
Tobiasz w środku cierpi, a my nie wiemy dlaczego! Pomóż nam poznać diagnozę!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, badanie WES, konsultacje lekarskie
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, badanie WES, konsultacje lekarskie
Opis zbiórki
Pomimo że Tobiasz urodził się, jako wcześniak, przyszedł na świat, jako zdrowy chłopiec. Nic nie budziło naszych podejrzeń i nic nie wskazywało na żadne nieprawidłowości. Dopiero gdy skończył 15 miesięcy, zaczęliśmy zauważać pierwsze niepokojące objawy. Tobiasz przeszedł wtedy silną infekcję układu oddechowego. Od tego momentu już wszystko zmieniło się bezpowrotnie.
Po powrocie ze szpitala zaczęła się nasza walka. Krzyk mózgowy trwający co najmniej 6 godzin był paraliżujący. Nie pomagało nic, żaden smoczek, karmienie, przytulanie czy masaże. Widok wijącego się z bólu synka łamał nasze serca.
Tobiasz był skrajnie wykończony a my razem z nim. Rozpaczliwie zaczęliśmy szukać najlepszych specjalistów. Śladami opinii dotarliśmy aż do Wrocławia. Łapaliśmy się wszelkich możliwych sposobów, by w końcu ktoś nam pomógł. W końcu udało się. Po wielu badaniach poznaliśmy pierwsze diagnozy: liczne mioklonie, padaczka, torbiele mózgu oraz podejrzenie autyzmu.

Wróciliśmy do domu z dużą ilością skierowań i panicznym lękiem. Z każdym tygodniem było tylko gorzej. Tobiaszek bezustannie płakał z przerwami na sen. Upadał podczas chodzenia, cierpiał na nieustępujący ból brzucha. Zostaliśmy skierowani na oddział neurologi.
Do listy schorzeń dołączyły nowe, a my nadal nie wiedzieliśmy, jak pomóc naszemu maluszkowi: wzmożone napięcie mięśniowe, podejrzenie dystonii, zaburzenia ośrodkowego układu nerwowego. Rezonans wykazał poszerzenie przestrzeni podpajęczej obustronnie. Wizyta u kardiologa wskazała niedomykalność zastawki trójdzielnej. Niedawno pojawiła się diagnoza arytmii.
Dziś Tobiasz ma już 4 latka, jednak nadal budzą go lęki nocne. Dobrą zabawę kończy mu przeszywający ból nóg. Syn szybko traci siły, często wybiera spacerówkę lub spokojną zabawę autkiem, aby uniknąć wysiłku.
Znalazł sobie także sposób na radzenie z emocjami, często skacząc na przedmiocie lub zabawce, którą wybierze. Najdrobniejsza rzecz potrafi wyprowadzić go ze spokojnego zachowania, co jest bardzo męczące.

Nie potrafi dorównać rówieśnikom, przez co woli bawić się sam. Podczas pobytu w dużej grupie odchodzi na bok. Ostatnie badania okulistyczne wskazały na dużą wadę wzroku, zez, astygmatyzm oraz niedowidzenie. Tobiaszek będzie musiał nosić okularki oraz czeka go rehabilitacja oka. Teraz uczęszcza na psychoterapię, fizjoterapię i aquaterapię.
Siedem dni w tygodniu walczymy o sprawność synka. Walczymy o to, by wróciły dni, w których był spokojny, aby mógł przespać choć jedną noc.
Tobiaszek potrzebuje kosztownego badania WES oraz ciągłej rehabilitacji. Brakuje nam na to wszystko środków. Dlatego proszę, pomóżcie mu wyzdrowieć. Jest cudownym chłopcem, lecz w środku cierpi, a my nie wiemy dlaczego...
Ania i Tomasz, rodzice Tobiaszka

Kwota zbiórki jest szacunkowa
- Wpłata anonimowa20 zł
- 50 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- „Cegiełka sesja fotograficzna”150 zł
- Wpłata anonimowa500 zł