By koszmar już nigdy nie wrócił... Tadzio walczy o życie!

Potrzebujący zweryfikowany przez Fundację Siepomaga
26 696,11 zł
Wsparło 300 osób
Wesprzyj Wesprzyj
Zbiórka na cel
Szczepionka przeciw wznowie neuroblastomy w klinice w USA

Tadzio Janus, 2 latka

Rogoźno, wielkopolskie

Wcześniactwo, neuroblastoma III stopnia

Tak bardzo chciałabym przejąć na siebie jego ból. Chciałabym ucałować go w czółko i szepnąć, że wszystko będzie dobrze, ale te słowa nie przechodzą mi przez gardło. Nie wiem, jak będzie jutro, za tydzień, za rok. Tak bardzo się boję...

Tadzio jest mądry, śliczny, wyjątkowy i tak samo wyjątkowo doświadczony przez los. Nie zna beztroskiego dzieciństwa, nie zna spokoju. Od początku walczy o życie! Urodził się jako skrajny wcześniak. Ponad 60 jego pierwszych dni spędziliśmy w szpitalu pełni strachu o to, co przyniesie kolejny dzień. Kiedy sytuacja się ustabilizowała, byliśmy najszczęśliwsi na świecie. Niestety nie na długo...

12 stycznia bieżącego roku pojechaliśmy z Tadziem na kontrolne badania. Wtedy zupełnie niespodziewanie zawalił się nasz świat. W brzuszku synka znaleziono guz o średnicy 6 centymetrów! Wynik badania histopatologicznego sprawił, że sparaliżował nas strach... Neuroblastoma III stopnia. Okrutny, śmiertelny, bezwzględny przeciwnik, z którym nasz malutki synek musiał stanąć w szranki.

Tadzio jest już po pierwszej serii chemioterapii. To wykańczające leczenie to jednak dopiero początek. Przez nami 7 kolejnych cykli, operacja, autoprzeszczep, radioterapia i immunoterapia. Nasz synek niedawno skończył 2-latka, a już po raz kolejny przyszło mu walczyć o życie!

Nie mogę zmrużyć oka, nie mogę myśleć o niczym innym. Paraliżuje mnie strach, ale wiem, że nie mogę tylko się bać. Muszę zrobić wszystko, by uratować Tadzia. W USA dzieciom takim, jak nasz synek podaje się specjalną szczepionkę, która zapobiega wznowie neuroblastomy. Taki lek sprawia, że kiedy znów zaczną namnażać się komórki nowotworowe, organizm zacznie sam je zwalczać. Taka szczepionka, chociaż szalenie potrzebna, to też szalenie kosztowna. Przed nami długa droga. Droga, na której końcu chcę zobaczyć przyszłość mojego synka! Bez Twojej pomocy się to nie uda... Dlatego dzisiaj opowiadam Ci moją historię i krzyczę - błagam, pomóż nam!

Mama Tadzia

Pomogli

Ładuję...

Potrzebujący zweryfikowany przez Fundację Siepomaga
26 696,11 zł
Wsparło 300 osób
Wesprzyj Wesprzyj