili jest to jedyna możliwość, która pozwoli mi na przeżycie jak najdłużej, nie powodując przy tym ogromnego bólu. W związku z tym zwracam się z prośbą o wsparcie finansowe w leczeniu onkologicznym. Zebranie pieniądze przeznaczę na finansowanie leku, lekarstwa, które przyjmuję po chemioterapii oraz niezbędne środki higieny.

Z zawodu jestem fryzjerką, a po etacie mamą 9-letniego chłopca. Walkę z chorobą nowotworową zaczęłam kilka lat temu. Jako osoba zajmująca się profesjonalnie stylizacją i pielęgnacją włosów bardzo przeżyłam ich utratę. Wszystko to jednak schodzi na drugi plan, gdyż w tej chwili najważniejszy jest mój syn. Jest on moim największym skarbem i chcę się z nim cieszyć każdym dniem.

W moim życiu przewijają się ludzie dobrym sercu, przyjaciele, znajomi rodzina. Są to ludzie, na których mogę liczyć i wiem, że pomogą mi w tej trudnej dla mnie sytuacji, abym jak najdłużej mogła patrzeć, jak mój syn dorasta.

Liczy się każda złotówka, ponieważ dla mnie to kolejny dzień, miesiąc, rok życia. Czas spędzony z najbliższymi, których bardzo kocha, Dlatego proszę, przeczytaj mój apel i wesprzyj moją walkę o lepszą przyszłość!

Sylwia

Wpłaty

Sortuj według