

Wyniszczająca BIAŁACZKA próbuje zabrać naszego 2-letniego synka! RATUJ Tomusia!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Opis zbiórki
Nie tak sobie wyobrażaliśmy dzieciństwo naszego malutkiego synka... Dziś zamiast dziecięcej beztroski Tomuś zna zapach szpitalnych korytarzy, dźwięk aparatury i kroplówek. Nasze serca pękają z bezsilności za każdym razem, gdy przypomnimy sobie tamten dzień...
Wszystko zaczęło się nagle. Na początku października 2025 r. Tomek przestał jeść i pić, a z każdym dniem coraz bardziej w jego dziecięcych oczach gasły iskierki. Poszliśmy na zwykłe badania, szukając przyczyny osłabienia. Nie wiedzieliśmy wtedy, że za chwilę usłyszymy słowa, które rozbiją nasz świat na milion kawałeczków - ostra białaczka limfoblasytyczna.
Pamiętamy moment, w którym lekarze spojrzeli na naszego synka i bez wahania powiedzieli, że trzeba działać natychmiast. Od tamtej chwili nasze życie zamieniło się w nieustanną walkę o jego każdy dzień. Chemia już płynie w jego maleńkich żyłach, a przed nami kolejne, jeszcze silniejsze cykle leczenia, które odbiorą mu resztki dziecięcej beztroski.
Gdy Tomuś siada nam na kolankach, widzimy, jak jego włoski zaczynają się przerzedzać. Codziennie zmienia się też jego spojrzenie. Znika radość, którą jeszcze niedawno tak łatwo było z niego wydobyć... Choć wciąż bywa energiczny, dostrzegamy, że to już nie ten sam szczęśliwy maluch, którym był przed chorobą.

Każdy wyjazd do szpitala to kolejne rozstanie z domem. Dni i noce spędzone z dala od normalności stają się przerażającą rzeczywistością naszego 2-letniego synka. Niestety, leczenie tej okrutnej choroby generuje ogromne koszty, których nie da się uniknąć. Tomek jest jednym z najmłodszych dzieci na oddziale onkologii. Jest zbyt mały, by rozumieć, dlaczego zamiast placu zabaw otaczają go szpitalne łóżka.
Każdego dnia budzimy się z lękiem, a zasypiamy przy modlitwie, aby leczenie przyniosło efekt, a nasz syn mógł wygrać walkę z przerażającą BIAŁACZKĄ.
Dlatego błagamy Was o pomoc, ponieważ sami nie damy rady unieść tego ciężaru. Każda wpłata to dla nas nie tylko wsparcie finansowe, ale także dowód, że w tej nierównej walce z chorobą nowotworową synka nie jesteśmy sami. Prosimy, pomóżcie nam ocalić Tomusia! Nie pozwólmy, by białaczka zabrała nam dziecko!
Rodzice
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa10 zł
- Wpłata anonimowa100 zł