Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Za tym uśmiechem kryje się okrutna choroba – mało czasu, by uratować Szymona❗️

Szymon Dziadek
Pilne!

Za tym uśmiechem kryje się okrutna choroba – mało czasu, by uratować Szymona❗️

Wpłać wysyłając SMS

Numer 75365
Treść 0215897
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz
Cel zbiórki:

Protonoterapia w klinice w Essen

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Szymon Dziadek, 5 lat
PIŁA KOŚCIELECKA, małopolskie
Guz mózgu - medulloblastoma
Rozpoczęcie: 2 Sierpnia 2022
Zakończenie: 5 Listopada 2022

Opis zbiórki

Dziś 5-letniemu Szymkowi grozi śmierć, bo choroba, z którą przyszło mu walczyć jest silniejsza od większości dzieci i osób dorosłych... Guz mózgu - Medulloblastoma - wysysa z naszego dziecka życie. Jedyną szansą na ratunek jest protonoterapia w specjalistycznej klinice w Essen. Niestety, jej cena jest gigantyczna!

Dlatego błagamy, pomóżcie nam!

----

Jeszcze na początku tego roku Szymek był zdrowym i szczęśliwym dzieckiem. Mógł cieszyć się dzieciństwem, bawić, szaleć, biegać po podwórku. Nawet przez myśl nam nie przeszło, że to wszystko może skończyć się w jednej chwili, tak nagle. Cały czas mamy nadzieję, że to, co teraz dzieje się w naszym życiu, to tylko zły sen. Koszmar, z którego za chwilę się obudzimy.

Jednak on nadal trwa...

Maj – ciepły, wiosenny czas... Zupełnie nic nie zapowiadało, że nasze życie lada moment tak diametralnie się zmieni. Nasz 5-letni synek źle się poczuł. Najpierw pojawiły się nudności i wymioty, a za chwilę brak sił i pogorszenie samopoczucia. Szybko trafiliśmy do szpitala. 

Na miejscu Szymon przeszedł szereg badań, które jednoznacznie wykazały obecność wielkiego guza w jego głowie. Byliśmy przerażeni! 

Lekarze podjęli decyzję o natychmiastowej operacji. Na szczęście, mimo wielkiego ryzyka - zabieg się udał. Guz został usunięty, a jego fragment został wykorzystany do biopsji i badań histopatologicznych. Niestety, wyniki okazały się zatrważające – nowotwór złośliwy mózgu, Medulloblastoma, IV stopień złośliwości. To jeden z najgorszych możliwych nowotworów, bardzo trudny do leczenia, bardzo niebezpieczny. W jednej sekundzie straciliśmy grunt pod nogami. Nie wiedzieliśmy wtedy jeszcze, że to nie koniec tragicznych informacji... 

Chwilę później wykonano kolejne badania, które wykazały przerzuty na kręgosłupie Szymona. Niestety nieoperacyjne... Ból, jaki wtedy czuliśmy, był tak palący, że nie mogłam nic powiedzieć, ani złapać oddechu. Jedyne, o czym myślałam to żeby stamtąd wybiec i przytulić naszego syna... 

Później długo nie mogliśmy się pozbierać po tym, co usłyszeliśmy. Mijały dni, a my wciąż żyliśmy jak w koszmarze. Wiedzieliśmy jednak, że nie możemy się poddać! Natychmiast rozpoczęliśmy leczenie. 

Obecnie synek jest już po dwóch cyklach wyczerpującej chemioterapii, a przed nim jeszcze kolejne dwa. Niestety, już dziś wiemy, że to nie wystarczy. Przy tak ciężkim i nieobliczalnym wrogu, potrzebne jest długotrwałe, specjalistyczne leczenie. Szukając ratunku, znaleźliśmy niemiecką klinikę w Essen, specjalizującą się w walce z tego typu nowotworami. To miejsce stało się naszym światełkiem w tunelu.

W tamtejszej klinice stosowana jest protonoterapia, która jest bezpieczniejszą drogą leczenia i daje świetne rezultaty. Wiązka protonów zostaje nakierowana bezpośrednio na guz, nie niszcząc zdrowych tkanek. To szansa dla naszego synka, szansa, by wyzdrowiał, by żył...

Natychmiast skontaktowaliśmy się z kliniką i kilka dni później Szymon otrzymał klasyfikację do leczenia. Dziś jesteśmy w trakcie załatwiania formalności. Wciąż czekamy na szczegółowe kosztorysy, jednak już wiemy, że łączny koszt będzie ogromny i wyniesie ponad 50 tysięcy euro! Czasu mamy mało, opłacić leczenie musimy do połowy września! Dlatego błagamy o Twoją pomoc! 

Odkąd rak wdarł się bez pytania do naszego życia, liczy się tylko jedno – to, by nasz synek żył. Z zaciśniętymi zębami przejdziemy przez piekło, które zgotowała nam choroba, by tylko ratować  nasze dziecko. Niestety, choćbyśmy stawali na głowie, sami nie zapłacimy tej olbrzymiej kwoty... Pomóżcie nam! 

Liczy się każda minuta, każda złotówka, każde słowo wsparcia... 

Rodzice Szymona

Szymon Dziadek

Kwota zbiórki jest kwotą szacunkową. 

Wpłać wysyłając SMS

Numer 75365
Treść 0215897
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Pomóż mi nagłośnić zbiórkę

Baner na stronę

Obserwuj ważne zbiórki