Tymon Adamski - zdjęcie główne

W 6. miesiącu serce Tymka się ZATRZYMAŁO❗️Terapia w Meksyku to jego JEDYNA szansa – POMOCY❗️

Cel zbiórki: Eksperymentalna terapia w Meksyku - 3 wyjazdy, przelot, pobyt

Organizator zbiórki:
Tymon Adamski, 4 latka
Porajów
Zespół Westa, stan po NZK, opóźnienie etapów rozwoju fizjologicznego, spastyczne czterokończynowe mózgowe porażenie dziecięce, dyzartria i anartria
Rozpoczęcie: 11 sierpnia 2026
Zakończenie: 10 listopada 2026
8237 zł(1,41%)
Brakuje 574 338 zł
WesprzyjWsparło 149 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
1006485
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%1006485 Tymon

Stała pomoc

1 wspierający co miesiąc
Regularne wsparcie daje Tymonowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Dowiedz się więcej o Stałej Pomocy
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczzaczyna wspierać co miesiąc

Cel zbiórki: Eksperymentalna terapia w Meksyku - 3 wyjazdy, przelot, pobyt

Organizator zbiórki:
Tymon Adamski, 4 latka
Porajów
Zespół Westa, stan po NZK, opóźnienie etapów rozwoju fizjologicznego, spastyczne czterokończynowe mózgowe porażenie dziecięce, dyzartria i anartria
Rozpoczęcie: 11 sierpnia 2026
Zakończenie: 10 listopada 2026

Opis zbiórki

Gdyby po porodzie ktoś powiedział nam, że za pół roku wszystko, co osiągnął Tymek, zniknie, nie uwierzylibyśmy. Synek urodził się jako zdrowy chłopiec i otrzymał 10 punktów w skali Apgar. Rozwijał się prawidłowo, bawił się, gaworzył, próbował siadać, aż pewnego dnia zmieniło się wszystko...

Kiedy Tymek miał 6 miesięcy, wystąpiła u niego wysoka, czterdziestostopniowa gorączka. Bardzo się przestraszyliśmy i dlatego od razu pojechaliśmy do szpitala. Tam okazało się, że to zapalenie opon mózgowych, które później wywołało nagłe zatrzymanie krążenia! Serce Tymka przestało bić, a my nie mogliśmy uwierzyć w to, co się dzieje. W jednej chwili nasz synek, zdrowy, uśmiechnięty chłopiec, musiał rozpocząć walkę o życie. W naszych głowach tworzyły się najczarniejsze scenariusze. Wyobrażaliśmy sobie lekarza, który przychodzi do nas i mówi, że Tymuś niestety nie dał rady...

Podczas gdy synek walczył o życie w szpitalnej sali, my drżeliśmy z przerażenia na korytarzu. Modliliśmy się, żeby Tymuś znalazł w sobie siłę i przetrwał to piekło. Po wykańczającej walce udało mu się.

Ale to był dopiero początek koszmaru, który śnimy do dziś.

Tymon Adamski

Rozwój Tymka po prostu się cofnął. Wszystkie postępy, które osiągnął, nagle zniknęły. Synek przestał mówić, a jego ciało stało się wiotkie. Lekarze zdiagnozowali u niego spastyczne czterokończynowe mózgowe porażenie dziecięce, a także zespół Westa – rzadką i ciężką postać padaczki niemowlęcej.

Od tego czasu robimy wszystko, żeby pomóc Tymkowi. Jeździmy na turnusy rehabilitacyjne i na zajęcia z wieloma specjalistami. Widzimy już pierwsze efekty. Synek zaczął rozpoznawać konkretne osoby, wypowiada też pojedyncze słowa, takie jak „mama”, „baba” czy „nie”. Powoli zaczyna chwytać przedmioty ręką, ale gdy go położę, Tymuś nie jest w stanie się podnieść. Wciąż nie chodzi, choć ma już 4 lata.

Tymon Adamski

Na co dzień jest bardzo żywym dzieckiem, cały czas rusza nogami i rękami. Widzimy, że chciałby robić więcej, ale coś go blokuje. Szukaliśmy różnych dróg pomocy i ostatnio dowiedzieliśmy się o specjalistycznej terapii w Meksyku. Dzięki niej osoby z mózgowym porażeniem dziecięcym robią znaczące postępy. Terapia pomaga im w regeneracji neuronów w mózgu, co pomaga w lepszym funkcjonowaniu.

Dla Tymusia to jedyna szansa, by synek mógł wyrwać się z ograniczeń swoich diagnoz. Specjaliści mówią, że Tymek ma wielki potencjał, tylko potrzebuje odpowiedniego wsparcia, żeby ruszyć do przodu. Niestety pojawił się problem. Cena terapii zwaliła nas z nóg.

To ponad kilkaset tysięcy złotych. Kwota, której nie jesteśmy w stanie zebrać sami. Dlatego dzisiaj chowamy wstyd do kieszeni i błagamy Was o wsparcie. Skoro pojawiła się realna nadzieja na to, by nasz synek mógł lepiej się rozwijać, musimy zrobić wszystko, żeby zebrać potrzebną kwotę. Każda wpłata, nawet ta drobna, przybliża nas do osiągnięcia celu, a każde udostępnienie to realna szansa, że jak najwięcej osób dowie się o sytuacji Tymka. Pamiętajcie, dobro wraca!

Paulina i Damian, rodzice

Wybierz zakładkę
Sortuj według