Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Moje dziecko umiera! Nikt w Polsce nie chce mi pomóc!

Sylwia Mazur
Zbiórka zakończona

Moje dziecko umiera! Nikt w Polsce nie chce mi pomóc!

237 329,00 zł ( 101,17% )
Wsparły 7002 osoby
Cel zbiórki:

Rozszerzona diagnostyka i ustalenie leczenia w Zurychu

Organizator zbiórki: Fundacja ZOBACZ MNIE
Sylwia Mazur, 12 lat
Sitno, lubelskie
Nowotwór złośliwy pnia mózgu
Rozpoczęcie: 6 Sierpnia 2020
Zakończenie: 31 Sierpnia 2020

Aktualizacje

Dziękujemy za Wasze wsparcie!

Brak słów, by wyrazić naszą wdzięczność za Waszą pomoc i wsparcie dla naszego dziecka. Każdy gest jest dla nas niezwykłym przejawem Waszych dobrych serc! Wasza pomoc dała nam nową nadzieję!

Od 26.08 jesteśmy w Zurychu. W Kinderspital Züric trwają konsultacje neurologiczne, a dziś zostanie przeprowadzona biopsja, na którą tak długo czekaliśmy. Jej wyniki pomogą specjalistom opracować dopasowany plan leczenia.

Sylwia Mazur

W tej chwili jedyne, o co możemy prosić to modlitwa, by wyniki dawały nadzieję na możliwość dalszej walki z potężnym przeciwnikiem.

Daliście nam tak wiele, niech dobro, które nam podarowaliście, wróci do Was z jeszcze większą siłą!

Mama i Sylwia

Nie możemy czekać aż stan się pogorszy❗Pomoc potrzebna natychmiast

Kochani, czas płynie nieubłaganie, a my nie możemy dłużej czekać. Od tych badań zależy życie mojego dziecka! Jeśli stan Sylwii się pogorszy, na leczenie będzie za późno... 

To ostatnia szansa na ratunek❗

Lekarze z Zurychu są gotowi na przyjęcie próbek do badań, a nam brakuje kilkunastu tysięcy do osiągnięcia celu... 

Proszę Was o szansę na nowy początek, o życie dla mojej córki! 

Opis zbiórki

To nie jest prośba o pomoc. To błaganie matki, walczącej o życie dziecka. Lekarze powiedzieli mi jasno, że dla mojej córki nie ma ratunku. Jedynym pocieszeniem miało być dla mnie to, że śmierć nie będzie bolała… 

"Nie wiemy, z jakim guzem zmaga się Sylwia. Nie jesteśmy w stanie zaproponować żadnego konkretnego leczenia" - właśnie takie słowa przekazali mi lekarze po kolejnych badaniach. Nie dając mojemu dziecku żadnej możliwości ratowania się przed wyrokiem śmierci, przed nowotworem, który zaatakował i chce odebrać to, co najcenniejsze: życie.

Nic na to nie wskazywało, zaczęło się od upadku podczas lekcji. Sylwia straciła władzę po prawej stronie ciała. Już wtedy wiedziałam, że dzieje się coś złego.

Diagnoza była bezlitosna: nowotwór złośliwy pnia mózgu. Moje dziecko umiera, a nikt nie chce mi pomóc...

Wypis ze szpitala ze skierowaniem do hospicjum, w którym czeka ją śmierć… Ona ma dopiero 12 lat! 

Nie poddam się w walce o to życie. To nie jest kolejny medyczny przypadek, to moje dziecko.

Konsultacje z najwybitniejszymi lekarzami w Europie, dały nadzieję. Tamtejsi specjaliści zajmują się leczeniem podobnych przypadków z całego świata. Tylko oni dali nam nadzieję... Tylko oni dali szansę na uratowanie Sylwii! Kiedy zaczęłam tracić nadzieję, moje modlitwy zostały wysłuchane!

By wiedzieć, z czym dokładnie się zmagamy, musimy pilnie wykonać biopsję w Zurychu. Taki zabieg pozwoli pobrać fragment guza do szczegółowych badań. To pomoże nam znaleźć odpowiedź na najważniejsze pytanie. Nie możemy czekać! Każdy dzień to ogromne ryzyko. Musimy wykorzystać czas, kiedy Sylwia jest stabilna. Jeśli stan się pogorszy na badania ani na leczenie nie będzie szans. To będzie oznaczało koniec. Pozostanie bezczynne czekanie na to, co ostateczne… 

Mamy tylko trzy tygodnie, żeby zebrać ogromną kwotę i podjąć próbę ratowania  mojej córeczki. Przez łzy błagam wszystkich o ratunek! Nie mogę pozwolić na to, by o życiu Sylwii zdecydowały pieniądze. Sumę niezbędną na badania mogę zdobyć tylko z Twoim wsparciem!

Moją Sylwię w Polsce czeka tylko śmierć...

Błagam o pomoc!

Błagam o ratunek!

Mama 

237 329,00 zł ( 101,17% )
Wsparły 7002 osoby

Obserwuj ważne zbiórki