Tobiasz PoMoże - Rowerem dla Szymonka

Tobiasz Rogocz
organizator skarbonki

Razem z Twoją pomocą chcę uzbierać środki na terapię komórkami macierzystymi dla małego Szymonka z mojej rodzinnej miejscowości - Kalet na Górnym Śląsku. Terapia ta jest dla małego Szymona szansą na odzyskanie choć odrobiny samodzielności. Szymon nie mówi, nie chodzi, ale jest nadzieja! 

Aby nie było tak prosto, sam podjąłem pewien trud. 17 czerwca 2018 wyruszyłem rowerem z Kalet aż na Hel. Miałem przed sobą prawie 1.200 km. Na Hel dojechałem 29 czerwca. Spotkałem wielu ludzi o dobrym sercu, bo tak długo jak jest NADZIEJA - trzeba WALCZYĆ!

A to wszystko w ramach akcji charytatywnej Tobiasz PoMoże - Rowerem dla Szymonka. 

Tobiasz Rogocz

Na dzień 21.01.2019 udało nam się uzbierać ok. 30.010,44 zł. Pieniązki te znajdują się na subkoncie Szymonka w Fundacji Serca dla Maluszka, ktorej jest on podopiecznym. Aby nasz mały bohater mógł przystąpic do terapii - brakuje jeszcze ok. 9.989 zł. Czas ucieka, ale ja - my walczymy dalej!

Zapraszam na naszego FanPage'a: www.facebook.com/TobiaszPoMoze/ Tobiasz RogoczNasz mały SuperBohater  napisał do Ciebie kilka słów:

Mam 4 latka, mam na imię Szymon, mam MPD. A czego nie mam? – umiejętności chodzenia, siedzenia, mówienia, nawet ręce robią co innego niż bym tego chciał. Swędzi mnie nos, a ręka macha jakby muchy odganiała.

Tobiasz Rogocz

A miało być wszystko ok! Przecież chciałem być sportowcem, tak jak mój starszy o 10 lat brat. Niestety, już po moim urodzeniu okazało się, że trzeba będzie zakasać rękawy i wziąć się do pracy, bo mnie nic niestety nie przyjdzie samo. Nie nauczę się tak po prostu chodzić, siedzieć i mówić. Rozumiem, co mówią do mnie moi bliscy, ale ogromna spastyka nie pozwala mi odpowiadać. Rodzice postarali się dla mnie o komunikator mowy, ale znowu muszę nauczyć się obsługiwać to urządzenie. W przedszkolu moi koledzy, no i Panie chcą żebym zrobił kilka kroków w ich kierunku – i ja wtedy tak bardzo chcę im pokazać, że się staram, tak bardzo chcę iść, że czasem gdy ktoś mnie podtrzymuje to udaje mi się zrobić kilka kroczków. Ale później moje nóżki znowu się napinają i nie chcą iść, a ja dalej bym chciał, bo dzieci czekają i biją mi brawo. Tak bardzo chcę iść pobawić się z kolegami, że nie narzekam już, kiedy codziennie siadam do auta z ciocią i wujkiem, albo z mamą i jadę uczyć się chodzić i mówić. Moja mama mówi, że przejechałem już kulę ziemską 2,5 razy. Nie rozumiem, ale pewnie tak jest.

Tobiasz Rogocz

A teraz niedawno pojawił się TOBIASZ. W ogóle go nie znałem. Przyszedł i powiedział, że chce mi coś podarować. Myślałem, że jakąś czekoladkę, bo przecież lubię. A ON mówi o przejechaniu ponad 1000 km. Tobiasz chce wyruszyć z Kalet przez Opole, Wrocław, Frankfurt nad Odrą, Szczecin i Pobierowo aż na Hel. SAM. Nie rozumiem jak można jechać samotnie tak daleko. Chce tym przejazdem znaleźć SUPERBOHATERÓW dla mnie. Chce bym mógł skorzystać z drugiej części terapii komórkami macierzystymi. Czasem myślę, że to szaleństwo, bo przecież chyba każdy by się bał jechać samemu tak daleko. Ale ON powiedział mi do uszka, że zrobi to dla mnie. Tobiaszu, jesteś moim SUPERBOHATEREM!

WspieTobiasz Rogocz

Wsparli

2 zł

Anonimowy Pomagacz

3 zł

Anonimowy Pomagacz

Mała cegiełka
2 zł

SMS od Pomagacza

2 zł

SMS od Pomagacza

2 zł

SMS od Pomagacza

2 zł

SMS od Pomagacza

Pokaż więcej

Darowizny trafiają bezpośrednio do:
6%
688 zł Wsparło 281 osób CEL: 10 680 ZŁ