Zbiórka zakończona
Tadzio Janus - zdjęcie główne

Śmierć upomina się o Tadzia❗️Pomóż w walce z nowotworem...

Cel zbiórki: Szczepionka przeciw wznowie neuroblastomy w klinice w USA

Zgłaszający zbiórkę:
Tadzio Janus, 7 lat
Rogoźno, wielkopolskie
Wcześniactwo, neuroblastoma III stopnia
Rozpoczęcie: 4 marca 2021
Zakończenie: 31 października 2024
1 003 086 zł
Wsparło 13 588 osób

Cel zbiórki: Szczepionka przeciw wznowie neuroblastomy w klinice w USA

Zgłaszający zbiórkę:
Tadzio Janus, 7 lat
Rogoźno, wielkopolskie
Wcześniactwo, neuroblastoma III stopnia
Rozpoczęcie: 4 marca 2021
Zakończenie: 31 października 2024

Rezultat zbiórki

Dzięki Wam zebraliśmy całą kwotę! Lecimy do stanów na kolejne podanie szczepionki! Dziękujemy!

Drodzy Przyjaciele, znajomi i nieznajomi chcielibyśmy z całego serca podziękować Wam za pomoc w zebraniu pieniążków na szczepionki przeciwko wznowie neuroblastomy.

Gdyby nie Wasza pomoc, nie byłoby nas stać na to, aby móc wziąć udział w tym badaniu klinicznym.

Mamy nadzieję, że wszelkie dobro, którym nas obdarzyliście, wróci do Was z podwojoną siłą.

JESZCZE RAZ - DZIĘKUJEMY!

Rodzice

Aktualizacje

  • 8. dawka szczepionki za nami! Zostały jeszcze DWIE!

    17 maja wróciliśmy z USA. Tadzio otrzymał już 8 z 10 szczepionek przeciwko wznowie choroby. Synek cały czas jest pod opieką onkologów, którzy trzymają rękę na pulsie. Staramy się cieszyć każdym dniem. Powoli uczymy się normalnie żyć. Chociaż jest to trudne, gdy widzimy, jak choroba odbiera niewinne życia dzieciom, których nie udało się uratować...

    Jesteśmy wdzięczni z całego serca, że Tadzio ma możliwość leczenia w USA. Bez Was nie byłoby to możliwe. Przed nami dwie kolejne dawki! 9. dawka zaplanowana jest na listopad 2024, a ostatnia rok później.

    Tadzio Janus

    Niestety, skutki uboczne chemii dają o sobie znać... Nieustannie jeździmy na rehabilitacje i zajęcia sensoryczne. Tadziu ma ogromne problemy z koncentracją, jest nadpobudliwy.  Synek musi być pod stałą kontrolą lekarzy onkologów, a także chirurga, kardiologa, endokrynologa, okulisty.

    Koszty związane z dojazdami wciąż rosną. Nie raz musimy też opłacać kontrolne badania. Dlatego tak bardzo wciąż potrzebujemy Twojego wsparcia... 

    Rodzice Tadzia

  • Nowe informacje! Tadzio przyjął już 6 dawkę szczepionki!

    Drodzy przyjaciele!

    Po ponad rocznej przerwie wracamy do Was z nową dawką informacji! Nie był to dla nas łatwy rok, były wzloty i upadki. Na szczęście całe leczenie w Polsce przyniosło upragnione i wymodlone rezultaty. 

    Na ten moment Tadziowi udało się przyjąć już szóstą z dziesięciu szczepionek przeciwko wznowie choroby. Czy to pomoże go przed tym uchronić? Tego nie wiemy... Ale mamy głęboką wiarę i nadzieję, że nasze aniołki w niebie czuwają nad swoim przyjacielem.

    Niedawno neuroblastoma zabrała Tadziowi dwóch najlepszych kolegów – Wikusia i Antosia. Niestety Tadzio jest coraz starszy i coraz więcej rozumie. Mimo tego, że starałam się jak najdłużej utrzymać w tajemnicy odejście jego przyjaciół, przyszedł dzień, w którym już nie mogłam dłużej go oszukiwać.

    Tadzio Janus

    Pytał: dlaczego już nie rozmawiamy z Wiktorem na kamerce? A gdy dowiedział się, co się stało, zasmucił się i dopytywał, czy on też pójdzie do nieba? "Nie chcę tam iść, bo już nigdy nie wrócę do domku..." - mówił. W takich momentach moje serce pęka na miliony kawałków.

    Wszyscy staramy się robić, co w naszej mocy, aby Tadzio się tym nie martwił. Niestety złe myśli nie opuszczają głowy. Cały czas żyjemy w strachu i lęku czy neuroblastoma nie zaatakuje z podwójną siłą.

    Koszty związane z pobytem w Stanach są ogromne. Badania, które czasami jesteśmy zmuszeni tam zrobić, przekraczają nasze możliwości finansowe.

    Bez Waszej pomocy i Waszych serc nie mielibyśmy szansy na leczenie w USA, dlatego DZIĘKUJEMY WAM ZA KAŻDĄ POMOC, KTÓRĄ OD WAS OTRZYMALIŚMY!

    Ogromne podziękowania należą się także naszym lekarzom prowadzącym z Polski, którzy cały czas trzymają rękę na pulsie i zawsze służą nam pomocą!

    Za wszystko, co dla nas robicie, serdecznie dziękujemy i prosimy – bądźcie z nami dalej!

    Rodzice

  • Rozpoczął się ostatni etap leczenia! Po nim Tadzio musi otrzymać szczepionkę – pomóż!

    Mama Tadzia:

    "W styczniu zaczęliśmy ostatni etap leczenia w Krakowie. Tadzik dostaje wlewy z przeciwciałami. Przez 10 dni, 24 h na dobę leży podłączony do wszystkich możliwych aparatur. Towarzyszy mu morfina...

    Boli brzuszek... Tadzio nie może swobodnie oddychać, musi być podłączony do tlenu... Gorączkuje, ale cały czas walczy i się nie poddaje!

    Tadzio Janus

    Codziennie pyta mnie, kiedy w końcu pojedzie do domu? Kiedy będzie mógł pobawić się ze swoim ukochanym pieskiem? Kiedy będzie mógł wyjść na dwór?

    Ja już nie wiem co odpowiadać. Chciałabym zabrać go do domu i nigdy więcej z nim tu, do szpitalnych sal, nie wracać.  Ale na razie to niemożliwe...

    Kiedy Tadzio zasypia, ja płaczę... Pytam Boga, kiedy to wszystko się skończy... A on uporczywie milczy. Ile jeszcze cierpienia będzie musiał znieść Tadzio? Jaka przyszłość go czeka?

    Tadzio Janus

    Moim największym marzeniem jest beztroskie dzieciństwo dla mojego jedynego dziecka. On jest całym moim światem...

    Kiedy widzi mnie smutną, przytula się i mówi: "Kocham Cię, mamusiu!" Wtedy zaczynam płakać, bo serce moje pęka. Od razu myślę, ile jeszcze razy  będzie mi to dane usłyszeć...

    Proszę, pomóżcie uratować największy skarb, jaki mam! Po zakończeniu leczenia w Polsce konieczne będzie podanie szczepionki przeciwko wznowie! Ta jednak drożeje, a do tego dochodzi rosnący kurs dolara... Potrzebujemy ponad miliona złotych. Proszę, bądźcie z nami...

Opis zbiórki

Pierwszą walkę ze śmiercią nasz maleńki Tadzio stoczył zaraz po porodzie. Mieliśmy nadzieję, że to będzie pierwsza i ostatnia. A potem przyszła wiadomość o nowotworze… Zaczęliśmy walkę z niezwykle złośliwym nowotworem wieku dziecięcego - nauroblastomą III stopnia z przerzutami do węzłów chłonnych, z dużym ryzykiem nawrotów. Po skończeniu cyklu leczenia refundowanego w Polsce chcemy lecieć do USA na podanie nowoczesnej szczepionki, która pomoże uniknąć nam wznowy! Tadzinek ucieka przed śmiercią kolejny raz… Z całego serca prosimy o wsparcie. Szczepionka to koszt w granicach miliona złotych!

Nasz synek Tadzik urodził się 20.10.2018 w 27 tygodniu ciąży jako skrajny wcześniak. Od razu zaczął walkę o życie, która trwała przez pierwsze 62 dni jego życia. Tyle czasu spędziliśmy w szpitalu… Gdy okazało się, że synek wygrał i będzie żył, byliśmy najszczęśliwsi na świecie! Mogliśmy wrócić do domu i żyć, normalnie żyć… Śmierć jednak nie dała za wygraną. Postanowiła upomnieć się o nasze maleńkie dziecko w inny sposób…

Choć Tadzik rozwijał się wspaniale, ze względu na wcześniactwo co jakiś czas jeździliśmy na badania. Jakiś 6 zmysł, intuicja sprawiły, że pojechałam z synkiem na badania USG brzuszka, by sprawdzić, czy wszystko na pewno jest w porządku. To było 12 stycznia tego roku. Nic nie zapowiadało, że ten dzień będzie najgorszym dniem w naszym życiu... 

Tadzio Janus

USG wykazało, że w brzuszku Tadzia znajduję się guz w wielkości 6 cm! Po wnikliwych badaniach została postawiona diagnoza - zwojak zarodkowy nadnercza (neuroblastoma III stopnia z amplifikacją MYC), z przerzutami na okoliczne węzły chłonne. Szok. Nie mogliśmy w to uwierzyć… Przerażenie sprawiło, że nie pamiętam do końca, co się wtedy działo. Obrazy przesuwały się jak w filmie, jak w koszmarze...

Zaczęła się walka o życie, która będzie trwać kolejne miesiące. Tadzik przeszedł na chwilę obecną 4 cykle chemioterapii. Przed nami kolejne 4. Jeszcze nie wiadomo, czy guz na nią zareagował. Potem synka czeka operacja, autoprzeszczep, radioterapia i immunoterapia. To leczenie jest refundowane. Żyjemy nadzieją, że protokół pójdzie zgodnie z planem, nie pojawią się żadne komplikacje, że Tadzik to wytrzyma…

Po zakończeniu leczenia w Polsce, ze względu na wysokie ryzyko wznowy, chcemy lecieć do USA. Tam dzieciom takim, jak nasz synek podaje się specjalną szczepionkę, która zapobiega wznowie neuroblastomy. Lek sprawia, że kiedy znów zaczną namnażać się komórki nowotworowe, organizm sam je będzie zwalczał. W połączeniu z leczeniem w Polsce to największa na ten moment oferowana przez medycynę szansa na pokonanie złośliwego nowotworu, z którym walczy Tadzinek! Niestety, jej koszt to około milion złotych (obecnie, w zależności od obowiązującego kursu dolara). 

Tadzio Janus

Mimo że dopiero rozpoczęliśmy właściwie leczenie w Polsce i przed nami jeszcze kilka miesięcy bardzo ciężkiej walki, już dziś prosimy Was o pomoc. Kwota do zebrania jest gigantyczna, dlatego musimy zacząć jak najszybciej, by w momencie, gdy szczepionka będzie możliwa do podania, brak środków nie skazał naszego synka na wznowę. W przypadku neuroblastomy wznowa dramatycznie obniża rokowania…

Walczymy ze śmiercią, która kolejny raz wyciąga szpony po nasze dziecko. Wasze wsparcie da nam siłę i nadzieję, że wygramy raz na zawsze… Do tej pory oboje pracowaliśmy, ale teraz, by być przy Tadziku, musiałam przejść na opiekę. Mimo wszystko jednak sami nigdy nie zdobędziemy tak ogromnych pieniędzy, dlatego błagamy z całego serca o pomoc w tej ciężkiej walce, bo przed Tadziem jest wiele miesięcy, a może i nawet lat leczenia. Chcemy tylko, aby ten koszmar jak najszybciej się skończył i żeby szpital nie musiał być domem dla naszego synka... 


Rodzice Tadeuszka

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest już zakończona. Zobacz innych Podopiecznych, którzy czekają na Twoją pomoc.

WesprzyjWesprzyj