Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Tata z oddziału onkologii walczy o życie 4-letniego synka!

Szymon Kozicki
Pilne!

Tata z oddziału onkologii walczy o życie 4-letniego synka!

900 230,45 zł
Wsparło 25457 osób

Wpłać wysyłając SMS

Numer 72365
Treść 0141358
Koszt 2,46 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0141358 Szymon
Cel zbiórki:

Leczenie i rehabilitacja, koszty dojazdów,

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Szymon Kozicki, 4 latka
Ploniawy, mazowieckie
Nowotwór złośliwy przestrzeni zaotrzewnowej i otrzewnowej
Rozpoczęcie: 27 Lipca 2021
Zakończenie: 24 Kwietnia 2022

Aktualizacje

Co nowego u Szymona? Guz zaczyna wapnieć!

Kochani,

dziękujemy za ogromne wsparcie, które od Was otrzymujemy każdego dnia. Obecnie jesteśmy po 7 z 8 cykli chemii. Szymusiowi wraz z onkologami z CZD w Warszawie udało się zwalczyć tego groźnego przeciwnika o połowę - dla nas jest to bardzo dobra informacja. Jesteśmy bez przerwy od prawie 3 miesięcy w szpitalu z jedynie małą, godzinną przepustką na świeże powietrze. To i tak dużą radość dla nas i tym bardziej dla Szymka.

Szymon Kozicki

Po ósmym cyklu chemii będą podjęte dalsze kroki (zabieg, czy kontynuacja chemii. Po całym leczeniu, jeżeli Szymuś pozostanie bez żadnego ogniska chorobowego, będziemy starali się o szczepionkę w kilku cyklach w Nowym Jorku, która zabezpieczy synka przed nawrotem nowotworu. Niestety, koszt takiej szczepionki to milion złotych, a dokładny kosztorys otrzymamy dopiero po zakończeniu leczenia w Polsce. Dlatego już teraz prosimy Was o dalszą pomoc...

Krzysztof - tata Szymona

Opis zbiórki

Patrzy na nas swoimi pięknymi oczami i prosi o to, by przestało boleć... Oddalibyśmy co tylko można, żeby przestało, a możemy jedynie zwiększać dawkę morfiny. Zrobilibyśmy dla niego wszystko, ale nasze wszystko to za mało! Rak próbuje zabrać nam Szymka! A my musimy toczyć z nim okrutnie nierówną walkę, która prawdopodobnie oznacza wyjazd za granicę i nierefundowane leczenie w Niemczech! 

Szymon Kozicki

Zdjęcie, które widzicie poniżej, obrazuje nasze dawne życie, zupełnie inny świat. Szczęśliwe dziecko, uśmiechnięty, dumny tata, a gdzieś obok machająca radośnie z drugiego pokoju mama. Ten świat już nie istnieje, a tamto życie skończyło się w połowie czerwca, kiedy w brzuszku Szymka odkryto ogromny guz, oznaczający przeciwnika najgorszego z najgorszych. Neuroblastomę IV stopnia - piekielnie złośliwe paskudztwo, nowotwór występujący tylko u dzieci. Mordercę, który ma tylko jeden cel - zabić największy skarb,  jaki posiadam. Naszego 4-letniego synka. 

Szymon Kozicki

Tak bardzo chcielibyśmy szepnąć mu do ucha, że będzie dobrze. Ale jak, skoro sami drżymy ze strachu... Żadne modlitwy nie są w stanie nas uspokoić, żadne leki nie są w stanie uśmierzyć tego bólu! Jeszcze 3 tygodnie temu byliśmy zwyczajną rodziną. Dzisiaj spacerujemy bosymi stopami po piekle, ale ze względów epidemiologicznych nie wolno nam być w tych potwornych chwilach we trójkę razem. Jeden tydzień trzyma go za rękę mama, a drugi tydzień tata. Przytulny pokoik synka musieliśmy zamienić na ponury szpitalny oddział, gdzie bezbronne maluchy walczą ramię w ramię o przetrwanie. Wszyscy chcą wygrać, nie wszystkim się uda...

Szymon Kozicki

W momencie przyjęcia na oddział guz miał wymiary 14x12 cm, obecnie ma już 14x20 cm - urósł w kilkanaście dni o 8 cm. Lekarze są przerażeni i mówią, że takiego przypadku dawno nie widzieli. Póki co nie da się go operować, dlatego Szymek przyjął już pierwszą chemię, a lada moment czeka go następna. Strasznie kiepsko ją zniósł, ale nie ma innego wyjścia. Trzeba strzelać do nowotworu najcięższą dostępną artylerią. 

Co dalej? Tego jeszcze nie wiemy, ale kontaktowaliśmy się już ze specjalistyczną niemiecką kliniką, gdzie leczy się tak skrajnie trudne przypadki dziecięcych nowotworów. Jednak zanim zostaną podjęte jakiekolwiek decyzje, stan Szymka musi się ustabilizować, a guz zmniejszyć.

Szymon Kozicki
Najgorsze jest jednak to, że cena takiego leczenia w Niemczech może osiągnąć niewyobrażalnie wielkie wartości, które są nieosiągalne dla zwykłych śmiertelników. Dlatego też musimy być gotowi i zabezpieczeni finansowo na każdą możliwość.

Ja, tata... Wołam o wsparcie prosto ze szpitalnego oddziału, z pierwszej linii frontu. Proszę Cię o pomoc w ratowaniu mojego synka. 

Krzysztof - tata

900 230,45 zł
Wsparło 25457 osób

Wpłać wysyłając SMS

Numer 72365
Treść 0141358
Koszt 2,46 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0141358 Szymon

Pomóż mi nagłośnić zbiórkę

Baner na stronę

Obserwuj ważne zbiórki