Zbiórka zakończona
Tomasz Pisula - zdjęcie główne

Przez lata ratował innych, teraz sam potrzebuje ratunku!

Cel zbiórki: Nierefundowane leczenie nowotworu, pokrycie kosztów dojazdu, rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Tomasz Pisula, 44 lata
Czarna Wieś/ Węglowice, śląskie
Nowotwór złośliwy jamy ustnej
Rozpoczęcie: 21 stycznia 2021
Zakończenie: 23 listopada 2021
107 172 zł
Wsparły 1332 osoby

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0110304 Tomasz

Cel zbiórki: Nierefundowane leczenie nowotworu, pokrycie kosztów dojazdu, rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Tomasz Pisula, 44 lata
Czarna Wieś/ Węglowice, śląskie
Nowotwór złośliwy jamy ustnej
Rozpoczęcie: 21 stycznia 2021
Zakończenie: 23 listopada 2021

Opis zbiórki

Zawsze w przypadku problemu był pierwszą osobą niosącą pomoc. Teraz, gdy on potrzebuje wsparcia, nie możemy zostawić go na pewną śmierć. Tomasz znów staje do walki - tym razem znów to batalia o najwyższą stawkę. O nadzieję, że dla swoich dzieci wciąż będzie tatą, a nie czuwającym z góry aniołem…

Ponad 20 lat w ochotniczej straży pożarnej nauczyło go, że życie bywa nieprzewidywalne. Nie mógł zdać sobie sprawy z jednego: tego, że i na niego czeka poważna próba, której będzie musiał stawić się, ufając zupełnie specjalistom z zupełnie innej dziedziny. 

Nowo wybudowany dom, małe dzieci, szczęśliwa rodzina, budowanie wspólnej rzeczywistości. Mnóstwo nadziei, planów, marzeń do zrealizowania. Kiedy wszystko zdawało się układać, zupełnie niespodziewanie, nastąpił cios. Nowotwór. Diagnoza, która wystawia na próbę cierpliwość, wytrzymałość, relacje. Leczenie, operacja, rekonstrukcja języka oraz części gardła. Walka o każdą najmniejszą iskierkę dającą szansę na życie.

Niestety, w cieniu choroby życie zawsze toczy się dalej. Komplikacje zdawały się pojawiać na każdym możliwym gruncie, pojawiły się problemy finansowe, strach przed przyszłością. Tomek to jednak bardzo silny człowiek, który ruszył do działania w momencie, gdy tylko odzyskał siły. Zapewnienie stabilizacji i powrót do normalności zajął mu sporo czasu, ale wreszcie odzyskali codzienną radość.

Spokój trwał tylko i aż 9 lat. Chwila nadziei przypłacona kolejnym uderzeniem choroby. W marcu ubiegłego roku Tomek dowiedział się, że choroba powróciła - tuż obok miejsca, które operowali lekarze, pojawiły się kolejne guzy. Początkowo mówiono o jednym… kolejne badania ujawniły brutalną prawdę, że jest ich więcej. Część z nich jest nieoperacyjna. I to właśnie w tej historii jest najgorsze…

W momencie przekazania diagnozy mówiącej o powrocie choroby sprawiła, że świat się zatrzymał. Wszystko, poczucie radości i bezpieczeństwa, rzeczywistość budowana latami, zniknęło, przestało mieć znaczenie. Uczucia zostały wyparte przez strach i przerażenie… Co powiedzieć dzieciom, które czekają na powrót taty ze szpitala? Co powiedzieć w momencie, gdy tata bez sił stara się sprostać wyzwaniom codzienności? 

Jedynym ratunkiem jest połączenie terapii konwencjonalnej i niekonwencjonalnej. By pokonać nowy rzut choroby trzeba zaangażować wszystkie siły i możliwości. Musimy walczyć o najmniejszą iskierkę nadziei na życie. Teraz, kiedy Tomasz nie ma sił, by prosić o pomoc, skupiony na najważniejszej walce, my, jego Przyjaciele robimy to w jego imieniu. Bo jesteśmy z nim od lat i wiemy, że ten człowiek musi dostać pomoc. Musimy go uratować, razem! Niestety, w tym momencie nasze zaangażowanie to za mało - leczenie Tomasza może kosztować ponad 200 tysięcy złotych - terapia wzmacniająca, pobyt w ośrodkach, konsultacje medyczne - to wszystko generuje ogromne koszty, których nawet przy wielkiej mobilizacji nie jesteśmy w stanie zdobyć. Potrzebujemy Waszego wsparcia, które pomoże Tomkowi odzyskać siły i nadzieję na życie.

W momencie, w którym wszystko się wali, dobrze mieć ludzi, na których można liczyć. Zgraną ekipą wspieramy rodzinę w tej walce, ale sami nie mamy szans. Pomóż nam! Walczymy o przyjaciela, męża, ojca… Wiemy, że świat go potrzebuje, a przed nim wielka szansa, z której teraz nie można zrezygnować. Kiedyś ramię w ramię ryzykowaliśmy życiem, by ratować innych. Dziś to Tomek potrzebuje ratunku, a my chcemy zrobić wszystko, by pokazać, że dobro wraca. 

Wpłaty

Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Tomasz Pisula wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj