Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

❗Choroba zabiła naszą córeczkę. O życie walczy już tylko nasz syn - Tomek... Prosimy o ratunek!

Tomasz Karaś

❗Choroba zabiła naszą córeczkę. O życie walczy już tylko nasz syn - Tomek... Prosimy o ratunek!

24 720,00 zł ( 102,73% )
Wsparło 996 osób

Wyślij SMS

Numer 72365
Treść 0024422
Koszt 2,46 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz
Cel zbiórki:

Roczne leczenie, rehabilitacja i przejazdy do ośrodka leczniczego

Tomasz Karaś
Jaworzno, śląskie
Mukowiscydoza, cukrzyca, kamica nerkowa, zmiany wątrobowe
Rozpoczęcie: 13 Stycznia 2021
Zakończenie: 12 Lipca 2021

Poprzednie zbiórki:

Tomasz Karaś
14 739,00 zł ( 57,72% )
Wsparło 1111 osób
11.08.2016 - 02.04.2018

roczne leczenie - jedyny sposób walki z mukowiscydozą

14 739,00 zł ( 57,72% )

roczne leczenie - jedyny sposób walki z mukowiscydozą

Aktualizacje

Tomek walczy o oddech❗️Do końca zbiórki niewiele czasu, pomocy!

Do końca zbiórki zostało już tak niewiele…

Tomek walczy o życie, o każdy dzień, o oddech… O czas, którego zabrakło jego siostrzyczce Asi, której mukowiscydoza zabrała życie, gdy ta była tylko dzieckiem… Walczy dla siebie, i dla rodziców, by nie stracili jedynego dziecka… Bardzo potrzebuje naszej pomocy!

Od października jestem cały czas w domu. Wyjście, choćby na siłownię, to zbyt duże zagrożenie, a w moim stanie nie ma co ryzykować… Każdy dzień podporządkowuje walce o życie. Inhalacje, rehabilitacja, ćwiczenia. Z zegarkiem w ręce, każdego dnia jestem od 5 rano na nogach. Jeden dzień przerwy i wszystko się sypie…

W czerwcu czeka mnie wyjazd do Rabki na całościowy „przegląd”… Zobaczymy, czy ciężką pracą udało się chociaż na chwilę powstrzymać postęp choroby. Prawda jest taka, że bez rehabilitacji nie mam szans na życie!

Dziękuję za wszystko i proszę, jeśli tylko możesz - pomóż mi raz jeszcze. Uratuj mi życie, nie ma czasu do stracenia...

- Tomek

Opis zbiórki

Śmiertelna choroba zabiła moją siostrę Asię, gdy ta miała tylko 7 lat... Ja wciąż żyję, ale każdy mój dzień jest walką o oddech. Jestem skazany na przedwczesną śmierć i żyję ze świadomością jej nieuchronności. Walczę o jak najszczęśliwsze i najdłuższe życie. Nie chcę jeszcze umierać, dlatego proszę o Twoją pomoc...

Na pierwszy rzut oka wyglądam na silnego, wytrzymałego mężczyznę. Okaz zdrowia – wydawałoby się. Najgroźniejsze choroby to te, których nie widać... Mam na imię Tomek, mam 35 lat i każdego dnia boksuję się ze śmiercią. Codziennie nie opuszcza mnie mukowiscydoza - śmiertelna choroba, która próbuje mnie zabić.

Tomasz Karaś

Choroba towarzyszy mi cały czas, atakuje bezustannie, za każdym razem coraz gwałtowniej. Wypełnia płuca gęstą flegmą, niszczy układ oddechowy, pokarmowy, kradnie oddech.  Sprawia, że po prostu się duszę. Mukowiscydoza to choroba genetyczna, nieuleczalna, śmiertelna. Systematycznie wyniszcza cały organizm, prowadząc do nieuchronnej śmierci.

Chorzy na mukowiscydozę żyją krótko. Moje życie to ciągły wyścig z czasem i chorobą. Zabrakło tego czasu mojej siostrze Asi. Mukowiscydoza pokonała ją, zanim zdążyła dorosnąć. Miała zaledwie 7 lat. Miałem 2 lata, kiedy straciłem siostrę. Moi rodzice przeżyli największą tragedię, jaka może spotkać człowieka - śmierć dziecka. Były to lata 80-te, a wiedza o leczeniu mukowiscydozy była znikoma. Podjęli heroiczną walkę o życie i zdrowie jedynego dziecka, które przeżyło - mnie. Walczę nie tylko siebie, ale też dla nich. Kocham ich najbardziej na świecie i wiem, że nie podnieśliby się po drugiej takiej tragedii.

Tomasz Karaś

Codzienność osoby chorej na mukowiscydozę jest podporządkowana walce o życie... Wstaję skoro świt, żeby zrobić inhalację. I tak 3 razy dziennie. Do tego drenaże oskrzeli, gimnastyka oddechowa, zajęcia na siłowni. Gdy choroba atakuje, gdy ciało obejmują we władanie codzienne infekcje, codziennością staje się szpital. Ile razy w nim leżałem? Nawet nie zliczę. Choroba wyniszcza organizm, a walka z nią przypomina walkę z wiatrakami. Wymaga dużo siły, determinacji i pieniędzy. Ja też walczę, dbam o sprawność i kondycję, to moja jedyna broń w walce z chorobą... Kulturystyka i podnoszenie ciężarów to moja pasja i hobby, tylko dzięki nim jeszcze żyję. Jestem wojownikiem, tylko że śmiertelnie chorym.

Obecnie na same tylko leki wydajemy miesięcznie 2000 złotych. Jestem na rencie, pomagają mi rodzice. Wysokokaloryczna dieta, preparaty enzymatyczne, mukolityki i antybiotyki, potrzebne do codziennego leczenia, niejednokrotnie kosztują fortunę. Na dzień dzisiejszy rozpoznano u mnie: mukowiscydozę, przewlekłe zapalenie oskrzeli, rozstrzenie oskrzeli, rozdęcie płuc, włóknienie tkanki płucnej, zewnątrzwydzielniczą niewydolność trzustk, uczulenie na pyłki traw, uczulenie na grzyby pleśniowe, przewlekłe zakażenie przez Pseudomonans Aeruginosa, kamicę nerkową, cukrzycę insulinozależną oraz zmiany wątrobowe w przebiegu mukowiscydozy.

Walce o moje życie moi rodzice poświęcili własne... Walka o moje zdrowie zrujnowała nasz budżet... Ich poświęcenie przyniosło jednak efekty. Chorzy z mukowiscydozą w Polsce żyją średnio 25 lat... Ja jestem po trzydziestce i robię wszystko, by oszukać śmierć. Staram się wykorzystywać każdy dzień, bo nie wiem, ile ich jeszcze zostało. Jedyną nadzieją, której teraz się trzymam, są leki i rehabilitacja. To moja szansa na lepsze i dłuższe życie. Jedyna szansa...

Tomasz Karaś

Tata Tomka: Wiemy, że chętniej pomaga się dzieciom, ale dla nas Tomek to również dziecko, nasze dziecko… Jesteśmy świadomi, że życie naszego syna chorego na mukowiscydozę nie będzie należało do długich, ale jesteśmy przekonani, że stanowi ono wartość... Nie tylko dla nas i dla lekarzy zajmujących się tą chorobą, ale również dla innych.

Przeszliśmy już chyba wszystko: śmierć córeczki chorej na mukowiscydozę, błędne diagnozy, ignorowanie naszych problemów, leczenie byle czym i w nieodpowiednich dawkach. Pozostaje nam prosić o pomoc i wierzyć, że po przeczytaniu tych paru słów o chorobie i problemach z nią związanych znajdzie się ktoś, kto nie pozostanie obojętny. Jesteście Państwo wielką nadzieją dla naszego syna, który pomimo tak ciężkiej i drogiej w leczeniu choroby ma ogromną chęć życia. Heroicznie walczy o każdy oddech, by płomień życia nie zgasł, by tlił się jak najdłużej. W imieniu jego i swoim błagamy o pomoc w tej walce.

24 720,00 zł ( 102,73% )
Wsparło 996 osób

Wyślij SMS

Numer 72365
Treść 0024422
Koszt 2,46 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Pomóż mi nagłośnić zbiórkę

Baner na stronę

Obserwuj ważne zbiórki