
Guz mózgu rośnie – potrzebna PILNA pomoc, by Tomasz mógł żyć❗️
Cel zbiórki: Operacja neurochirurgiczna, leczenie onkologiczne
Cel zbiórki: Operacja neurochirurgiczna, leczenie onkologiczne
Aktualizacje
U Tomasza wykryto nowego guza... Pomocy!
Nowotwór mózgu nie chce odpuścić... Pojawił się nowy guz, tym razem w prawej półkuli! Boimy się, co będzie dalej, ale nie możemy się przecież poddać. Proszę o pomoc!
Mąż przeszedł operację w sierpniu 2023. Przekazane przez Was środki pomogły nam w jej opłaceniu. Wszystko poszło zgodnie z planem. Niestety w listopadzie rezonans wykazał nowego guza...
Być może potrzebna będzie kolejna operacja. Póki co skupiamy się na rehabilitacji. Niestety brakuje nam na nią środków. Tomasz słabo radzi sobie z chodzeniem, nawet z poruszaniem się po domu, pójściem do toalety. Cały czas jesteśmy pod kontrolą kliniki w Kluczborku.
27 lutego jedziemy do szpitala na rezonans. Jesteśmy pełni obaw, czy nowy guz nie staje się coraz większy... Bardzo prosimy o wsparcie w tej niezwykle trudnej walce! Bądźcie z Tomaszem!
Iwona, żona
Opis zbiórki
W głowie Tomasza jest ogromny guz, który cały czas się rozrasta! Tylko pilna, nierefundowana operacja daje nadzieję na życie – wszyscy inni lekarze rozłożyli ręce, nie pomogą mojemu mężowi! Bardzo proszę o pomoc, sami nie damy rady zebrać tak gigantycznych środków… Operacja już 8 sierpnia!
Złe samopoczucie, ból głowy – to były pierwsze objawy guza mózgu! Na początku o tym nie wiedzieliśmy. Lekarze szukali różnych przyczyn, bezskutecznie. W końcu mój mąż trafił na SOR i już pierwsze badanie wykazało, że w jego głowie jest guz wielkości cytryny! Wtedy wszystko się zaczęło, a nasze dotychczasowe, spokojne życie – skończyło…
Pilna operacja udała się tylko częściowo – w jej trakcie doszło do krwotoku! Guza udało się usunąć tylko częściowo, resztę miała dokończyć radioterapia. Dostaliśmy kilka miesięcy względnego spokoju. Co 3 miesiące rezonans kontrolny, pomiędzy nimi zwykła codzienność, którą docenialiśmy jeszcze bardziej, niż wcześniej.
Po kolejnym z rzędu badaniu zadzwonił telefon. W słuchawce głos pani radiolog: “coś zaczyna się dziać”. Wrócił znajomy strach… Tym razem zakwalifikowali męża do operacji Gamma Knife. Wszystko poszło po myśli lekarzy, a w nas odżyła nadzieja, że teraz będzie już lepiej! Niestety, tym razem także nie dostaliśmy wiele czasu spokoju…
We wrześniu zeszłego roku guz znowu zaczął rosnąć! Wróciliśmy do Sosnowca – tam, gdzie odbyła się pierwsza operacja. Tym razem usłyszeliśmy jednak, że nie podejmą się operowania – większe ryzyko uszkodzenia, niż szansa na powodzenie… Byliśmy załamani.
Wobec odmowy operacji nasza pani onkolog podjęła ryzykowną decyzję o kolejnych naświetlaniach, jako ostatniej nadziei na zatrzymanie postępu guza mózgu. Po niej zdrowie Tomasza zaczęło się pogarszać lawinowo… Padaczka, niedowład prawej nogi. Było coraz gorzej.

W marcu tego roku rezonans pokazał, że guz wciąż rośnie, nacieka coraz dalej… Zaczęliśmy rozpaczliwie szukać ratunku, chodząc także na prywatne wizyty. Lekarze kazali czekać i obserwować. Nie mieli pomysłu, co robić… Czekaliśmy więc aż do 4 lipca, do kolejnego rezonansu. Wynik był tragiczny…
Tydzień temu mąż trafił do szpitala z obrzękiem mózgu. Guz zaczął naciekać na lewą stronę mózgu. Kolejna odmowa operacji – mąż nie przeżyje. Cios prosto w serce. Ale póki trwa życie, wciąż jest nadzieja! Walczymy… W mediach społecznościowych, na grupie dotyczącej guzów mózgu, przewijało się jedno nazwisko – dr Witold Libionka. Umówiliśmy się na konsultację.
Doktor dał nam nadzieję – powiedział, że guza trzeba jak najszybciej wyciąć, bo tylko to pozwoli przedłużyć życie Tomasza! Niestety, prawdopodobnie z oponiaka przekształcił się w glejaka III stopnia złośliwości… Operacja będzie ryzykowna, ale to jedyna nadzieja! Gdy to usłyszałam, łzy szczęścia napłynęły mi do oczu. NADZIEJA – nie ma nic cenniejszego w walce o życie! Zaraz jednak boleśnie spadłam na ziemię…
Klinika, w której operuje dr Libionka, nie jest objęta umową z NFZ. To oznacza, że za operację musimy zapłacić sami…
Nie mamy takich ogromnych środków, a czasu jest krytycznie mało… Operacja ma się odbyć 7 lub 8 sierpnia! Dlatego zdecydowałam się założyć zbiórkę i poprosić Was – znajomych, ale też zupełnie obce mi osoby, o pomoc w walce o życie mojego kochanego męża. Dziś wiemy, że takie nieszczęście, taka koszmarna choroba może spaść na każdego. W każdej chwili… Wtedy człowiek bez pomocy nie da sobie rady z tym wszystkim… Za każde wsparcie dziękuję.
Iwona, żona Tomasza
- Wpłata anonimowa10 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Asia50 zł
- Wpłata anonimowa10 zł
Będzie dobrze
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa50 zł