Tomasz Grzegrzółka - zdjęcie główne

Nowotwór próbuje odebrać życie tacie dwójki dzieci❗️POMÓŻ❗️

Cel zbiórki: Terapia limfocytami TIL, leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Tomasz Grzegrzółka, 41 lat
Warszawa, mazowieckie
Czerniak skóry okolicy zausznej z przerzutami, wznowa miejscowa
Rozpoczęcie: 13 sierpnia 2024
Zakończenie: 2 października 2024
634 568 zł(80,57%)
Wsparło 6057 osób
Spoczywaj w pokoju

Cel zbiórki: Terapia limfocytami TIL, leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Tomasz Grzegrzółka, 41 lat
Warszawa, mazowieckie
Czerniak skóry okolicy zausznej z przerzutami, wznowa miejscowa
Rozpoczęcie: 13 sierpnia 2024
Zakończenie: 2 października 2024

Drodzy Wspierający ❤️ Dziękujemy za Waszą cierpliwość. Zbiórka została już zakończona.

Niestety Tomek z każdym dniem jest coraz słabszy, wyniki badań znacznie się pogorszyły. Wszystko zadziało się bardzo szybko.

Bardzo potrzebujemy chwili spokoju w rodzinnym gronie. Sami oswajamy się z tą trudną sytuacją. Wiemy, że się martwicie, troszczycie, myślicie o nas — bardzo to doceniamy ❤️

Dziękuję również w imieniu Tomka… z całego serca… Za Wasze zaangażowanie, każdą wpłatę, dobre słowo, wsparcie i wiarę w to, że leczenie się powiedzie.

Dziękujemy!

Sylwia, żona Tomka 

Aktualizacje

  • Tomek pilnie potrzebuje wsparcia w walce z chorobą❗️Najnowsze informacje❗️

    Kochani, progresja choroby jest bardzo szybka i właściwie każdego dnia dostrzegam u siebie nowe zmiany... Trwa ostra rywalizacja podczas wyścigu o to, kto pierwszy przekroczy metę... Ja, czy nowotwór... Razem z Wami mogę wygrać ten wyścig — każde wsparcie, wpłata, czy udostępnienie zbliża mnie do uzbierania 100% potrzebnej kwoty. Bardzo proszę o pomoc!

    Brakuje mi słów, żeby podziękować wszystkim za tak ogromne wsparcie... Za wszystkie słowa otuchy, zaangażowanie, wszelkie inicjatywy, które przerosły moje wyobrażenia, zbiórki, aukcje i moc dobroci, jakiej doświadczyłem, zwłaszcza w ostatnich dniach. Wszystko to bardzo pozytywnie motywuje i umacnia wiarę w sukces i pokonanie choroby!

    Tomasz Grzegrzółka

    Poza samą zbiórką działamy trochę ciszej, ale równie prężnie! Jesteśmy w kontakcie z kliniką w Izraelu w sprawie jak najszybszego rozpoczęcia terapii limfocytami TIL (tumour-infiltrating lymphocyte). Mamy za sobą już kilka konsultacji! W miniony wtorek odbyliśmy wideokonferencję z lekarz prowadzącą. Otrzymaliśmy również zaktualizowany program leczenia.

    Ale co najważniejsze – jest zielone światło na wyjazd! Możemy wyruszyć na pierwszą wizytę w Izraelu, podczas której przeprowadzimy szereg badań, operację wycięcia guza i rozpoczniemy przygotowywania spersonalizowanego leku!

    Wyruszyć możemy w przeciągu najbliższych 2 tygodni! Wszystko zależy tak naprawdę tylko od gotowości finansowej.

    Bardzo proszę, nie zamykajcie serc, które tak licznie dla mnie otworzyliście. Jesteście moją nadzieją na pokonanie choroby!

    Tomasz Grzegrzółka z rodziną

Opis zbiórki

Szykowaliśmy się do najpiękniejszego dnia w naszym życiu. Po wspaniałych dziesięciu latach pełnych miłości, radości i zrozumienia zadecydowaliśmy się na małżeństwo. Rozdawaliśmy zaproszenia najbliższym, kiedy nasz przyjaciel, który jest lekarzem, zwrócił uwagę na niewielką narośl na szyi mojego ukochanego. Wcześniej jej nawet nie zauważyliśmy. Tomek niezwłocznie udał się do dermatologa, który już po obejrzeniu zmiany stwierdził, że na 80% to CZERNIAK!

Zlecone badania tylko potwierdziły tę okrutną diagnozę… Byliśmy przerażeni! Przełom marca i kwietnia 2022 roku upłynął nam pod znakiem badań, konsultacji z wieloma specjalistami, a finalnie wycięcia znamienia. Konieczne było także wprowadzenie leczenia. Lekarze wprost radzili, aby nie czekać, bo ta choroba jest nieprzewidywalna. 

Tomasz Grzegrzółka

Dokładnie 11 czerwca 2022 roku odbył się nasz ślub. Większość rodziny i znajomych nawet nie wiedziała, przez co przechodzimy. Nie opowiadaliśmy o tym powszechnie, aby nie psuć atmosfery weselnej. Mieliśmy nadzieję, że wszystko, co najgorsze jest za nami. Że historia skończyła się na wycięciu znamienia. Nie było zmian na węzłach chłonnych, co napawało optymizmem. Lekarze ostrzegali, że może być coś nie tak, ale nie spodziewaliśmy się, że te złe chmury nadejdą znów nad naszą rodzinę…

Tomek co trzy miesiące musiał odbywać badania kontrolne. Wszystko szło ku lepszemu, gdy nagle w maju coś zaniepokoiło lekarzy. Mąż przeszedł dokładniejszą diagnostykę, która wykazała zmiany znów w tym samym miejscu, w tkance podskórnej. Niestety okazało się też, że nowotwór zaczął atakować także węzły chłonne i śliniankę. Lekarze dawali nam nadzieję, bo przecież Tomek prowadził zdrowy tryb życia, był aktywny i wcześniej nie chorował. Jednak wypowiadali się bardziej ostrożnie…

Tomasz Grzegrzółka

Natychmiast zostało wdrożone leczenie. Mąż przeszedł kilka etapów: immunoterapię dwoma lekami, operację wycięcia węzłów chłonnych i ślinianki, terapię inhibitorami BRAF (które spowodowały zapalenie wątroby), terapię innymi inhibitorami po wyleczeniu zapalenia wątroby oraz radykalną czterotygodniową radioterapię, która niesamowicie dała mu w kość. Niestety, dotychczasowe leczenie nie pomogło Tomkowi pokonać nowotworu. Wszystkie zastosowane metody okazały się nieskuteczne. Choroba wytacza kolejne działa, a lekarze przestali przekazywać nam dobre wieści. Jeśli mój mąż nie zostanie poddany bardziej zaawansowanej immunoterapii to umrze w ciągu najbliższych miesięcy!

W Polsce możliwości na leczenie Tomka się skończyły. Naszą ostatnią nadzieją i szansą jest rozpoczęcie spersonalizowanej terapii limfocytami TIL (tumour-infiltrating lymphocyte) w zagranicznej klinice oraz rehabilitacja. Niestety koszty są ogromne i znacznie przerastają nasze możliwości. Ale ja się nie poddam! Ile starczy sił będę walczyć o mojego ukochanego męża i wspaniałego ojca naszych córeczek! Nie umiem i nie chcę sobie wyobrażać życia bez Tomka, przecież jest możliwość jego uratowania!

Tomasz Grzegrzółka

Obecnie mąż jest w domu, ale pozostaje pod stałą opieką wielu specjalistów. Jest w dobrej kondycji psychicznej. Trzyma się wiary, że się uda. Fizycznie jest słaby, ale widzę, że jego ciało walczy i próbuje wygrać z chorobą. Tomek jest senny, osłabiony, ale nadal stara się mówić, że jest okej. Jest w stanie funkcjonować normalnie, ale zmiany na szyi postępują bardzo szybko i agresywnie, pojawiają się nowe przerzuty i guzki na całym ciele… Każdy tydzień jest ważny, musi dożyć podania leku!

Kochani dziś już nie proszę, a błagam – pomóżcie mi uratować męża! Samej nie uda mi się zdobyć tak ogromnych pieniędzy. Sama nie będę w stanie zapłacić ceny za jego życie… Wierzę, że na tym świecie jest wiele Aniołów, które otworzą swoje serca i otoczą nas pomocą. Każda złotówka jest dla nas wielkim wsparciem!

Sylwia, żona Tomka

Tomasz Grzegrzółka

Razem dla Tomka – licytacje od serca 🩵 (otwiera nową kartę)

Wybierz zakładkę
Sortuj według