Zostać piłkarzem, ale najpierw móc chodzić... - pomóż spełnić marzenie chorego Wiktorka!

Trzy turnusy rehabilitacyjne
Zakończenie: 19 Maja 2020
Rezultat zbiórki
Z całego serca dziękuję wszystkim Darczyńcom za pomoc i okazane wsparcie. Dzięki zebranym środkom Wiktor pojechał na turnus rehabilitacyjny. Dzięki intensywnej rehabilitacji udało się zmniejszyć przykurcze mięśni co znacznie poprawiło jego jakość chodu.
Małgorzata, mama
Opis zbiórki
Wcześniaki - ogromne wyzwanie dla lekarzy, jeszcze większy strach rodziców. Jak sobie poradzą, czy będą zdrowe? Moi synkowie, bliźniacy - Wiktorek i Oskar, przyszli na świat w 32 tygodniu ciąży. Oskarek miał więcej szczęścia, dziś jest zupełnie zdrowy. Niestety, Wiktorek potrzebuje pomocy… Dlatego właśnie dziś prosimy, pomóż naszemu synkowi. Tak bardzo chciałby zostać piłkarzem, ale my marzymy tylko o tym, by był w stanie sam chodzić...
Kiedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży bliźniaczej, poczułam podwójne szczęście. To jak wygranie podwójnego losu na loterii. Dwoje dzieci do kochania! Chłopcy przyszli na świat prawie dwa miesiące wcześniej niż przewidywał termin. Urodzili się w 32 tygodniu ciąży z wrodzonym zapaleniem płuc. Od samego początku lekarze walczyli o ich życie...
Oskar jest zdrowym chłopcem. Niestety drugi synek ze względu na niedotlenienie okołoporodowe ma Mózgowe Porażenie Dziecięce. Wiktor potrzebuje pomocy przy codziennych czynnościach takich jak ubieranie, mycie i poruszanie się. Tylko dzięki stałej rehabilitacji powoli robi postępy. Pięć lat temu synek miał przeprowadzony zabieg fibrotomii, po którym zaczął chodzić przy balkoniku. Przytrzymując się potrafi pokonać niewielkie dystanse. To duży postęp, który daje nam nadzieję na więcej!
Robię wszystko, by syn był jak najbardziej samodzielny. Wiktor ma zajęcia na basenie, ćwiczy w domu, ale to ciągle za mało. Duże postępy Wiktor robi po turnusach rehabilitacyjnych. Po każdym takim wyjeździe czuję, że Wiktor za chwilę zrobi nie tylko kilka kroków, ale kilkanaście, a może zacznie nawet biegać! To jego ogromne marzenie.
Wiktor jest zagorzałym fanem piłki nożnej. Ogląda wszystkie mecze naszej reprezentacji. Ostatnie pięć minut rehabilitacji terapeuci poświęcają na w grę w piłkę. Dzięki temu w ostatnich miesiącach bardzo chętnie uczestniczy w zajęciach rehabilitacyjnych. Wykonuje zadania i bardzo przykłada się do ćwiczeń. Na początku śpiewa Hymn Polski, a na końcu “udziela wywiadu”. Oczywiście w przyszłości chce zostać piłkarzem i nic innego nie wchodzi w grę!
Jest taki rozczulający w tych swoich marzeniach, po które dąży krok za krokiem. Wiemy jednak, że daleka droga przed nim, a przed nami ogromne koszty… Trzy turnusy w ośrodku to prawie 20 tysięcy złotych. Kiedy ma się w domu niepełnosprawne dziecko, wydatków jest mnóstwo. Wciąż na coś brakuje… Dlatego proszę, wyciągnij do mojego syna pomocną dłoń. Spełnij jego marzenie o chodzeniu.
Małgorzata, mama