Ziemowit Szabłowski - zdjęcie główne

Śmierć mamy 4 dzieci, a później pożar❗️Pomóż rodzinie Szabłowskich po tragedii!

Cel zbiórki: Wsparcie rodziny po śmierci Mamy i utracie dachu nad głową

Zgłaszający zbiórkę:
Ziemowit Szabłowski, 38 lat
Wiry, dolnośląskie
Pożar
Rozpoczęcie: 4 marca 2026
Zakończenie: 4 czerwca 2026
26 580 zł(24,99%)
Brakuje 79 803 zł
WesprzyjWsparło 329 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0939827
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Cel zbiórki: Wsparcie rodziny po śmierci Mamy i utracie dachu nad głową

Zgłaszający zbiórkę:
Ziemowit Szabłowski, 38 lat
Wiry, dolnośląskie
Pożar
Rozpoczęcie: 4 marca 2026
Zakończenie: 4 czerwca 2026

Opis zbiórki

14 lutego – dzień miłości i zakochanych. Właśnie tego dnia straciłem ukochaną żonę, a czwórka naszych dzieci mamę! Los okrutnie zakpił sobie z naszej rodziny... Gdy próbowaliśmy wrócić do codzienności, zdarzyła się kolejna tragedia: spłonęło nasze mieszkanie!

Ewelina była sercem naszej rodziny, mamą 2-letniej Jagody, 5-letniej Mai, 8-letniej Zuzi i 14-letniego Mirka. Jej nagła śmierć sprawiła, że zawalił się nasz świat! Byłem pogrążony w żałobie, ale wiedziałem, że nie mogę zupełnie się poddać: mam dzieci, mam dla kogo żyć! 

Wspierając się wzajemnie, próbowaliśmy wrócić do zwyczajnego życia: do pracy, szkoły, przedszkola. I wtedy zdarzył się dramat. W budynku, gdzie mieszkamy, doszło do pożaru komina. Straty, które spowodował ogień oraz skutki akcji gaśniczej sprawiły, że nasze mieszkanie zostało zniszczone i nie możemy tam wrócić.

Ziemowit Szabłowski

Wszystkie pomieszczenia są zadymione i zalane, a pożar doprowadził do uszkodzeń konstrukcyjnych i instalacyjnych. W obecnym stanie lokal nie nadaje się do zamieszkania! Konieczny jest remont i naprawa systemu ogrzewania. Chciałbym także zakupić podstawowe wyposażenie i móc zapewnić dzieciom wszystko, czego będą potrzebować do czasu zakończenia prac w mieszkaniu. 

Zawsze radziłem sobie samodzielnie, pracowałem zawodowo oraz jako żołnierz WOT. To ja pomagałem innym... Nie sądziłem, że kiedyś przyjdzie moment, gdy to ja będę musiał poprosić o pomoc. Wciąż trudno mi w to wszystko uwierzyć, ale nie mogę czekać – muszę poprosić Was, ludzi o dobrych sercach, o wsparcie!

Ziemowit Szabłowski

Dzieci w jednej chwili straciły ukochaną, najważniejszą osobę. Mamę, która była ostoją bezpieczeństwa i na każdy problem potrafiła znaleźć radę. Niedługo później utraciliśmy dach nad głową... Choćbym bardzo chciał, nie mogę zmienić przeszłości – chcę więc zrobić wszystko, co w mojej mocy, by zadbać o przyszłość dla dzieci i podarować im choć odrobinę nadziei!

Proszę Was – jako zdruzgotany po śmierci żony mąż i ojciec – pomóżcie nam w tym niewyobrażalnie trudnym czasie!

Ziemowit

Wybierz zakładkę
Sortuj według