
„Tato, miałem wypadek. Nie czuję nóg” – to słowa, które mrożą krew w żyłach. Pomóż naszemu synowi!
Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, przystosowanie domu, sprzęt rehabilitacyjny
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, przystosowanie domu, sprzęt rehabilitacyjny
Aktualizacje
Atak SEPSY❗️Rehabilitacja się opóźniła...
Od wypadku Tomka z dnia 10 lipca 2025 minęło 10 długich miesięcy... Niestety jego rehabilitacja została znacznie opóźniona przez ciężką sepsę, z którą musiał walczyć.
Tomek spędził ponad pół roku w szpitalu w Słupsku oraz dodatkowe trzy miesiące w Bydgoszczy. Był to bardzo trudny czas, pełen walki o zdrowie i życie, ale mimo wszystkich przeciwności Tomek się nie poddaje.

Nasz syn nadal przechodzi intensywną rehabilitację po urazie rdzenia kręgowego. Porusza się na wózku i codziennie pracuje nad poprawą sprawności oraz samodzielności. Regularnie uczestniczy w rehabilitacji i ćwiczeniach wzmacniających. Nadal występują problemy związane z uszkodzeniem rdzenia, m.in. zaburzenia czucia i trudności z kontrolą pęcherza, dlatego wymaga stałego wsparcia i opieki.

Najważniejsze jest utrzymanie ciągłości leczenia i rehabilitacji, które dają szansę na dalszą poprawę funkcjonowania. Dziękujemy wszystkim za wsparcie Tomka w walce o większą samodzielność. Jesteśmy Wam z całego serca wdzięczni!
Prosimy, nie zapominajcie o Tomku – każda złotówka i udostępnienie zbiórki są dla nas ogromnym wsparciem!
Rodzice Tomka
Opis zbiórki
10 lipca 2025 roku To był piękny, letni dzień. Udaliśmy się z rodziną na kemping, korzystaliśmy z lata. Syn postanowił pojechać do sklepu po zakupy. Wsiadł na rower i ruszył. Nagle dostałem telefon. „Tato, miałem wypadek. Nie czuję nóg”.
W jednej chwili chwyciłem drugi rower i ruszyłem przed siebie. Nie wiedziałem nawet dokładnie, gdzie mój syn się znajduje. Mogłem się tylko domyślać. Po drodze dzwoniłem po karetkę. Dotarłem na miejsce. Przyjechali lekarze i zabrali syna do szpitala, a stamtąd, helikopterem, do kolejnego.
Syn doznał złamania kręgów odcinka kręgosłupa. Doszło do zwichnięcia z uszkodzeniem rdzenia kręgowego, co spowodowało porażenie kończyn dolnych. Przeszedł operację kręgosłupa, po której wdała się sepsa.

Później okazało się także, że miał zbite płuca, w których zgromadził się płyn. Przeprowadzono kolejne dwa zabiegi. Przez tydzień Tomek leżał na neurochirurgii. Następnie przeniesiono go na oddział intensywnej terapii, na którym znajduje się do dziś.
Ponadto syn podczas upadku doznał licznych obrażeń – ma połamane dwie ręce, złamany obojczyk, łopatkę, żebra i kość łokciową. Jest jednak świadomy tego, co się stało. Pamięta wszystko, wie, w jakim jest stanie.

Lekarze nie odbierają nam nadziei. Mówią, że wszystko zależy od organizmu i ćwiczeń. Rehabilitacja jednak nie jest jeszcze możliwa – Tomek wciąż jest w złym stanie, walczy z sepsą i dopiero gdy mu się polepszy, możliwe będzie rozpoczęcie ćwiczeń.
Tomek od małego fascynował się wędkarstwem. To była jego pasja, sposób na spędzenie wolnego czasu, na odpoczynek. Niedawno także zaczął interesować się tenisem – kupił sprzęt i zaczął trenować. Niestety, wypadek odebrał mu to wszystko. Dziś nie jest w stanie nawet podnieść się z łóżka.
My, rodzice, pragniemy zapewnić mu specjalistyczną opiekę i rehabilitację, aby szybko wrócił do zdrowia. Jednak koszty związane z leczeniem i wizytami u specjalistów są ogromne. Nie jesteśmy w stanie sami im sprostać. Dlatego prosimy o wsparcie. Każda złotówka przybliży naszego syna do sprawności!
Rodzice
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wojtek Banaszek Pacific50 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Agnieszka200 zł