
ALERT❗️NOWOTWÓR znowu zaatakował! Potrzebna pilna pomoc❗️
Cel zbiórki: Leczenie onkologiczne w Izraelu
Cel zbiórki: Leczenie onkologiczne w Izraelu
Aktualizacje
Udało się! Mamy środki na leczenie Tymka!
Pragniemy z całego serca podziękować każdej osobie, która wsparła zbiórkę Tymka, a także Fundacji Siepomaga za ich nieocenioną pomoc! Mamy środki na to, żeby móc uratować naszego synka!

Udało nam się zdobyć środki również poza zbiórką, więc wszystkie rachunki w klinice w Izraelu zostaną opłacone, a my możemy skupić się teraz na najważniejszym – walce o to, żeby Tymek wyzdrowiał!
Cudownie jest wiedzieć, że los naszego synka leży na sercu tak wielu osobom. Gdy pasek zbiórki robił się coraz bardziej zielony – nasze serca radowały się. Jeszcze raz DZIĘKUJEMY!Rodzice Tymka
Nowotwór nie chce odpuścić... Potrzebna pomoc w dalszej walce!
WZNOWA - od czasu, gdy usłyszeliśmy do straszne słowo, minęło ponad 6 miesięcy! Od tego czasu każdy dzień to niewyobrażalnie trudna walka mojego malutkiego synka… W marcu Tymek skończył 4 latka. Tak trudno odgonić myśl, czy nie były to jego ostatnie urodziny… Błagam o pomoc, to nie może się tak skończyć!

Ostatnio przeżyliśmy chwilę grozy. Jedna z nocy minęła bardzo źle. Okazało się, że liczba krwinek i poziom hemoglobiny spadły do krytycznego poziomu! Tymek miał transfuzję krwi… Był załamany, zmęczony i bardzo przestraszony. Przyjął mnóstwo leków, cała aparatura co chwilę wydawała z siebie niepokojące dźwięki. Ile jeszcze takich dni przed nami?!
Chemioterapia jest niezwykle wyczerpująca, ale Tymek trzyma się, nawet jak ból i skutki uboczne wydają się nie do wytrzymania. Znosi wszystko jak bohater. Wczoraj po raz pierwszy od wielu dni był aktywny, dużo jadł, skakał, biegał i bawił się. Dawno go takim nie widziałam!

Tymek przez ostatnie tygodnie bardzo dojrzał. Czasem, gdy słyszę, jak mówi o swojej chorobie, to trudno uwierzyć, że ma tylko 4 latka. Każdy dzień jest dla nas nowym wyzwaniem, ale uświadomiłam sobie jedno: miłość i wytrwałość to najcenniejsza broń w walce z chorobą!
Przez 6 długich miesięcy przeżyliśmy już wiele różnych emocji, od rozpaczy po całkowitą pewność, że jeszcze trochę i Tymek wyzdrowieje i wrócimy do domu. Bez Was się to jednak nie uda. Kolejne cykle chemioterapii, operacje, badania generują ogromne koszty... Naprawdę musimy zrobić wszystko, żeby Tymek odzyskał swoje dzieciństwo, żeby bawił się z kolegami w przedszkolu, grał w piłkę… Każda Wasza wpłata napełnia nas nadzieją, że to nastąpi!

Jesteśmy w klinice w Izraelu. Ostatnio po raz pierwszy przez całą noc za oknem słyszeliśmy warkot dronów. Nie bałam się odgłosu wojny, bałam się, że w razie alarmu będę musiała budzić mojego chłopczyka i zaciągać go do schronu! Mieliśmy się tam udać, gdy tylko zabrzmi syrena. Na szczęście niebo kolejnego dnia było już spokojne. Jesteśmy bezpieczni, ale codziennie toczymy tu własną wojnę...
Wierzymy, że Tymka czeka powrót do zdrowia! My, rodzice, zrobimy wszystko, co w naszej mocy, żeby tak się stało! Wasze wsparcie dodaje nam sił, tylko dzięki Wam możemy zwyciężyć!
Mama Tymka
Guz powrócił! Ratuj Tymka!
Nie mamy dobrych wieści. Nasz synek znowu staje do walki z przeciwnikiem, który chce odebrać mu życie. Guz odrósł! Ile jeszcze cierpienia przed Tymoteuszem? Błagamy o pomoc!
Okazało się, że po ostatniej operacji za naczyniami został jakiś maluteńki kawałeczek głównego guza, którego nie udało się wyciąć. Chirurg powiedział, że można zniszczyć go chemioterapią.
Niestety leczenie nie zadziałało i guz na początku lutego osiągnął już rozmiar 7 centymetrów! Podjęto decyzję, że kolejnej operacji, póki co nie będzie. Wszystko przez to, że guz mocno przylega do dużego naczynia i ściska go.

Naradziliśmy się z mężem i postanowiliśmy zmienić kraj leczenia. Izrael jest krajem z najlepszym leczeniem onkologicznym na świecie, stąd wybór padł właśnie na to miejsce. Kwota leczenia będzie jednak ogromna...
19 lutego Tymek miał pierwszy dzień chemioterapii. Opowiedziano nam wtedy o protokole leczenia i poinformowano o skutkach ubocznych. Pierwszy cykl chemioterapii potrwa 21 dni: 5 dni chemii, później badania. Takich cykli będzie 12. Co 2-3 będzie odbywał się rezonans magnetyczny. Być może zostanie przeprowadzona operacja i radioterapia.

Tymek dobrze zniósł pierwsze dni leczenia. Cieszył się, że nie musi być przez cały czas w szpitalu i może pooddychać świeżym powietrzem. Niestety po pewnym czasie zaczął odmawiać jedzenia. Lekarz powiedział, że będą go obserwować. Jeśli nie zacznie jeść, konieczne będzie karmienie go przez rurkę.
Razem z chemią Tymkowi będzie podawany specjalny preparat. Badania wykazały, że stosując go razem z chemioterapią, w naszym przypadku można uzyskać lepsze wyniki.
Z całego serca prosimy o wsparcie dla Tymka! Nasz synek strasznie cierpi, ale my wierzymy, że może wyzdrowieć i cieszyć się dzieciństwem!Rodzice
Opis zbiórki
Nasz mały chłopczyk, nasz kochany synek Tymoteusz w drugim roku swojego życia otrzymał przerażającą diagnozę: mięśniakomięsak prążkowanokomórkowy miednicy! Jest to NOWOTWÓR!
8 grudnia odbędzie się operacja, po której od razu będziemy musieli wpłacić brakującą kwotę! BARDZO PROSIMY O POMOC!
Ku zdziwieniu wszystkich wokół, Tymoteusz okazał się ogromną odwagą i siłą. Nie poddał się ani na chwilę, choć był to bardzo trudny czas. Tymoteusz przeszedł bowiem 9 bloków chemioterapii, 2 operacje i aż 30 naświetlań!
Wszystko, co tylko można było zrobić dla niego, zostało zrobione. Jego organizm był bardzo silny i szybko sie regenerował. Sami lekarze nie mogli się nadziwić, że chwilę po zakończenia jednego cyklu chemii, synek biegał po korytarzu! Nic go nie mogło zatrzymać. Widać było, że cieszy się życiem!

Kiedy leczenie już prawie się kończyło, lekarze podjęli decyzję o przeprowadzeniu chemioterapii metronomicznej, ponieważ nowotwór był zlokalizowany bardzo niefortunnie. Mimo naszego strachu, lekarze wytłumaczyli, że jest to dobra decyzja, ponieważ pomoże to mocno obniżyć prawdopodobieństwo nawrotu. A w naszej sytuacji wyleczenie nawrotu graniczy z cudem...
Nasz synek był w remisji, a kontrolne badania potwierdzały, że wszystko jest dobrze. Niestety tylko do czasu…

W październiku usłyszeliśmy słowa, których baliśmy się najbardziej: WZNOWA i PRZERZUTY! Ogromna liczba przerzutów!
Świat nam się zawalił. Nasza rodzina nie mogła dojść do siebie przez 3 dni. Od razu przypomniały nam się słowa lekarza, że szanse wyleczenia nawrotu w naszej sytuacji są niewielkie…
Skoro szanse są niewielkie, to oznacza, że NADAL SĄ! I tej nadziei będziemy się trzymać! Podjęliśmy decyzję, że będziemy leczyć synka za granicą. Jesteśmy już w Turcji, a lekarze robią, co tylko mogą. Zdrowie Tymoteusza wyceniono jednak na astronomicznie wielką kwotę! Błagamy, pomóż nam uratować nasze dziecko!
Każda wpłata może mieć ogromne znaczenie! Każdy dobry gest może podarować życie!
Rodzice, którzy wierzą w cud…

- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa20 zł
🩷🙏
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Żaneta5 zł