
W drodze po marzenia! Pomóż w walce o samodzielność!
Cel zbiórki: Nierefundowana operacja ortopedyczna
Cel zbiórki: Nierefundowana operacja ortopedyczna
Aktualizacje
Dziękujemy za Wasze wsparcie!
W imieniu naszego synka oraz naszym chcielibyśmy serdecznie podziękować za zaangażowanie w naszą zbiórkę. Cieszy nas to, że nie pozostaliście obojętni na los naszego dziecka.
Dziękujemy, że możemy na Was liczyć. Z całego serca DZIĘKUJEMY.
Opis zbiórki
W momencie, gdy walczysz o przyszłość własnego dziecka, nie liczy się, ile razy upadniesz. Cierpisz, kiedy widzisz ból własnego dziecka, ale wiesz, że nie możesz się poddać, bo ten cel warty jest każdego zaangażowania.
Żadna matka nie chce dla swojego dziecka niepowodzeń, porażek, przeszkód. I choć doskonale zdajemy sobie sprawę, że nie mamy wpływu na przyszłość to jednak za wszelką cenę chcemy uchronić nasze pociechy przed wszystkim, co złe. Niestety, mój synek wciąż trafia na nowe bariery.
Mój synek ma 2 latka. Nie może pobiec samodzielnie za dziećmi, nie potrafi pewnie i bez bólu ruszyć przed siebie. Nie zna beztroski, cierpienie jest nieodłącznym towarzyszem jego życia. Czasem, słysząc jego płacz, chciałabym przyjąć to cierpienie na siebie, mieć możliwość odebrania tego, co niszczy jego życie i sprawia, że codzienność jest znacznie trudniejsza niż pozostałych dzieci. Szymonek urodził się ze stopą końsko-szpotawą. Wada jest niesamowicie uciążliwa - powoduje, że każdy krok synka jest dla niego niesamowitym wysiłkiem, niekiedy nadludzkim…
Nie mam wątpliwości, że spotkała nas prawdziwa tragedia. Inaczej nie umiem tego określić, moje dziecko skazane zostało na to, przed czym zawsze chciałam go chronić. Niestety, choroba zadecydowała za nas, nie pozostawiając nam żadnych możliwości. Pociesza mnie tylko to, że Szymon ma ogromną wolę walki i mimo tego, co go spotkało, wciąż zdecydowanie idzie przed siebie. To moja jedyne pocieszenie, bo wiem, że ta siła i zaangażowanie są niesamowite ważne!
Ta wada nie tylko utrudnia życie i powoduje ogromne cierpienie… Szymonek był operowany aż 4 razy! To w jego krótkim życiu potwornie dużo… najgorsze jest to, że żadna z nich nie przyniosła oczekiwanych rezultatów. Teraz mamy jeszcze jedną szansę! Kiedy byłam na granicy utraty nadziei, dostałam informację, że nierefundowany zabieg może przynieść wreszcie rezultaty. Nasza długa walka wreszcie może zakończyć się zwycięstwem! Niestety, na drodze pojawiła się kolejna przeszkoda. Kosztorys, który otrzymaliśmy z kliniki to kilkanaście tysięcy, których potrzebujemy praktycznie natychmiast. Ten zabieg to gwarancja tego, że ból zniknie z życia Szymka raz na zawsze. Ja nie mogę teraz zrezygnować z tej walki, nie mogę spisać mojego dziecka na straty. Błagam, pomóż mi! Proszę, daj szansę mojemu dziecku!
Jestem zrozpaczona, że sama nie jestem w stanie ratować mojego dziecka. Moje życie to ciągła batalia, powtarzanie, że wszystko będzie dobrze traci sens w momencie, kiedy nie mogę podjąć realnych działań, które mogą pomóc synkowi…
Dopiero choroba Szymona uświadomiła mi, jak wielkie znaczenie w codzienności jest zdrowie. Trudności, które pokonaliśmy mogą być ostatnimi na naszej drodze. Moje dziecko ma szansę! Na zdrowie, sprawność, beztroskę. Nic cenniejszego ani ważniejszego nie mogę mu podarować. Proszę, pomóż!
Mama Szymka, Iwona
- Wpłata anonimowa50 zł
- Anna Bryja100 zł
Bóg jest miłością i jest zawsze blisko Was.❤️
- Wpłata anonimowa10 zł
- ALF2 zł
- Wpłata anonimowa10 zł
- Wpłata anonimowa50 zł