Sylwia Piechnik - zdjęcie główne

Straszny nowotwór zaatakował naszą 6-letnią córeczkę❗️Pomóż Sylwii pokonać chorobę❗️

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Sylwia Piechnik, 7 lat
Stróże, małopolskie
Neuroblastoma
Rozpoczęcie: 13 stycznia 2025
Zakończenie: 17 kwietnia 2026
17 721 zł
WesprzyjWsparło 157 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0766915
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0766915 Sylwia

Stała pomoc

Regularne wsparcie daje Sylwii poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Sylwia Piechnik, 7 lat
Stróże, małopolskie
Neuroblastoma
Rozpoczęcie: 13 stycznia 2025
Zakończenie: 17 kwietnia 2026

Aktualizacje

  • Ważne informacje w sprawie Sylwii. Prosimy, pomóż nam udźwignąć tę walkę!

    Nasza walka o zdrowie Sylwii trwa. To już ponad półtora roku... Obecnie od trzech miesięcy nieprzerwanie przebywamy w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Krakowie.

    Sylwia przeszła już operację. Chirurgom udało się wyciąć około 95% guza. Niestety konieczne było również usunięcie nerki... Oczywiście po operacji nie obyło się bez komplikacji. Wdał się stan zapalny i wodobrzusze. Do dzisiaj Sylwia ma dren w brzuszku i non stop ściągane są płyny.

    Sylwia Piechnik

    Rozpoczęto również leczenie - chemioterapię. Pierwsza seria już za nami. Zmęczony leczeniem organizm oraz jednoczesna chemia dożylna i w tabletkach spowodowały spadki parametrów krwi u Sylwii i praktycznie co drugi dzień córka ma przetaczaną krew albo płytki. Niestety po ostatnim przetoczeniu krwi nastąpiła reakcja alergiczna i Sylwia znalazła się na intensywnej terapii pod tlenem, gdzie przebywa do dzisiaj. Jej stan powoli się stabilizuje.

    Każda ingerencja w jej organizm przeraża nas i powoduje wielki strach, nie wiemy, co tym razem może wydarzyć się naszej małej istotce. Na zmianę siedzimy przy niej i patrzymy jak to dziecko z rurkami, wenflonami, drenem i aparaturą walczy dzielnie z tym nierównym przeciwnikiem. 

    Szpital stał się naszym drugim domem, a oddział onkologiczny to nasza codzienność. Lekarze i pielęgniarki to ciocie, a szpitalny fotel to wymarzone łóżko sypialniane. Bez Waszej pomocy byłoby jeszcze trudniej. Dziękujemy, że jesteście z nami, że nas wspieracie i pamiętacie o Sylwii. Prosimy o dalszą pomoc!

    Rodzice

  • Dalsze problemy z leczeniem Sylwii... Prosimy o wsparcie!

    Aktualnie jesteśmy w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Krakowie na oddziale chirurgii. Niestety nie mamy zbyt dobrych wieści. Po wielu badaniach przeprowadzonych w Krakowie i dwukrotnie w Warszawie lekarze stwierdzili, że wyniki badań nie są jednoznaczne, ponieważ w tomografii zaniepokoiła ich wielkość guza i lokalizacja...

    Wobec tego podjęto decyzję o zabiegu pobrania wycinków do badań genetycznych, które już niestety nie są refundowane przez NFZ. Sylwia jest przygotowywana do operacji. Po pobraniu wycinków będziemy musieli zawieźć je osobiście do Wrocławia, a stamtąd pojadą następnie do Niemiec. Wyniki tych badań pozwolą lekarzom podjąć decyzję, co dalej i dostosować docelowe leczenie.

    I znów nadchodzą dla nas ciężkie chwile niepewności. Operacja jest ryzykowna, ponieważ guz jest usytuowany w trudno dostępnym miejscu. Ale wierzymy, że wszystko odbędzie się bez komplikacji. A wiara czyni cuda...

    Dziękujemy, że na wspierajcie i prosimy, bądźcie dalej z nami!

    Rodzice Sylwii

  • Najnowsze wieści na temat Sylwii!

    Nasza dzielna córeczka kontynuuje walkę z neuroblastomą, okrutnym nowotworem, który zagraża jej życiu... Prosimy o dalsze wsparcie!

    Za nami 3 seria immunoterapii. W trakcie pobytu w szpitalu Sylwia gorączkowała, miała biegunkę i nieżyt jelitowy spowodowany rotawirusem. Doszło również do obturacji oskrzeli. W związku z tym znów straciła na wadze i pogłębiła się kacheksja (zespół zaburzeń metabolicznych).

    Sylwia Piechnik

    Obecnie Sylwia przebywa w domu i stosujemy dietę według ścisłych zaleceń dietetyka. Przez okres 14 dni córka musi zażywać specjalny lek, który przygotowuje ją do kolejnej, czwartej już, serii immunoterapii. W tym czasie konieczne jest przeprowadzanie badań krwi, które będą kontrolować parametry narządów wewnętrznych, ponieważ lek może powodować uszkodzenia w organizmie...

    Każda seria immunoterapii zaskakuje nas kolejnymi powikłaniami. Leczenie jest trudne i skomplikowane. Na pewno jeszcze wiele przed nami, mamy nadzieję, że teraz będzie już tylko lepiej. I tego się trzymamy.

    Bardzo prosimy, nie zostawiajcie nas samych w tej walce! Będziemy wdzięczny za każdą wpłatę, za każde udostępnienie zbiórki!

    Rodzice

Opis zbiórki

Sylwia to bardzo radosna i bystra sześciolatka. Niestety w jej życiu pojawiły się nieproszony gość – nowotwór złośliwy o nazwie neuroblastoma... Jako rodzice z całego serca prosimy Cię o wsparcie tej zbiórki! Walczymy o życie Sylwii i sami nie damy sobie rady.

W ubiegłym roku, dokładnie w "Boże Ciało", córeczka skarżyła się na ból pleców. Po wizycie na całodobowej opiece lekarskiej nasze życie przewróciło się do góry nogami, a nasz świat się zatrzymał. Zostaliśmy pilnie odesłani na SOR, a z niego bezpośrednio do Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie na oddział onkologii.

Sylwia Piechnik

Tam usłyszeliśmy straszną diagnozę: neuroblastoma IV stopnia! Okazało się, że w brzuszku naszej córeczki jest guz, który dał już przerzuty do szpiku kostnego i kości!

Od tamtej pory nasze życie musiało skupić się na walce o Sylwię. Po szeregu specjalistycznych badań zaczął się pierwszy etap leczenia – chemioterapia w siedmiu cyklach. Następnie po kolejnych badaniach podano wysokodawkową chemioterapię.

Sylwia Piechnik

Później odbył się najtrudniejsza etap leczenia, czyli przeszczep autoimmunologiczny komórek krwiotwórczych. Niestety wystąpiły poważne skutki uboczne, córeczka miała poparzoną jamę ustną i przełyk... W trakcie całego leczenia miała też kilka razy przetaczaną krew i przez cały ten okres podawano jej szereg leków.

W końcu 22 listopada 2024 w Dolnośląskim Szpitalu Specjalistycznym przeprowadzono zabieg operacyjny laparotomii i rozszerzonej biopsji zmian resztkowych. Niestety guza nie udało się wyciąć w całości. Dodatkowo wystąpiły powikłania, takie jak problemy z saturacją i oddychaniem... Sylwia tydzień spędziła na OIOMie, a my strasznie się o nią baliśmy.

Sylwia Piechnik

Aktualnie nasza córka poddawana jest radioterapii w znieczuleniu ogólnym. Przed nami kolejne terapie i badania, między innymi w Warszawie. Sylwia dzielnie znosi leczenie, od czasu diagnozy bardzo wydoroślała. Jesteśmy z niej tacy dumni!

Każde nasze wyjazdy, pobyty poza domem, dojazdy do szpitali to olbrzymie koszty. A przed nami jeszcze daleka droga i ciągła niepewność co przyniesie jutro.

Musimy walczyć o nasze maleństwo - ukochaną córeczkę i potrzebujemy waszej pomocy. Prosimy o pomoc! Wierzymy, że dobro wraca!

Rodzice

Wybierz zakładkę
Sortuj według