Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zalecamy aktualizację przeglądarki do najnowszej wersji.

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Serduszko Antosi nie może się zatrzymać. Pomocy!

Antosia Majewska
Zbiórka zakończona

Serduszko Antosi nie może się zatrzymać. Pomocy!

Cel zbiórki:

operacja serca, konsultacje lekarskie i rehabilitacja

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Antosia Majewska, 2 latka
Skarżysko Kamienna, świętokrzyskie
Wada serca HLHS
Rozpoczęcie: 14 Maja 2021
Zakończenie: 31 Października 2022

Opis zbiórki

Czuwam dzień i noc w obawie przed tragedią. Maleńkie serduszko może zatrzymać się w każdej chwili. Strach paraliżuje, ale ja nie mogę się poddać!

Badania przeprowadzone w połowie ciąży miały dać pewność, że wszystko jest w porządku. Niestety, właśnie w tym momencie okazało się, że nic nie będzie tak, jak sobie wymarzyłam i zaplanowałam. W jednej chwili miałam wrażenie, że świat się zawalił. Na moją maleńką córeczkę czekała walka. Wtedy jeszcze nie byłam w stanie przewidzieć, że będzie to batalia na śmierć i życie.

Kiedy na świecie pojawiła się Antosia, byłam przeszczęśliwa. Jedyne, o czym marzyłam to, by wziąć ją w ramiona, mocno przytulić i zapewnić, że będzie bezpieczna. Niestety, nie miałam nawet okazji… Tuż po porodzie została przeniesiona na oddział. Zobaczyłam ją dopiero następnego dnia. Kilka dni później wypisano mnie ze szpitala. Musiałam tam zostawić moją córeczkę samą , a ona toczyła jedną z najtrudniejszych walk. Łzy płynęły po policzkach, krzyk przerażenia nigdy nie wybrzmiał na zewnątrz. Znajdowałam się na granicy rozpaczy, ale wciąż miałam nadzieję…

Antosia Majewska

Kiedy usłyszałam, że mam się pożegnać z moją małą córeczką, serce pękło mi na milion małych kawałków, świat stanął w miejscu. Trzymała mnie tylko nadzieja, że uda nam się wymknąć z objęć śmierci. Miałam przed oczami swoje Maleństwo i modląc się w myślach, nie potrafiłam się z nim  pożegnać.

Ta nadzieja dziś staje pod znakiem zapytania. Mam wrażenie, że nasze życie toczy się w spirali strachu. Lęku przed złymi wynikami, przed spadającymi saturacjami, przed rosnącym zagrożeniem. Tak naprawdę zawsze z tyłu głowy muszę mieć tę myśl, że możemy wylądować w szpitalu. A jeśli nie zdążymy… tej myśli nawet nie chcę kończyć. Tak naprawdę jestem przerażona czym może zaskoczyć nas kolejny dzień lub noc.

Muszę zrobić wszystko, by zapewnić Tosi odpowiednią opiekę podczas kolejnej operacji. Chcę zaufać najlepszym specjalistom, którzy uratują to małe serduszko, które przeszło już tak wiele. Po przesłaniu badań i przeprowadzonych konsultacjach spełniło się jedno z moich życzeń - Antosia została zakwalifikowana do leczenia w klinice w Munster. Niestety, wraz z tą informacją przyszła kolejna, dowiedziałam się, że na leczenie potrzebuję co najmniej 300-400 tysięcy złotych. Jeśli doliczę do tego kwotę potrzebną na leki, konsultacje medyczne, koszt leczenia może sięgnąć nawet 500 tysięcy złotych. To brzmi jak ponury żart, bo takiej kwoty nie potrafię sobie nawet wyobrazić. A jednak muszę ją zebrać, by ratować życie mojej córeczki…

Antosia Majewska

Wada serca to choroba bezlitosna. Atakuje z ukrycia, by zadać cios w momencie, kiedy najmniej się tego spodziewasz... Wiem, że tak może być w przypadku mojej córeczki. Właśnie dlatego muszę wyprzedzić tragedię i zapewnić córeczce bezpieczeństwo, sprawność i zdrowie. Sama nie mogę tego zdobyć, sama nie mam na to szans - muszę prosić Was o pomoc! Wasze wsparcie daje mi nadzieję na lepsze jutro. Na to, że strach przed śmiercią na dobre zniknie z naszej rzeczywistości.

Jeden uśmiech wynagradza wszystkie wysiłki, sprawia, że na krótką chwilę problemy znikają jak za dotknięciem różdżki. Z Twoją pomocą strach przed tym, że widzę go po raz ostatni może zniknąć na zawsze. Dzięki Tobie możemy uratować życie mojej malutkiej Tosi!

____

Zbiórkę można wspierać biorąc udział w licytacjach prowadzonych na stronie: Tosiowe serduszko 💙❤️ Licytacje 

Obserwuj ważne zbiórki