
13-letni Szymon rozgrywa najważniejszy mecz – mecz o życie❗️Pomóż mu wygrać z GUZEM MÓZGU❗️
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Aktualizacje
Nowe informacje❗️Szymon musi przejść operację – prosimy o dalszą pomoc❗️
Kochani,
długo zbierałam siły, żeby napisać tę aktualizację...
Po trzecim cyklu chemioterapii stan Szymona bardzo się pogorszył. Męczyły go silne bóle brzucha, nie miał apetytu, nie chciał jeść. Wyniki krwi były niepokojące. Szymon chudł, a każdy kolejny dzień był dla nas dużym wyzwaniem.
14 stycznia wykonaliśmy rezonans magnetyczny. Niestety, badanie wykazało powiększenie układu komorowego w głowie. Lekarze podjęli decyzję, że konieczny będzie zabieg neurochirurgiczny – ETV, który ma umożliwić odprowadzanie płynu.

Niestety obecnie wyniki morfologii są na tyle złe, że zabieg nie może się jeszcze odbyć. Czekamy na poprawę wyników. Po operacji będziemy mogli rozpocząć radioterapię, która będzie kolejnym etapem leczenia.
Po zakończeniu 6-tygodniowej radioterapii lekarze planują kolejną, długą chemioterapię trwającą aż 12 miesięcy.
Każdego dnia żyjemy w ogromnym napięciu, strachu i niepewności. Jako mama patrzę na cierpienie własnego dziecka i serce pęka mi na tysiąc kawałków. Staram się być silna, ale są chwile, kiedy brakuje mi sił...
Wasze wsparcie, kada wpłata, każde udostępnienie i każde dobre słowo daje nam nadzieję i pomaga przetrwać ten najtrudniejszy czas. Dziękuję, że jesteście z nami i że pomagacie nam walczyć o zdrowie i życie mojego syna.
Dominika – mama Szymona
Opis zbiórki
Nasze życie dzieli się na to przed i po 13 października 2025 roku. Przed wiedliśmy zupełnie normalne i spokojne życie, po – straciliśmy grunt pod nogami zupełnie się tego nie spodziewając. 13 października dowiedziałam się, że mój syn jest śmiertelnie chory. Niewinne bóle głowy, które pojawiły się zaledwie 3 tygodnie wcześniej, okazały się objawem złośliwego guza mózgu...
Szymon ma 13 lat. Bardzo aktywnie uczestniczy w życiu szkolnym, jest wzorowym uczniem. Od 4 roku życia trenuje piłkę nożną i spełnia się na boisku grając w klubie piłkarskim. Jak dotąd był zdrowym nastolatkiem. Wszystko zmieniło się we wrześniu, gdy przyznał, że często boli go głowa i kark. Zauważyłam, że porusza się niestabilnie, ma mniej siły, ciągnie za sobą nogi. Do tego miał dziwny oczopląs...
Początkowo lekarze zakładali przemęczenie lub możliwy uraz głowy, którego Szymon miał nabawić się podczas meczu. Jego objawy nie dawały mi jednak spokoju... Szukałam dalej.
Przeprowadzony w szpitalu rezonans magnetyczny wykazał, że w głowie mojego syna tkwi guz, który ma około 6 cm – jak się później okazało jest to meduloblastoma IV stopnia! Guz uciskał na potylicę i móżdżek, przez co Szymon już tracił sprawność, a lada dzień mógł też stracić życie...
Lekarze zadecydowali o naszym natychmiastowym transporcie lotniczym do Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. Już na drugi dzień, 14 października Szymon trafił na stół operacyjny. W ostatnim możliwym momencie... Lekarzom szczęśliwie udało się wyciąć większość guza.

Niestety, zostały powikłania. Po operacji Szymon dochodził do siebie przez następny tydzień. Wciąż jest bardzo słaby, ma zachwiania równowagi, męczy go podwójne widzenie. Bardzo schudł. Od 23 października przyjmuje chemioterapię. Planujemy również rozpocząć rehabilitację, która pomoże przywrócić mu sprawność. Jak zapewnia Szymon – nie może doczekać się powrotu na boisko i zrobi wszystko, by stało się to jak najszybciej. Piłka jest dla niego wszystkim.
Teraz czeka nas 1.5 roku leczenia – oprócz chemii lekarze przewidują także radioterapię i regularne badania kontrolne co 3 miesiące. Na podanie chemii dojeżdżamy do Warszawy oddalonej od naszego rodzinnego miasta aż 500 km, co stanowi dla nas nie lada wyzwanie.
Szymon często po podaniu chemii czuje się bardzo źle, ma drastyczne spadki krwi, które musimy monitorować. Bardzo potrzebuję Waszego wsparcia, ponieważ sama nie dam rady zapewnić mu dalszego leczenia i rehabilitacji, dodatkowych leków, suplementów i specjalistycznej diety, której ze względu na brak apetytu, bardzo potrzebuje.
Wierzę, że jesteśmy na dobrej drodze. Potrzebujemy tylko Waszych dobrych serc, by ta historia zakończyła się szczęśliwie. Będę wdzięczna za każdą wpłatę i wsparcie!
Dominika – mama Szymona

Informujemy, że jest to jedyna oficjalnie prowadzona zbiórka dla Szymka. Rodzina chłopca nie prowadzi żadnych innych zbiórek internetowych. Prosimy o ostrożność – Szymka można wesprzeć wyłącznie poprzez tę stronę.
- Edyta50 zł
Bądź silny Szymonku 🙏🙏🙏
- Wpłata anonimowaX zł
- Paweł150 zł
- Agnieszka50 zł
- Wpłata anonimowa200 zł