Twoje ustawienia przeglądarki są nietypowe i niektóre funkcje strony mogą działać nieprawidłowo.

Zalecamy sprawdzenie ustawień i włączenie plików cookie.

Sylwia Madej - zdjęcie główne

Sylwia była zaledwie parę kroków od domu, gdy doszło do tragicznego wypadku! Ratuj!

Cel zbiórki: Półroczny turnus rehabilitacyjny

Zgłaszający zbiórkę:
Sylwia Madej
Burów, małopolskie
Stan po wypadku z urazem wielonarządowym, stan po kraniektomii odbarczającej, złamanie miednicy, stan po tracheostomii, stan po założeniu zastawki komorowo-otrzewnowej z powodu wodogłowia, minimalny stan świadomości
Rozpoczęcie: 19 maja 2025
Zakończenie: 14 lipca 2025
Spoczywaj w pokoju
75 945 zł(39,1%)
Wsparły 684 osoby

Cel zbiórki: Półroczny turnus rehabilitacyjny

Zgłaszający zbiórkę:
Sylwia Madej
Burów, małopolskie
Stan po wypadku z urazem wielonarządowym, stan po kraniektomii odbarczającej, złamanie miednicy, stan po tracheostomii, stan po założeniu zastawki komorowo-otrzewnowej z powodu wodogłowia, minimalny stan świadomości
Rozpoczęcie: 19 maja 2025
Zakończenie: 14 lipca 2025

Z głębokim smutkiem i żalem przyjęliśmy informację o śmierci Sylwii. Wierzymy, że jest już w świecie, w którym nie ma bólu i cierpienia...

Rodzinie i bliskim składamy najszczersze kondolencje.

Opis zbiórki

Moja córka to cicha, spokojna dusza – skromna, uśmiechnięta. Zawsze gotowa porozmawiać, pocieszyć, wysłuchać i nieść pomoc drugiemu człowiekowi. Niestety, wszystko to przerwał dramatyczny wypadek komunikacyjny. Sylwia przechodziła przez pasy – zaledwie kilka kroków od swojego domu. Przez lata była wrażliwa na cierpienie innych, lecz dziś sama potrzebuje naszej pomocy, by wrócić do życia. 

Wypadek był dla nas wszystkich niewyobrażalnym szokiem. Nie możemy uwierzyć, że osoba tak dobra i pełna życia w jednej chwili znalazła się w stanie krytycznym, walcząc o każdy dzień. Sylwia doznała bardzo poważnych obrażeń, a najciężej ucierpiała jej głowa...

Sylwia Madej

Jesteśmy w rozpaczy. Codziennie żyjemy w niepewności, z drżącym sercem pytając lekarzy o jej stan. Każdy dzień to dla nas ogromny lęk, ale i nadzieja, że jeszcze będzie dobrze. 

Dla Sylwii od zawsze najważniejsza była rodzina. Marzyła, by kiedyś stworzyć własny, pełen miłości dom. Radość znajdowała w podróżach do miejsc świętych, które były dla niej źródłem duchowej siły i spokoju. Na co dzień studiowała i pracowała w małym sklepiku z dewocjonaliami.

Sylwia Madej

Już dziś wiemy, że po wyjściu ze szpitala Sylwia będzie potrzebowała intensywnej rehabilitacji w prywatnym ośrodku. Tylko tam ma szansę odzyskać sprawność, godność i marzenia o samodzielnym życiu. Niestety, koszty takiego leczenia są ogromne i przekraczają możliwości jej najbliższych… 

Dlatego dziś potrzebujemy Twojej pomocy. Każda, nawet najmniejsza wpłata może przybliżyć Sylwię do powrotu do zdrowia. Razem możemy dać jej szansę na nowy początek. Prosimy, pomóż Sylwii stanąć na nogi. Podaruj jej nadzieję i życie.

Tata Sylwii

Wpłaty

Sortuj według
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    200 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    100 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    50 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    610 zł

    Bóg jest dobry! 🙂

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    200 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    500 zł