Twoje ustawienia przeglądarki są nietypowe i niektóre funkcje strony mogą działać nieprawidłowo.

Zalecamy sprawdzenie ustawień i włączenie plików cookie.

Pilne!
Szymon Kolankowski - zdjęcie główne

16 lat to nie czas na onkologię - pomóżmy Szymonowi wygrać z nowotworem❗️

Cel zbiórki: walka z nowotworem, leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Szymon Kolankowski, 17 lat
Toruń, kujawsko-pomorskie
Rak nosogardła III stadium
Rozpoczęcie: 18 lipca 2025
Zakończenie: 22 października 2026
24 870 zł(46,76%)
Brakuje 28 322 zł
WesprzyjWsparły 562 osoby
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0823781
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0823781 Szymon

Stała pomoc

Regularne wsparcie daje Szymonowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Dowiedz się więcej o Stałej Pomocy
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc

Cel zbiórki: walka z nowotworem, leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Szymon Kolankowski, 17 lat
Toruń, kujawsko-pomorskie
Rak nosogardła III stadium
Rozpoczęcie: 18 lipca 2025
Zakończenie: 22 października 2026

Aktualizacje

  • Jest podejrzenie przerzutów do węzłów chłonnych❗️Prosimy, ratuj Szymona!

    Szymon niedawno skończył leczenie podtrzymujące, które trwało od grudnia 2025 r. Wykonano także kilka badań, w tym pozytonową emisyjną tomografię. Wynik PET wykazał świecącą kropkę na węzłach chłonnych szyi…

    Jesteśmy przerażeni! Czekamy na dalsze informacje i kolejne badania USG, ale bardzo boimy się tego, co przyniosą wyniki. Co, jeśli są przerzuty? Co, jeśli nie uda nam się powstrzymać potwora, który atakuje organizm naszego dziecka?!

    Neuropatia nie chce odpuścić. Szymon ma problemy z równowagą, zawrotami głowy, krwotokami z nosa, plamami na całym ciele od nadmiernego ciepła, problemy z czuciem w rękach i nogach, bólami głowy i ogólnym zmęczeniem i brakiem siły. A to nie koniec!

    Chemio- i radioterapia spowodowały całkowite zniszczenie zębów w jamie ustnej, więc Szymon ma problem z rozgryzaniem pokarmu i jego połykaniem. Do tego dochodzą trudności z jamą nosową.

    Szymon Kolankowski

    Dzień zaczyna się od zażycia leków, sterydów, przepłukania zatok i nosa specjalnymi preparatami. Szymon przechodzi kolejne zabiegi oczyszczania nosa, jest też zaplanowany zabieg przegrody nosowej. Syn znosi to wszystko naprawdę bardzo dzielnie.

    Wiemy jednak, że ostatnia wiadomość o możliwych przerzutach do węzłów chłonnych wpłynęła na jego stan. Jest w końcu tylko nastolatkiem, który chciałby korzystać z życia tak jak jego rówieśnicy. Chciałby żyć normalnie, oddychać swobodnie, przełykać bez bólu.

    Robimy wszystko, co w naszej mocy, by mu pomóc. Niestety, leki i sterydy są coraz droższe, do tego dochodzą koszty opieki wielu specjalistów i dojazdów na wizyty. Nasza sytuacja jest naprawdę trudna.

    Dziękujemy za całe wsparcie, które okazaliście nam do tej pory i prosimy – nie przestawajcie wspierać Szymona. Wierzymy, że razem z Wami podarujemy mu lepsze jutro.

    Mama Szymona

  • Szymon przeszedł już tak wiele… 💔 Walka o życie trwa! Prosimy o pomoc!

    Szymon jest po 5 cyklach chemioterapii i aż 40 sesjach radioterapii. To był niezwykle trudny czas, który odcisnął ogromne piętno na jego organizmie. Leczenie, które ratuje życie, przyniosło też niestety cierpienie — poważne poparzenia wewnętrzne i uszkodzenia w obrębie szyi.

    Były dni, kiedy ból był nie do zniesienia… Dzięki lekom i specjalistycznym kremom udało się trochę złagodzić cierpienie i wspomóc regenerację, ale ślady tej walki wciąż są bardzo widoczne.

    To jednak nie koniec…

    Przed Szymonem kolejny, niezwykle ważny etap — leczenie immunologiczne. To ogromna szansa na powrót do zdrowia… ale też ogromny koszt, który przekracza nasze możliwości.

    Szymon Kolankowski

    Dodatkowo Szymon zmaga się z neuropatią obwodową — powikłaniem po leczeniu. Ból, mrowienie, trudności w codziennym funkcjonowaniu… to jego codzienność.

    Radioterapia pozostawiła też inne skutki — Szymon musi przechodzić zabiegi oczyszczania nosa, bo inaczej nie jest w stanie normalnie oddychać… To wszystko sprawia, że każdy dzień jest dla niego walką.

    Patrzymy na niego i serce pęka… ma 17 lat, a przeszedł więcej, niż kiedykolwiek powinien. Dlatego dziś ponownie prosimy Was o pomoc… Każda wpłata, każde udostępnienie ma ogromne znaczenie.

    I jeszcze o jedno — zostawcie Szymonowi kilka słów wsparcia. Wasze komentarze naprawdę dodają nam sił do walki. W chwilach zwątpienia wracamy do nich i to dzięki nim idziemy dalej…

    Nie zostawiajcie nas teraz. 

Opis zbiórki

Mam na imię Szymon, mam 17 lat i mieszkam w Toruniu z mamą Anetą i tatą Dariuszem. Jeszcze niedawno byłem po prostu zwykłym nastolatkiem... Moje życie wypełniała szkoła, spotkania ze znajomymi, marzenia o przyszłości. Od września będę się uczyć w drugiej klasie szkoły branżowej - chcę zostać kucharzem. Niestety, wszystko zmieniło się w jednej chwili.

Przyszłość na razie musi poczekać, bo jestem teraz w szpitalu. Toczę tu najtrudniejszą walkę – tę o życie. Jestem w trakcie intensywnej chemioterapii... Wiem, że to tylko rozdział – bardzo bolesny i trudny – który muszę przetrwać. Nie poddaję się, mam w sobie ogromną wolę walki. Dla mojej rodziny, dla siebie i dla świata, który na mnie czeka. Bardzo proszę o pomoc w tej walce.

Mama Szymona - Aneta: Szymon zaczął chorować w marcu. Najpierw wydawało się, że to świnka, potem leczono go na mononukleozę. Miał mocno powiększone węzły chłonne. Dziś wiemy, że to już jego organizm dawał znać, że dzieje się coś naprawdę złego. Po tym, jak syn aż trzykrotnie zemdlał w krótkim czasie, trafił do szpitala. Guz już musiał powodować taki ucisk, że zaczęły się problemy z równowagą.

W trakcie diagnostyki wykonano rezonans magnetyczny, który ujawnił niepokojącą zmianę. Z Torunia odesłana nas do Bydgoszczy prosto na onkologię... Lekarze zrobili biopsję guza zlokalizowanego w nosogardle. Diagnoza była druzgocąca — nowotwór złośliwy: rak płaskonabłonkowy nosogardła.

Od tamtej chwili życie Szymona i nas, rodziców, już nie jest takie samo. Wszystko podporządkowane jest walce z chorobą. Niestety guz zlokalizowany jest w takim miejscu, że chirurdzy nie mogą go wyciąć. Pozostaje leczenie onkologiczne - trzeba dobić go chemioterapią i radioterapią.

Obecnie Szymon jest w trakcie intensywnej chemioterapii. Są dni lepsze i gorsze. Chemia trwa 6 dni - jeśli wyniki będą w porządku, będziemy mogli wyjść na tydzień-dwa do domu. Czeka nas życie na walizkach, bo jakby się coś działo, z powrotem musimy natychmiast wracać na oddział... Nie są to wymarzone wakacje dla nastolatka, ale nie mamy innego wyjścia.

Po chemii Szymona czeka również radioterapia. Każdy dzień to walka z bólem, zmęczeniem i niepewnością. Mimo wszystko Szymon się nie poddaje — ma ogromną wolę życia i wsparcie kochającej rodziny. Jesteśmy naprawdę dumni z tego, jak radzi sobie w trudnych chwilach.

Leczenie onkologiczne to niestety nie tylko wyzwanie fizyczne i emocjonalne, ale także ogromne obciążenie finansowe. Dojazdy, leki, konsultacje specjalistyczne, psychoonkolog, rehabilitacja – to wszystko generuje koszty, które przekraczają nasze możliwości.

Prosimy Was z całego serca – pomóżcie Szymonowi w tej trudnej walce. Każda złotówka to krok bliżej do zdrowia, do wygranej z nowotworem, do odzyskania przyszłości, którą choroba tak brutalnie próbuje pozostawić. Każdy gest wsparcia daje siłę nadzieję, siłę do walki i wiarę, że Szymon pokona nowotwór. To realna szansa na leczenie, które może uratować mu życie.

Dziękujemy z całej mocy naszych serc za każdą pomoc.

Wybierz zakładkę
Sortuj według