Zbiórka zakończona
Teoś Wąsowski - zdjęcie główne

Nie pozwól, by serduszko Teosia przestało bić❗️Koszmarnie droga operacja jedynym ratunkiem❗️

Cel zbiórki: Operacja serca w Genewie, transport medyczny, pobyt, pomoc społeczna

Organizator zbiórki:
Teoś Wąsowski, 2 latka
Leszno, wielkopolskie
Wrodzona wada serca - anomalia Ebsteina
Rozpoczęcie: 13 listopada 2024
Zakończenie: 25 lutego 2025
931 236 zł(104,18%)
Wsparło 14 214 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0706341 Teodor

Cel zbiórki: Operacja serca w Genewie, transport medyczny, pobyt, pomoc społeczna

Organizator zbiórki:
Teoś Wąsowski, 2 latka
Leszno, wielkopolskie
Wrodzona wada serca - anomalia Ebsteina
Rozpoczęcie: 13 listopada 2024
Zakończenie: 25 lutego 2025

Rezultat zbiórki

Udało się! Dzięki Wam Teoś przeszedł już operację ratującą życie! 💚

Nie sposób opisać słowami, jak bardzo jesteśmy Wam wdzięczni! Pasek zbiórki rozbłysł na zielono, a to oznacza, że daliście naszemu synkowi szansę na życie! 💚

Dzięki Wam trzeciego kwietnia polecieliśmy na operację ratującą serduszko i życie naszego synka! Wszystko się udało, Teoś jest już po trzech kontrolach i każda z nich przebiegła bardzo dobrze! Następna jest zaplanowana dopiero na kwiecień 2026 roku!

Niedawno nasz synuś skończył dwa latka – świętowaliśmy przez cały weekend! Jesteśmy przeszczęśliwi, mogąc cieszyć się wspólnymi chwilami bez strachu o jego zdrowie. Teodor ma pełno energii, całymi dniami dokazuje i co chwilę zaskakuje nas nowymi zdolnościami. 

Teodor Wąsowski

Staramy się cieszyć każdą wspólną chwilą. Doświadczenie, które mogliśmy zebrać, w trakcie walki o życie Teosia bardzo wiele nas nauczyło i wiemy, że jesteśmy dużo silniejsi niż wcześniej. 

To wszystko dzięki Wam! Nigdy Was nie zapomnimy!

Wdzięczni rodzice Teosia

Aktualizacje

  • PILNE: Zostało bardzo mało czasu na ratunek!

    Teoś był całym moim światem już wtedy, gdy nosiłam go w brzuchu, pod sercem. Wiedziałam, że bez wahania zrobię absolutnie wszystko, żeby zapewnić mu piękne życie, ochronić przed złem. Nie sądziłam jednak, że los wystawi mnie na tak dramatyczną próbę i będę musiała zawalczyć o życie mojego dziecka chwilę po jego urodzeniu...

    Mój synuś walczy z poważną wadą serduszka, która może odebrać mu życie. Moja codzienność okupiona jest strachem i bólem, bo każdego dnia zastanawiam się, czy jego serduszko wytrzyma, czy da radę dotrwać do operacji. To prawdziwy koszmar...

    Mamy coraz mniej czasu, ale głęboko wierzę, że Teoś dostanie od losu szansę na zdrowe i szczęśliwe życie. Niestety zdaję sobie sprawę, że bez pomocy wielu dobrych serc, nie damy rady. Operacja musi się odbyć już zaraz, a nam wciąż brakuje środków, by ją opłacić! 

    Teodor Wąsowski

    Kilka dni temu świętowaliśmy moje urodziny. Teoś musiał czuć, że to nie jest dzień, jak każdy inny. Od samego rana miał rewelacyjny humor. Cały czas dokazywał, chciał się wygłupiać i śmiać. Moim największym marzeniem jest widzieć taki uśmiech na twarzy synka każdego dnia... Tylko tego sobie życzyłam, gdy dmuchałam świeczki.

    Jeśli też jesteś mamą, tatą, na pewno dla swojego dziecka zrobilibyście wszystko. Ja mam tak samo. Razem z moim mężem każdego dnia walczę, by Teoś miał szansę na życie. By ono mogło trwać!

    Wierzę, że przed nami ostatnia prosta, ale żeby operacja mojego synka była możliwa, potrzebujemy Waszego wsparcia raz jeszcze... 

    Czas ucieka nieubłaganie, ale jestem przekonana, że wspólnie możemy dokonać cudu. Że zdołamy uratować moje największe szczęście, skarb – mojego jedynego synka. 

    Jeśli możecie, proszę – wpłaćcie choćby symboliczną kwotę, udostępnijcie zbiórkę, powiedzcie o niej swoim bliskim w domu, w pracy lub w szkole. Każda forma pomocy jest na wagę złota. Ja nie proszę tylko o pieniądze. Proszę o szanse, żeby mój Teoś mógł żyć.

    Marysia – mama Teosia

  • Gdy zobaczyłem to po raz pierwszy, zamarłem... Jako tata proszę o pomoc!

    Całe rączki, stópki i nóżki mojego synka były w sino-trupim kolorze. Gdy zobaczyłem to po raz pierwszy – zamarłem. Nie wiedziałem, czy to jest ten moment, w którym jego serduszko mówi: "STOP, nie nadążam, nie daję już rady..." Tak bardzo się bałem, że go stracę...

    O wadzie serca Teosia dowiedzieliśmy się, gdy Marysia była jeszcze w ciąży. Lekarze kazali nam się przygotować na najgorsze. Mówili, że dopiero podczas porodu okaże się, czy Teoś przeżyje... 

    Teodor Wąsowski

    Wyobraź sobie ten strach, który czuję, gdy patrzę na mojego synka. Wiem, że uratuje go tylko bardzo kosztowna operacja w Genewie. Udało nam się uzbierać już część kwoty, ale wciąż brakuje bardzo dużo...

    Teoś coraz częściej się męczy, jego nóżki, rączki i usta robią się sine. A ja umieram ze strachu... Zwracam się do Was jako tata – zrozpaczony, ale wciąż pełen nadziei... Nie proszę tylko o pieniądze. Proszę o szansę, by moje dziecko mogło żyć... 

    Teodor Wąsowski

    Uwierz, tak trudno jest mi to pisać. Nigdy nie sądziłem, że będę musiał publicznie prosić o pomoc, ale tu chodzi o ŻYCIE mojego jedynego synka. Muszę go ocalić – inaczej nigdy sobie nie wybaczę... Jeśli nadal to czytasz, proszę, wpłać choćby złotówkę.

    Razem z Marysią, moją żoną, zrobimy wszystko, by ocalić naszego małego chłopca. Bardzo Cię potrzebujemy...

    Szymon Wąsowski – tata Teosia

  • PILNE: Nie polecimy na leczenie do Stanów❗️

    Kochani, mamy dla Was wspaniałą nowinę! Nastąpiła nieoczekiwana zmiana planów. Nie polecimy z Teodorkiem na leczenie do Stanów!

    Dzięki Wam i Waszym licznym udostępnieniom oraz przekazywaniu naszej historii dalej, o Teodorku usłyszał świat 💚

    Jakiś czas temu skontaktował się z nami profesor, który przed laty współpracował ze specjalistami ze szpitala w Genewie. Natknął się na artykuł poświęcony Teosiowi w jednej z lokalnych gazet.

    Odezwał się do nas, żeby przekazać nam kontakt do swojego kolegi – lekarza z Polski, który obecnie pracuje w szpitalu w Genewie. Dostaliśmy od niego wstępną informację, że jest możliwość, żeby nasz synek pojechał na operację właśnie tam!

    Początkowo nie wiedzieliśmy, co o tym wszystkim myśleć... Od początku mówiono nam WYŁĄCZNIE o szpitalu w Pittsburghu – jako jedynym, który może podjąć się operacji naszego synka. Postanowiliśmy jednak skonsultować sprawę ze specjalistami z Genewy. Przeprowadziliśmy liczne rozmowy, w trakcie których udało im się rozwiać nasze początkowe wątpliwości.
     Teodor Wąsowski

    Okazało się, że zespół w Genewie ma już doświadczenie w podobnych operacjach u tak młodych pacjentów z anomalią Ebsteina, a co więcej – operacje wykonują metodą stożka, która została opracowana właśnie przez lekarzy z Pittsburgha, do którego mieliśmy docelowo trafić.
     
    Po przesłaniu wyników i kolejnej konsultacji usłyszeliśmy, że nasz synek się zakwalifikował! Otrzymaliśmy wstępną wycenę i termin operacji na drugą połowę marca! Kwota operacji wynosi 161 tysięcy franków szwajcarskich, co w przeliczeniu na złotówki wynosi około 740 tysięcy! To oznacza, że możemy znacznie zmniejszyć pasek zbiórki!
     
    Podczas ostatniej wizyty kontrolnej Teosia w Poznaniu, moja żona skonsultowała sprawę z naszym doktorem prowadzącym. Ten jednoznacznie stwierdził, że jego zdaniem zarówno w USA jak i w Genewie przeprowadzą operację tak, jak należy! 
     
    Postanowiliśmy więc zaufać zespołowi z Genewy. Do kwoty z kosztorysu, dochodzi jeszcze koszt transportu, koniecznie z asystą medyczną i koszt pobytu naszej rodziny na miejscu, a powinniśmy tam spędzić blisko miesiąc. Zmieniliśmy kwotę na pasku zbiórki!
     
    W naszej opinii możemy mówić o swoistym cudzie. Z całego serca dziękujemy Wam wszystkim za okazaną pomoc i liczne udostępniania. To dzięki nim historia o naszym małym wojowniku mogła dotrzeć do odpowiednich osób! Nasz synek może pojechać na operację już za 2 miesiące! Do tego czasu musimy uzbierać potrzebną kwotę! Bardzo prosimy o wsparcie! Wierzymy, że z Waszą pomocą nam się uda!
     
    Rodzice

Opis zbiórki

Nasz synek, Teodor, przyszedł na świat 7 sierpnia, wnosząc w nasze życie piękno i radość, jakich nie znaliśmy nigdy wcześniej… Niestety, choć w naszych głowach wszystko malowało się w samych pięknych barwach, podczas badań prenatalnych nasz świat runął… Właśnie wtedy dowiedzieliśmy się, że nasze dziecko urodzi się chore!

Ostrzeżono nas, że powinniśmy przygotować się na najgorsze, bo dopiero poród miał pokazać, czy Teodor da radę, czy jego serduszko wytrzyma! Od tamtej chwili żyliśmy w ciągłym strachu, modląc się tylko o cud.

Nasz synek na szczęście okazał się niezwykle silnym wojownikiem. Pomimo ciężkiej wady serduszka – anomalii Ebsteina, którą zdiagnozowano, przeżył! W tamtym momencie rozpoczęła się jednak bardzo trudna i wyczerpująca walka o jego życie.

Teodor Wąsowski

Pierwsze 3 tygodnie spędziliśmy z Teodorem w szpitalu. Potem niestety nie było lepiej. Owszem, mogliśmy już zabrać synka do domu, ale nasza codzienność to był istny koszmar! Baliśmy się o każdy ruch, o każdy dotyk… Nie wiedzieliśmy, czy synka coś boli, jak jego serce pracuje, czy wszystko jest w porządku…

Wiele pracy i czasu wymagało od nas, by nauczyć się z tym żyć…

Obecnie Teodor jest pod stałą opieką kardiologiczną. Choć na razie radzi sobie całkiem dobrze, a jego saturacja pozostaje stabilna, codziennie widzimy, że choroba wywiera na nim ogromne piętno. Jego usta, dłonie i stópki często są sine, skóra mieni się marmurkowymi barwami – to wszystko świadczy o tym, że serce Teosia zmaga się z ogromnym wysiłkiem, by dotlenić organizm.

Mamy niestety na uwadze fakt, że z czasem stan naszego synka może się pogarszać. Wraz z jego rozwojem, serce może przestać nadążać, co będzie oznaczało codzienną walkę o każdy oddech, każdą chwilę…

Teodor Wąsowski

Jedyną szansą na ratunek jest skomplikowana operacja zastawki trójdzielnej, której u takich maluszków podejmuje się tak naprawdę tylko jeden zespół specjalistów na świecie! Przewodniczy mu doktor Jose Da Silva w szpitalu UPMC w Pittsburghu, który specjalizuje się w operacjach u dzieci z anomalią Ebsteina!

Niestety koszt operacji znacząco przekracza nasze możliwości finansowe… Do tego dochodzą również koszty transportu, zakwaterowania, pobytu i późniejszego wsparcia organizmu… Sami nigdy nie zdołamy zdobyć tak ogromnych pieniędzy!

To astronomiczna suma, ale dla naszego synka, dla jego zdrowego i szczęśliwego dzieciństwa zrobimy wszystko. Musimy jednak zwrócić się o wsparcie do Was – do ludzi o wielkich sercach, którzy – jak wierzymy, nie przejdą obok naszej trudnej sytuacji obojętnie… 

Prosimy o pomoc – każda złotówka, każde udostępnienie tej zbiórki przybliża nas do celu, jakim jest zapewnienie Teosiowi szansy na życie bez ograniczeń, na równi z innymi dziećmi. Nie ma dla nas nic ważniejszego! Dziękujemy za każdą pomoc i za wiarę w to, że serce Teosia nie zgaśnie…

Rodzice

Teodor Wąsowski

✏️ Reportaż w TVP3 Poznań (otwiera nową kartę)

🎥 Telekurier 20.01.2025 (otwiera nową kartę)

Wybierz zakładkę
Sortuj według
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    5 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    50 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    X zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    20 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    100 zł
  • J̌arek
    J̌arek
    Udostępnij
    200 zł

Ta zbiórka jest zakończona, ale Teoś Wąsowski wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj