
Daj Tomkowi szansę na lepszą przyszłość!
Cel zbiórki: Roczny zapas akcesoriów do pompy insulinowej
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Cel zbiórki: Roczny zapas akcesoriów do pompy insulinowej
Opis zbiórki
Tomek, choć urodził się tego dnia, co jego siostra – nie miał tyle samo szczęścia. Pierwszy rok jego życia przebiegał bezproblemowo, jednak nasza beztroska i szczęście zostały nieodwracalnie zburzone. Walczymy o zdrowie Tomka do dziś.
Wiosną 2008 roku syn zaczął tracić na wadze, był coraz mniej aktywny, często rozpaczliwie prosił o butelkę z mlekiem. Nie wiedzieliśmy jeszcze wtedy, że nie był głodny, a spragniony. Gdy pewnego dnia leżał na boku, patrząc na raczkującą wesoło siostrę, zdaliśmy sobie sprawę z tego, że jest chory. Być może poważnie. Nieprawidłowości w jego zachowaniu i to, że znacząco obiegał od siostry, spowodowało, że zapaliła nam się czerwona lampka. Zawieźliśmy go do lekarza, który zlecił podstawowe badania. Ledwo zdążyliśmy wrócić do domu, gdy otrzymaliśmy wiadomość, że musimy niezwłocznie udać się do szpitala.
Powodem problemów synka była cukrzyca. Roczek Tomek świętował już jako dziecko nieuleczalnie chore. Było nam niezwykle trudno. Musieliśmy nauczyć się nie tylko podawać insulinę, ale i odmówić posiłku głodnemu maluszkowi, gdy miał zbyt wysoki poziom glikemii. Pewnego wieczora Tomek rozpaczliwie rozpłakał się ze swojego łóżeczka. Wzięty na ręce krzyczał, rozglądając się nieobecnym wzrokiem. To były halucynacje spowodowane niedocukrzeniem. Nigdy się nie dowiemy, co wtedy zobaczył...
Przez kilkanaście lat, nie przespaliśmy ani jednej całej nocy. Co dwie godziny trzeba było wstawać, wyciągać spod ciepłej kołderki malutką stópkę, nakłuć ją i zdobyć kropelkę krwi, by sprawdzić glukometrem poziom cukru. Kilka lat temu pojawiły się systemy monitoringu, które dają stały wgląd w poziom glikemii. Są kosztowne, ale dzięki refundacji i zasiłkowi pielęgnacyjnemu wydawaliśmy miesięcznie stosunkowo niewielką kwotę.
Dziś Tomek ma 16 lat. Pasjonuje się fotografią, jest MiKolem (miłośnikiem kolei). Potrafi godzinami obserwować i fotografować pociągi wraz ze swoimi znajomymi, którzy mają taką samą pasję. Uwielbia też spędzać czas z siostrą bliźniaczką – nie widzą poza sobą świata.
Niestety, choć cukrzyca typu 1 jest ciężką, nieuleczalną chorobą metaboliczną, która codziennie zagraża życiu i zdrowiu, Powiatowy Zespół Orzekania o Niepełnosprawności zaliczył Tomka do osób o lekkiej niepełnosprawności. Utraciliśmy zasiłek 215 zł. Obecnie miesięczne koszty zakupu sprzętu medycznego to ok. 280 zł (sensory i transmiter). Daje to rocznie prawie 4 tys. zł. To pieniądze, które w innej rzeczywistości przeznaczylibyśmy na lepszą przyszłość Tomka i jego start w dorosłość. Niestety musimy je przeznaczać na chorobę, która pozostanie z nim już na zawsze.
Dotąd wielokrotnie brałem udział w zbiórkach jako darczyńca. Dziś sam proszę o wsparcie w zakupie sprzętu medycznego dla mojego dziecka. Pragniemy dać mu szansę na lepszą przyszłość.
Tata Tomka
- Alicja K-B emerytka z Poznania140 zł
Chcę dać Ci odrobinę nadziei :-)
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa30 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
Bydzie Dobrze
- Wpłata anonimowaX zł
