Twoje ustawienia przeglądarki są nietypowe i niektóre funkcje strony mogą działać nieprawidłowo.

Zalecamy sprawdzenie ustawień i włączenie plików cookie.

Sylwia Szarmach - zdjęcie główne

O krok od śmierci... Żyję, ale potrzebuję Twojej pomocy!

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, zakup sprzętu rehabilitacyjnego

Organizator zbiórki:
Sylwia Szarmach, 46 lat
Gdańsk, pomorskie
Niedokrwienie kręgosłupa piersiowego w wyniku zatorowości powietrznej - choroba dekompresyjna
Rozpoczęcie: 7 lutego 2023
Zakończenie: 19 maja 2026
35 833 zł
WesprzyjWsparły 304 osoby
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0254060
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0254060 Sylwia

Stała pomoc

Regularne wsparcie daje Sylwii poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, zakup sprzętu rehabilitacyjnego

Organizator zbiórki:
Sylwia Szarmach, 46 lat
Gdańsk, pomorskie
Niedokrwienie kręgosłupa piersiowego w wyniku zatorowości powietrznej - choroba dekompresyjna
Rozpoczęcie: 7 lutego 2023
Zakończenie: 19 maja 2026

Opis zbiórki

Czerpać z życia pełnymi garściami – to dla mnie nie slogan, a wręcz życiowe motto. Kocham być aktywna, robić nietuzinkowe rzeczy. Kocham czuć, doświadczać i być samodzielna. Po prostu kocham Cię życie nad życie! 

Jednak ono postanowiło postawić przede mną wyzwanie, któremu nie jestem w stanie podołać sama…

W 2022 roku podczas nurkowania uległam bardzo poważnemu wypadkowi.

Podczas wynurza pojawiły się pierwsze objawy DCS typu drugiego (neurologiczny), czyli choroba dekompresyjna, która doprowadziła do rozprężenia azotu w rdzeniu kręgowym.

Otarłam się o śmierć, a skutki są dramatyczne.

Ten wypadek całkowicie zmienił moje dotychczasowe życie…

Aż trzy tygodnie w komorze hiperbarycznej walczyłam o życie w jednej z najlepszych niemieckich klinik. Byłam sparaliżowana! Doświadczeni w dziedzinie nurkowej lekarze przyznali, że jestem ich pierwszą kobietą nurkiem i jednocześnie ich najcięższym przypadkiem… Ku  zaskoczeniu stwierdzili, że dzielnie dochodzę do siebie!

To była pierwsza pozytywna wiadomość od czasu wypadku.

Powrót do Polski i kolejne 4 tygodnie spędzone na oddziale rehabilitacji neurologicznej, a to dopiero początek bolesnej i ciągłej rehabilitacji… Za chwilę kolejny pobyt w klinice.

Walczę z paraliżem i niedowładem. 

Każdego dnia budzę się z myślą „Świat mnie potrzebuje” „mam jeszcze dużo dobrego dla naszej Ziemi do zrobienia”, ale by móc dalej działać najpierw potrzebuję Twojej pomocy…

Koncentruję się na rehabilitacji, mówią, że jestem silna, że dam radę – że MUSZĘ! Ale oprócz mojej woli walki potrzebne jest coś jeszcze – pieniądze.

Stan zdrowia uniemożliwia mi podjęcie pracy. Nagle, z dnia na dzień zostałam bez środków do życia. A one są potrzebne, by móc kontynuować leczenie!

Leczenie i profesjonalna rehabilitacja, fizjoterapia, hipoterapia, masaże generują ogromne koszty. 

Dziś jestem zmuszona prosić o Twoje cenne wsparcie! Pomaganie jest przecież takie magiczne.

Proszę, pomóż mi!

Sylwia

Wybierz zakładkę
Sortuj według