

Walczę o jak najlepsze życie dla mojego jedynego dziecka – Szymonka!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, zakup sprzętu rehabilitacyjnego
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
5 Stałych Pomagaczy
Dołącz- Omarizaczyna wspierać co miesiąc
- Anonimowy Pomagaczzaczyna wspierać co miesiąc
- Anonimowy Pomagaczzaczyna wspierać co miesiąc
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, zakup sprzętu rehabilitacyjnego
Opis zbiórki
Mój synek urodził się z bardzo poważnymi, licznymi wadami. Pomimo wielu operacji i ciągłej walki wciąż wymaga specjalistycznej opieki, rehabilitacji i sprzętu medycznego. Sama nie dam już rady udźwignąć tego wszystkiego… Dlatego proszę o pomoc. Wierzę, że z Waszym wsparciem Szymonek będzie mógł żyć jak najlepiej.
W 4. miesiącu ciąży dowiedziałam się, że synek urodzi się z rozszczepem wargi i podniebienia. Pod koniec ciąży pojawiły się kolejne dramatyczne wiadomości – lekarze odkryli dodatkowe wady i powiedzieli mi, że moje dziecko może przeżyć tylko kilka dni. To był szok, którego nie da się opisać…
Po narodzinach Szymonek spędził pierwsze 3 miesiące życia na OIOM-ie. Każdy dzień był walką. Synek przetrwał, a ja uczyłam się, jak opiekować się tak chorym, kruchym maleństwem, by w końcu móc zabrać go do domu.

Gdy Szymek miał zaledwie pół roku, zaczęły się pierwsze operacje: najpierw rozszczep wargi, później podniebienia. Najgorsze wydarzyło się przy próbie wyjęcia sondy – doszło do ciężkiego zapalenia płuc. Znów OIOM i znów ten ogromny strach.
W wieku 4 lat konieczne było założenie PEG-a do żywienia. Do dziś jest tak karmiony. Szymek ma również tracheostomię – w nocy oddycha przez respirator. Każdą noc spędzam nasłuchując cichego pikania maszyny, która mówi mi, czy mój synek oddycha równo…
Rehabilitację rozpoczęliśmy, gdy Szymek miał 6 miesięcy. Dzięki ciężkiej, codziennej pracy potrafi dziś sam usiąść i poruszać się przy podtrzymaniu. Mam ogromną nadzieję, że kiedyś zacznie chodzić samodzielnie – to moje największe marzenie.

Lekarze ostrzegają mnie jednak, że narastający przykurcz ścięgna Achillesa może doprowadzić do kolejnej operacji. Intensywna rehabilitacja na turnusach jest dla Szymka najskuteczniejsza, ale ich koszt jest ogromny… Nie jestem w stanie pokryć tego sama.
Szymonek rośnie, a ja – drobna mama – coraz trudniej radzę sobie z jego podnoszeniem, przenoszeniem, ubieraniem. Jesteśmy już na etapie, w którym konieczne jest wyposażenie domu w sprzęty ułatwiające opiekę i chroniące zarówno jego, jak i mnie.
Mimo tak trudnego startu Szymonek chodzi do szkoły, ma zajęcia ruchowe, sensoryczne, ćwiczy z neurologopedą. Kontakt z innymi dziećmi daje mu ogrom radości. Rozumie świat, rozumie mnie – a ja wiem, co znaczą każda jego sylaba i gest. Chcę dać mu szansę na jak najlepsze życie.
Proszę – pomóżcie mi dalej walczyć o przyszłość mojego dziecka. Szymonek to mój cały świat...
Kasia, mama Szymonka

- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa10 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa10 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowaX zł