

Szymon Owsianny-Smoniowski, 12 lat
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Gdy usłyszałam diagnozy syna, mój świat runął... Muszę jednak o niego walczyć! Pomóż mi!
Do trzeciego roku życia mój synek rozwijał się prawidłowo. Wszystko było w porządku, aż nagle nie rozpoznawałam swojego dziecka. Szymon nie reagował na imię, wykonywał niekontrolowane ruchy rękoma, pojawił się szereg innych niepokojących objawów.
Skorzystałam z możliwości konsultacji w przedszkolu syna. Zasugerowano mi, że powinnam udać się do poradni. Wtedy jeszcze myślałam, że to problemy neurologiczne, zaburzenia integracji sensorycznej. Najpierw musiałam to wykluczyć. Dopiero później udałam się z Szymkiem po diagnozę. Spektrum autyzmu. To był dla mnie szok. Kolejnym ciosem była stwierdzona schizofrenia paranoidalna. Szymon żyje w swoim świecie, jest nadwrażliwy na dźwięki, ma wybiórczość pokarmową, towarzyszą mu ogromne lęki, wymaga pomocy przy najprostszych czynnościach, ma tiki i różne natręctwa. W dodatku od trzeciego roku życia zmaga się z dużymi problemami ze wzrokiem – nadwzroczność i astygmatyzm. Przeszedł już też operacje w związku z problemem z nogami. Niestety nie przyniosły one spodziewanych efektów.
Szymek potrzebuje terapii i rehabilitacji, zajęć SI, częstych wizyt u specjalistów, które wiążą się z dojazdami. To wszystko oznacza ogromne koszty. Sama nie jestem w najlepszej kondycji – jestem po zawale, mierzyłam się z nowotworem. Jednak w momencie, gdy Szymek potrzebował pomocy, całą uwagę skupiłam na nim. Mimo moich chorób nie mogę się poddać, bo mam o kogo walczyć. Będę wdzięczna, jeśli do tej walki dołączycie.
Lucyna, mama
Wygląda na to, że nie ma tutaj jeszcze żadnych wpłat. Twoja może być pierwsza!
Wesprzyj