Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Pomóż mi pokonać nowotwór! Rodzina - to dla nich chcę żyć!

Tomasz Probanowski

Pomóż mi pokonać nowotwór! Rodzina - to dla nich chcę żyć!

82 861,52 zł ( 11,49% )
Do końca: 11 dni Brakuje: 638 257,48 zł
Wsparło 2179 osób

Wyślij SMS

Numer 72365
Treść 0068106
Koszt 2,46 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0068106 Tomasz
Cel zbiórki:

Kontynuacja nierefundowane leczenia nowotworu

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Tomasz Probanowski, 45 lat
Katowice, śląskie
Nowotwór złośliwy żołądka
Rozpoczęcie: 30 Października 2020
Zakończenie: 2 Lipca 2021

Poprzednie zbiórki:

Tomasz Probanowski
111 694,67 zł ( 100,41% )
Wsparło 1013 osób
02.06.2020 - 07.09.2020

Leczenie raka żołądka w Wiener Privatklinik w Wiedniu

111 694,67 zł ( 100,41% )

Leczenie raka żołądka w Wiener Privatklinik w Wiedniu

Aktualizacje

Tomasz trafił do szpitala❗️Musimy kontynuować terapię

Tomek trafił do szpitala z obustronnym zatorem płucnym! Jestem przerażona, bo nowotwór odciska na naszej codzienności coraz większe piętno i sprawił, że strach nie opuszcza nas właściwie na krok…

Za nami kolejny cykl leczenia w Austrii. Podczas wypisu wyniki były stabilne, ale 2 dni później stan gwałtownie się pogorszył. Lekarze nie pozostawiają wątplwiości - sytuacja jest bardzo poważna, szczególnie że standardowe leczenie może być dla Tomka śmiertelnym zagrożeniem - leki przeciwzakrzepowe mogą doprowadzić nawet do wylewu krwi do mózgu! 

Niepewność jest paraliżująca, ale musimy walczyć! Przed nami trudne chwile…

Przed nami kolejne cykle leczenia, ale zaczyna nam brakować środków! Trudno myśleć o przyszłości, kiedy wszystko stoi pod znakiem zapytania. Musimy prosić o pomoc i wsparcie! Dla Tomka wciąż jest nadzieja, bo terapia, którą prowadzimy, działa! To nasza jedyna i ostatnia nadzieja na ratunek!

Proszę o wsparcie w imieniu całej naszej rodziny! Twoje wsparcie to ratunek dla życia i powstrzymanie wyroku wydanego przez chorobę.

Żona Tomka, Magdalena

Wykryto przerzuty❗️ Choroba znów uderzyła

Chwila radości, szczęścia i nadziei… A później brutalny cios, który pojawił się zupełnie niespodziewanie. Kiedy dostałem informację, że na żołądku nie ma już żadnych śladów nowotworu, nie mogłem uwierzyć w swoje szczęście. 

Kiedy pojawiło się gorsze samopoczucie nie spodziewałem się, że w momencie największego szczęścia spadnie na mnie taki cios. Ostatnie badania wykazały przerzuty do mózgu. Ta wiadomość zabrzmiała jak kolejny wyrok. 

I choć to potwornie bolesne, to jednak nie zamierzam złożyć broni i poddać się w najważniejszej walce, do której znów muszę stanąć. Nie poddałem się, kiedy choroba wydała na mnie wyrok, nie poddam się, teraz kiedy na drodze pojawiły się kolejne przeszkody. Ja po prostu nie mogę uwierzyć w to, że po tej trudnej drodze to miałby być koniec. 

Tomasz Probanowski

Pozostaję w kontakcie z kliniką w Austrii, rozpoczynam dodatkowe leczenie w Polsce. Mobilizuję wszystkie siły, by stawić się chorobie. W tym momencie Was muszę prosić o to samo! O pomoc i wsparcie w tej trudnej walce, która jeszcze przede mną. 

Nie mam pewności, czy wygram. Nie wiem, czym jeszcze zaskoczy mnie choroba. Wiem jedno - zrobię wszystko, by żyć. Bo mimo wszystkich problemów i przeciwności mam dla kogo. Nie straciłem jeszcze nadziei, dlatego proszę o pomoc!

Opis zbiórki

Kiedy usłyszałem diagnozę, byłem przekonany, że to wyrok. Lekarze nie dawali mi żadnych szans, mówili, że ten rodzaj nowotworu to koniec. Nie wierzyłem, obiecałem rodzinie, że podejmę walkę. Pierwsze starcie wygrałem, drugie jeszcze przede mną. I choć wynik jest nieznany, muszę żyć. Nie tylko dla siebie. Dla tych, których kocham najbardziej.

Dla człowieka, który na co dzień jest w ciągłym biegu informacja o tym, że jest śmiertelnie chory, to jak policzek w twarz. Kiedy ktoś przekazuje ci tę wiadomość przez chwilę nie masz pojęcia co powiedzieć, tracisz świat z oczu. Wszystko dzieje się jakby obok.

Tomasz Probanowski

Zdjęcie: Rafał Klimkiewicz/Dziennik Fakt

Powrót do rodziny z wyrokiem w głowie. Przytulałem moich synów pełen nadziei, pełen wiary w to, że będę miał szansę na to, by spędzać z nimi kolejne urodziny, że będę obok w ważnych momentach ich życia. Przytulając moją żonę powstrzymywałem łzy. Ja silny facet, miałem wrażenie, że rozpadam się od środka. W pewnym momencie stwierdziłem jednak, że to nie czas na to, by się poddać. Moi synowie zawsze widzieli we mnie człowieka, który potrafi walczyć, byłem dla nich swego rodzaju wzorem. Przyrównywali mnie do bohaterów swoich ulubionych kreskówek, a oni zawsze zwyciężali. Wiedziałem, że muszę podjąć ryzyko i wziąć na swoje barki tę niepewność. 

Tomasz ProbanowskiZdjęcie: Rafał Klimkiewicz/Dziennik Fakt

Kiedy polscy lekarze powiedzieli, że na terapię nie mam szans, rozpoczęliśmy gorączkowe poszukiwania. Gdzieś na świecie musiało znaleźć się miejsce, w którym otrzymam, chociaż małą iskierkę nadziei. Leczenie w austriackiej klinice było dla mnie ostatnią deską ratunku, ale właściwie nie miałem już nic do stracenia. Postawiłem wszystko na jedną kartę. Leczenie było potwornie kosztowne, na początku pomagali bliscy, rodzina i przyjaciele, ale później możliwości standardowej pomocy się wyczerpały. Właśnie wtedy zaapelowałem po raz pierwszy do Was, do ludzi dobrej woli z prośbą o wsparcie. To, co wtedy dostałem zupełnie mnie zaskoczyło! 

Dzięki Wam przeszedłem całą pierwszą procedurę leczenia. Wyniki badań były zaskoczeniem, nawet dla specjalistów, okazało się, że podjęte procedury przyniosły efekty. To pozwalało lepiej przechodzić przez momenty, w których leczenie było niezwykle wymagające, skutki uboczne bywały bolesne i bardzo uciążliwe. Dodatkowym wyzwaniem była dla mnie rozłąka z rodziną - oni w Polsce, ja za granicą - sam na sam z myślami i marzeniami… Ne dopuszczałem do siebie strachu, starałem się go blokować gdzieś w zarodku. Wiedziałem, że złe myśli mogą sprowadzać pogorszenie mojego nastawienia. Każda z nich zmniejsza siłę do walki...

Tomasz Probanowski

Teraz kiedy usłyszałem, że jest szansa na zdrowie, na życie, dostałem ogromnego kopa i moc, by stawić się nowotworowi. Nie chcę i nie mogę dopuścić do tego, by choroba znów przejęła kontrolę nad moim życiem. Niestety, koszt rocznego leczenia to ogromna kwota. Suma, która przyprawia o zawrót głowy! By zapobiec kolejnemu uderzeniu konieczna jest kontynuacja terapii - to ona jest moim ratunkiem. Znów potrzebuję twojego wsparcia. Pomocy, która da mi nową szansę na życie!

Świadomość tego, że nasz czas jest policzony pokazuje, jak wiele rzeczy jest jeszcze do zrobienia. Wiem i wierzę, że życie ma mi jeszcze sporo do zaoferowania. Wiem, że ta terapia to dla mnie nowy początek. Jeśli możesz mi podarować, chociaż część nadziei, pamiętaj - dobro z pewnością do ciebie wróci! 

82 861,52 zł ( 11,49% )
Do końca: 11 dni Brakuje: 638 257,48 zł
Wsparło 2179 osób

Wyślij SMS

Numer 72365
Treść 0068106
Koszt 2,46 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0068106 Tomasz

Pomóż mi nagłośnić zbiórkę

Baner na stronę

Obserwuj ważne zbiórki