
Maleńki Antoś kontra NOWOTWÓR❗️PILNIE potrzebna pomoc❗️
Cel zbiórki: Leczenie ostatniej szansy w Barcelonie, rehabilitacja
Cel zbiórki: Leczenie ostatniej szansy w Barcelonie, rehabilitacja
Aktualizacje
Mamy 100%! Z całego serca dziękujemy Wam za wsparcie naszej walki! 💚
Kochani, dzieją się na świecie rzeczy straszne i dzieją się również te piękne 💚 Na zbiórce Antosia zabłysło zielone 100%! Mamy środki na leczenie! 💚
Dziękuję wszystkim wspierającym nas Dobrym Ludziom za każdą wpłatę, udostępnienie, ciepły komentarz i polubienie – każdy taki gest miał wielkie znaczenie.
Dziękujemy wszystkim naszym cudownym Wolontariuszom, którzy działali na różne sposoby i codziennie poświęcali dla Antosia mnóstwo wolnego czasu, aby były środki na leczenie mojego ukochanego synka
Dziękuję wszystkim, którzy byli zaangażowani w działania wspierające leczenie Antosia.
Dziękuję całej Rodzinie za ciągłe wsparcie.
Dziękuję, że Antoś ma szansę na życie!
Bez Was, by się nie udało. Jesteście naszymi aniołami tu na ziemi. Będziemy mieć Was w sercu do końca świata i jeden dzień dłużej!
Angelika - mama Antosia
*Zbiórka pozostaje otwarta do 15 maja br. ze względu na trwające akcje i licytacje. W tym czasie wciąż możecie wesprzeć Antosia wpłatą.
OSTATNIA PROSTA – MOBILIZACJA DOBRYCH SERC❗️
Do końca walki o zagwarantowanie środków na ratowanie życia mojego synka zostało już tylko – i aż – 80 000 złotych... Dla mnie to wciąż góra nie do zdobycia. Ale patrząc na to, ile dobrych serc już stanęło u naszego boku, wierzę, że ten cud jest w zasięgu ręki.
Gdyby każdy z Was – choćby po raz ostatni – wsparł Antosia... ta zbiórka mogłaby zakończyć się jeszcze dziś.
Mój synek przechodzi przez piekło. Ostatnia chemioterapia odebrała mu resztki sił – jego maleńkie ciało zmaga się z wyniszczającymi wymiotami, a ja... ja mogę tylko patrzeć, trzymać go za rękę i płakać w ciszy. Serce pęka, gdy widzę, jak cierpi. Walczymy na dwóch frontach – z chorobą, która chce zabrać mi dziecko, i że strachem czy zdążymy na czas uzbierać środki by Antoś miał szansę walczyć...
Kochane Dobre Serduszka widzicie nas...? Potrzebujemy Was jak nigdy dotąd. Błagam – pomóżcie nam ocalić Antosia. Tylko dzięki Wam możemy jeszcze wierzyć, że to nie koniec. Że on jeszcze się uśmiechnie. Że wróci do życia.
Z całego serca – dziękuję, że jesteście z nami.
Mama Antosia
Cierpienie Antosia jest niewyobrażalne... Wzrosły koszty leczenia – BŁAGAM Was o wsparcie❗️
Mam dla Was ważne informacje. Po wielu konsultacjach z lekarzami udało nam się ustalić ścieżkę leczenia Antosia. Nie było to jednak łatwe...
Mięsak prążkowanokomórkowy zwykle nie występuje tylko w układzie nerwowym, a jeśli już to choroba zaczyna się od guza (masa pierwotnej). Nie ma gotowych protokołów i procedur na tak nietypowe i rzadkie przypadki, dlatego lekarze zespołowo pracowali nad dopasowaniem chemioterapii, która mogłaby pomóc.
Planowo Antoś ma otrzymać 4 rodzaje chemioterapii. 2 chemie będą podawane dożylnie, jedna doustnie, a jedna będzie podawana wlewem do kręgosłupa, ze względu na to, że choroba jest obecna w układzie nerwowym.

Rozmawialiśmy również o protonoterapii. Lekarze mają nadzieję, że chemioterapia zadziała i uda się odwlec protonoterapię, ponieważ u tak małych dzieci jak Antoś, jest wysokie ryzyko powikłań neurologicznych, więc im później będzie można zacząć naświetlenia, tym lepiej.
Lekarze ostrzegali, że czekają nas skutki uboczne: mdłości, wymioty, uciążliwa biegunka wraz z bólami brzuszka. Wszystko w miarę możliwości będzie kontrolowane lekami, żeby Antoś czuł się jak najlepiej, ale niestety nie unikniemy wszystkiego i musimy być gotowi na najgorsze.
Najgorsze nadeszło szybciej, niż się spodziewałam... Pierwsze podanie chemii do kręgosłupa zakończyło się porażką... Z powodu choroby i zastawki w mózgu było za mało płynu rdzeniowego i za duże krwawienie i nie można było podpiąć chemii.
Antoś dostał chemię doustnie i wlew dożylnie. Lekarze przychodzili co chwilę sprawdzać jak Antoś się czuje. Czy ma czucie w nóżkach... To bardzo przerażające.
Niestety, w nocy trafiliśmy na pogotowie z wysoką gorączką, osłabieniem i wymiotami. Lekarze podali mu leki dożylnie... Okazało się, że Antoś mam poważną infekcję. Prawdopodobnie został zainfekowany układ nerwowy, co jest bardzo niebezpieczne. Antoś miał halucynacje, a dodatkowo pojawiła się męcząca wysypka na ciałku. Chemia została przerwana.
Kilka dni później, gdy stan Antosia się unormował lekarze założyli mu PEGa, ponieważ dotychczasowa sonda była dla niego bardzo niewygodna... Przy wymiotach wypadała, sprawiało to dużo bólu.
Ze względu na niespodziewaną infekcję, nieplanowaną hospitalizację koszty leczenia wzrosły. Właśnie otrzymałam kosztorys, który jest znacznie większy niż ten w lutym. Kochani, choć jest mi naprawdę ciężko musimy zwiększyć pasek zbiórki.
Żyję nadzieją, że najgorsze już za nami... Żyje w głębokiej nadziei, że te wszystkie toksyny wlewane litrami do organizmu Antosia spowodują jak najmniej skutków ubocznych i zabiją potwora, który niszczy jego dzieciństwo.
Codziennie jestem Wam ogromnie wdzięczna. Codziennie. Często myślę, jakie mam szczęście w tym nieszczęściu, że tyle dobrych ludzi nam pomaga i że dzięki Wam mój Antoś ma szansę na życie. Dziękuję.
Angelika, mama Antosia
Opis zbiórki
Każdego dnia, w każdej minucie, jako mama ciężko chorego dziecka, błagam, by nie było już bólu, łez i lęku... By mój malutki synek nie musiał cierpieć. By pewnego dnia znów stanął na swoich nóżkach i pobiegł o własnych siłach do ukochanych braci. By było, jak dawniej...
Wierzę, że z Waszym wsparciem, którego bardzo potrzebujemy właśnie tak będzie.
Nasza historia zaczęła się dość niepozornie – od wymiotów, ale wtedy myśleliśmy, że Antosia dopadła grypa jelitowa. Tak również sądzili lekarze. Niestety, po kilku dniach nie było lepiej. Pojechaliśmy do szpitala w Kielcach i tam pojawiły się pierwsze podejrzenia o nowotworze.

Wyniki badań były złe, podczas tomografu lekarze znaleźli guza w główce Antosia! Byłam w szoku. Jak to możliwe? Przecież on jest taki malutki, jest dzieckiem… Nie mogłam uwierzyć w to, co słyszę.
Z Kielc przetransportowano nas do Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. Zrobiono biopsję i pozostałe badania. Okazało się, że to rzadki nowotwór złośliwy. Niestety, w przypadku Antosia rozlany na cały kręgosłup.
Dlatego pewnego dnia mój mały chłopiec zaczął tracić siły w nóżkach i rączkach. Choć chodził już za rączkę przestał to robić. Ponownie stał się dzieckiem leżącym! Ale ja widzę w jego oczach ogromną siłę walki. Antoś nie rozumie, dlaczego tak się stało. Gdy odwiedzają go bracia widzę, jak bardzo chciałby do nich pobiec, przytulić się, ale małe nóżki odmawiają posłuszeństwa. To dla nas wszystkich bardzo trudne…

I choć chemia, którą przyjmuje bardzo go wyczerpuje, osłabia jego organizm i powoduje codzienne nawracające wymioty, sprawiła, że Antoś powoli wraca do siebie. Potrafi już znów wstać na nóżkach w łóżeczku, co bardzo nas cieszy.
Nasza sytuacja jest jednak bardzo trudna. Samotnie wychowuję swoje dzieci. Nie mogę podjąć się pracy, wsparciem są tylko moi rodzice, którzy, pomimo że robią dla nas tak wiele, są już starsi i schorowani.
Nasza rodzina została podzielona na dwa fronty. Ja od wielu tygodni jestem z Antosiem w Warszawie w Centrum Zdrowia Dziecka, moi starsi synowie sami w Sosnowcu 300 km dalej. Najstarszy syn opiekuje się średnim, a w weekendy odwiedzają nas w szpitalu. Bez wątpienia nasze życie wywróciło się do góry nogami…

Sama już dłużej nie dam rady, dlatego muszę prosić Was o pomoc. Jako mama nigdy nie poddam się w walce o życie własnego dziecka. Cała ta sytuacja, diagnoza spadła na nas tak nagle... Nie byłam w stanie się na to przygotować. Ale staram się nie zakładać najczarniejszych scenariuszy. Wierzę, że mojego Antosia czeka jeszcze wiele wspaniałych lat życia – życia, które przecież dopiero, co się zaczęło.
Będę Wam więc niesamowicie wdzięczna za każdą wpłatę, udostępnienie naszej zbiórki i słowa wsparcia. Antoś jest naszym promyczkiem, który nie może zgasnąć...
Angelika, mama Antosia

➡️ Razem dla Antosia – licytacje na Facebooku (otwiera nową kartę)
➡️ Dzielny Antoś walczy z nowotworem – śledź losy Antosia także na Facebooku! (otwiera nową kartę)
➡️ tutajantos – Instagram (otwiera nową kartę)
➡️ antos.vs.nowotwor – TikTok (otwiera nową kartę)

06.03.25
Na prośbę rodziców zmarłego Samuelka – podopiecznego fundacji Siepomaga.pl i za zgodą Zarządu Fundacji na zbiórkę Antosia przekazano niewykorzystane środki w wysokości 300 000 zł. Dobro, które już raz ruszyło w świat, choć nie zdążyło pomóc Samuelkowi, teraz staje się wsparciem dla Antosia. Dziękujemy za piękny gest!
24.03.25
Z serca dziękujemy rodzicom zmarłej Marcelinki – podopiecznej Fundacji Siepomaga.pl, którzy zdecydowali się przekazać niewykorzystane środki w wysokości 727 439,17 zł na zbiórkę Antosia.
Wasza decyzja to gest pełen miłości i niezwykłej empatii. W chwili, gdy sami przeżywaliście tyle trudnych emocji, potrafiliście spojrzeć na potrzeby innych i podzielić się dobrem, które otrzymaliście. Dziękujemy za Waszą decyzję!
Za zgodą Zarządu Fundacji zbiórka została zasilona o powyższą kwotę.
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Izabela50 zł
Wygrasz maleńki
- Kamilla50 zł
Darowizna przekazana przez skarbonkę Po życie Antosia
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowaX zł
Darowizna przekazana przez skarbonkę Po życie Antosia