Szymon Siudmak - zdjęcie główne

Pomóż Szymonowi wrócić do domu! Tak niewiele potrzeba, by przytulił synka...

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Szymon Siudmak, 42 lata
Szczytniki, wielkopolskie
Stan po upadku - ostry krwiak podtwardówkowy
Rozpoczęcie: 15 lutego 2023
Zakończenie: 16 lutego 2023
8387 zł
Wsparły 102 osoby
Spoczywaj w pokoju

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Szymon Siudmak, 42 lata
Szczytniki, wielkopolskie
Stan po upadku - ostry krwiak podtwardówkowy
Rozpoczęcie: 15 lutego 2023
Zakończenie: 16 lutego 2023

Opis zbiórki

Kochany mąż, wspaniały ojciec, oddany przyjaciel. Pełen życia i pasji Szymon potrzebuje pomocy. W dniu 24 lipca dokładnie w swoje 42. urodziny poukładany świat rozpadł się na kawałki. 

W wyniku omdlenia i nieszczęśliwego upadku doznał groźnego urazu czaszkowo-mózgowego. Po kilku godzinach operacji i walki o życie udało się Szymona uratować. Lekarze usunęli część kości czaszki, aby obrzęk mógł się powoli wchłaniać bez ucisku. Podczas badań okazało się jednak, że niedotlenienie jest rozległe. Konieczna była operacja głowy. 

Szymon odzyskał przytomność, ale jego stan określano jako wegetatywny. On jednak robił postępy i walczył. Od początku mieliśmy wrażenie, że komunikuje się z nami poprzez mrugnięcia okiem, poruszenie palcem lub lekkim jego ściśnięciem. Jednak nie wiedzieliśmy co dalej. Rozesłaliśmy karty kwalifikacyjne do różnych ośrodków. Po kilku odmowach, ze względu na małą ilość punktów oceniających jego stan, w końcu się udało go zakwalifikować do ośrodka rehabilitacyjnego w Sawicach. Jak się okazało, droga do ośrodka nie była łatwa. Szymon bowiem był przewieziony w stanie, w którym nie powinien…

Zamiast od razu rozpocząć rehabilitację, po kilku dniach trafił do szpitala z bardzo złymi wynikami, zapaleniem płuc. Ku naszemu przerażeniu wdała się sepsa. Po kilku tygodniach wrócił do ośrodka rehabilitacyjnego w Sawicach, lecz choroba bardzo go osłabiła. Po tym czasie już nie udało się z nim nawiązać takiego kontaktu jak wcześniej. 

Ubolewamy nad tym, że Sawice są bardzo daleko od nas (500 km) i nie możemy odwiedzać go tak często, jak byśmy tego chcieli, ze względu na czas i koszty. W ośrodku ma bardzo dobrą opiekę i liczymy na to, że rehabilitacja tam pomoże przenieść go bliżej, aż w końcu będzie mógł zamieszkać w swoim domu.

Do tego jednak potrzebna jest bardzo długa i kosztowna rehabilitacja, pomocny sprzęt, by ułatwić funkcjonowanie rodzinie i domownikom. Prosimy o pomoc!

Sylwia, żona

Wpłaty

Sortuj według