Tomasz Bialuk - zdjęcie główne

Ukochany mąż i tata sparaliżowany po wypadku❗️Pomóż Tomkowi odzyskać sprawność❗️

Cel zbiórki: Pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym

Organizator zbiórki:
Tomasz Bialuk, 36 lat
KOMOROWO
Stan po wypadku komunikacyjnym, liczne złamania, stłuczenie płuc, stan po odbarczeniu i stabilizacji złamania Th5/Th6 z plegią kończyn dolnych
Rozpoczęcie: 30 marca 2026
Zakończenie: 30 czerwca 2026
21 448 zł(6,72%)
Brakuje 297 701 zł
WesprzyjWsparło 250 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0950170
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0950170 Tomasz

Stała pomoc

Regularne wsparcie daje Tomaszowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc

Cel zbiórki: Pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym

Organizator zbiórki:
Tomasz Bialuk, 36 lat
KOMOROWO
Stan po wypadku komunikacyjnym, liczne złamania, stłuczenie płuc, stan po odbarczeniu i stabilizacji złamania Th5/Th6 z plegią kończyn dolnych
Rozpoczęcie: 30 marca 2026
Zakończenie: 30 czerwca 2026

Opis zbiórki

15 marca 2026 roku to dzień, który najchętniej wymazałabym z kalendarza. Tego dnia mój brat zadzwonił do mnie z informacją, że Tomek miał wypadek. Wpadł w poślizg. Nogi się pode mną ugięły. „Odzyskałam” świadomość tego, co się dzieje dopiero wieczorem w szpitalu, kiedy czekałam na wieści od lekarzy.

Okazało się, że obrażenia były tak rozległe, że w trybie pilnym przewieziono Tomka do szpitala w Warszawie. Złamania kończyny piszczelowej, złamane żebra, uszkodzony kręgosłup i rdzeń… Mimo wykonanej operacji Tomek jest sparaliżowany.

Życie naszej rodziny się zatrzymało. Mamy 4-letnią córeczkę Julcię, która bardzo to przeżywa. W dniu wypadku Tomek miał z nią jechać na basen. Teraz nie wiemy, czy jeszcze kiedykolwiek będzie w stanie pójść z nią choćby na spacer…

Widzę, jak trudna jest ta sytuacja, szczególnie dla Tomka. Zawsze był w ruchu, aktywny, korzystający z życia. Teraz to życie wystawiło nas na próbę, której samym ciężko jest stawić czoła.

Lekarze nie dają, ale też nie odbierają nam nadziei. To, co jest pewne, to to, że Tomek potrzebuje dalszej, kosztownej, długoterminowej i intensywnej rehabilitacji, by mieć szansę na powrót do zdrowia. By mógł stanąć na nogi, liczy się czas.

Niestety czas oczekiwania na terminy na NFZ jest bardzo długi, dlatego nie mamy wyjścia jak znaleźć miejsce w prywatnym ośrodku. Jednak przy tej opcji koszty są ogromne!

Dlatego jeśli możesz i zechcesz nas wesprzeć, będziemy z całego serca wdzięczni. Czekamy na Tomka, Julcia czeka na tatę, z którym znowu będzie mogła się pobawić. Ta wizja daje nam nadzieję, a Wasza pomoc realną szansę.

Klaudia

Wybierz zakładkę
Sortuj według