

Dwaj bracia – jedna walka! Pomóż Tymonowi i Borysowi w zmaganiach o lepszą przyszłość!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, badania genetyczne WES
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
2 Stałych Pomagaczy
Dołącz- Dawna znajomawspiera już 2 miesiące
- Anonimowy Pomagaczwspiera już miesiąc
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, badania genetyczne WES
Aktualizacje
PILNE❗️Kosztowne badania genetyczne to jedyna szansa na lepszą przyszłość! Pomożesz?
Kochani, nie mamy dobrych wieści. Musieliśmy zwiększyć kwotę zbiórki! Moi chłopcy potrzebują kosztownych badań!
Stan Tymonka się pogorszył. Jego zaburzenia się pogłębiają, nie reaguje na leki, a skutki uboczne są tragiczne. Dodatkowo stan mojego drugiego synka również nie jest jasny. U Borysa nastąpił regres, którego nie potrafimy zatrzymać. Oboje cierpią na autyzm, który każdego dnia odbiera im radość z beztroskiego dzieciństwa.
Żeby prawidłowo dostosować terapię i leki, konieczne jest wykonanie badania genetycznego WES. To nasza jedyna szansa na poznanie przyczyny problemów, z jakimi zmagają się moi chłopcy.
Koszty badania są ogromne. Nie jesteśmy w stanie im sprostać. Dlatego prosimy, pomóżcie nam! Wasza pomoc jest nieoceniona w tej nierównej walce!
Marta, mama
Opis zbiórki
Mam na imię Marta i jestem mamą dwóch niezwykłych chłopców – Tymona i Borysa. Każdy nasz dzień to walka o rozwój, spokój i małe kroki do przodu, które dla innych dzieci są czymś naturalnym, a dla nas ogromnym sukcesem. Jestem samotną mamą, ale robię wszystko, by zapewnić moim chłopcom to, czego potrzebują. Coraz częściej jednak brakuje mi sił, bo sama zmagam się z wieloma chorobami. Bez Waszej pomocy nie sobie nie poradzimy!
Tymon, mój starszy syn, ma stwierdzone ADHD, autyzm, dychawicę oskrzelową i zaburzenia przetwarzania słuchowego. Dużą trudność sprawia mu panowanie nad emocjami. Jest również bardzo wrażliwy na dźwięki, hałas go przytłacza i powoduje bóle głowy. Często w takich sytuacjach synek reaguje agresją, krzykiem i płaczem. Od wielu miesięcy lekarze szukają dla niego odpowiedniego leku. Do tej pory wszystkie, które stosował, powodowały zbyt duże skutki uboczne lub problemy z sercem. Tymon zmaga się również z lękami. Bywa, że boi się zasnąć sam, czasem nawet wejść do łazienki.

Mimo wszelkich trudności Tymon jest wesołym chłopcem o ogromnej wrażliwości i doskonałej pamięci. Potrafi przypomnieć sobie najmniejszy szczegół sprzed wielu miesięcy i lat. Uwielbia układać klocki, kolorować bardzo dokładnie, bez wychodzenia za linię. To go wycisza i uspokaja – czuje się bezpiecznie. Od drugiego roku życia Tymon uczęszcza na liczne terapie, które wspomagają jego rozwój, m.in. na fizjoterapię, terapię SI, terapię Johansena, TUS, zajęcia z pedagogiem, psychologiem i logopedą. Każda godzina ze specjalistą to dla niego krok do przodu ku lepszej przyszłości.

Borys, mój młodszy synek, również zmaga się z autyzmem i dodatkowo z zaburzeniami karmienia. Nie mówi praktycznie wcale i nie wyraża swoich potrzeb nawet gestami. Jestem z nim 24 godziny na dobę, więc nauczyłam się rozumieć jego świat – patrząc na jego oczy, wiem, co czuje. Borys potrzebuje w codzienności przede wszystkim rutyny, spokoju i przewidywalności. Lubi porządek i układanie zabawek w rządku, wszystko musi być na swoim miejscu.
Borys ma również silny lęk separacyjny, nie odnajduje się beze mnie obok. Jest bardzo płaczliwy i szybko wpada w złość, szczególnie wtedy, gdy Tymon go zaczepia lub zabiera mu zabawkę. Synek również uczęszcza na liczne terapie tak jak jego brat. Pomagają mu one się rozwijać i uczą funkcjonowania w świecie, który jest dla niego zbyt głośny i trudny.

Zaburzenia rozwoju to naprawdę trudna diagnoza. Chłopcy z pozoru wyglądają na zupełnie zdrowych, ale ich każdy dzień, to prawdziwa walka, której często ludzie nie rozumieją. Staram się zapanować nad codziennym chaosem, gotuję, sprzątam, czuwam nad harmonogramem terapii. Chłopcy nie potrafią ocenić zagrożenia, potrzebują pomocy m.in. przy jedzeniu, ubieraniu, w toalecie. Obaj są ciągle diagnozowani. Borys ma skierowanie na oddział gastroenterologiczny z powodu zaburzeń karmienia. Są one poważne na tyle, że prawie nic nie je, nie pije i rozważana jest sonda. Tymon natomiast ma zlecony pakiet badań od hematologa. To nie jest koniec walki, każdego dnia zmagamy się z czymś nowym.

Oprócz tego w międzyczasie sama zmagam się z wieloma chorobami: cukrzycą typu 1, tachykardiami napadowymi, chorobami tarczycy, przepukliną kręgosłupa. Jestem po dwóch operacjach kolana prawego, po operacji antyrefluksowej i przepukliny żołądka. Niedawno przeszłam operację stawu skokowego, więc mam trudności z poruszaniem się. Ale mimo wszystko wstaję każdego dnia, bo wiem, że Tymon i Borys mnie potrzebują. Mają tylko mnie.
Jestem samotną mamą, chłopcy wychowują się bez taty. Nie mogę pracować, bo wymagają mojej obecności przez całą dobę. Wydatki związane z koniecznymi terapiami, lekami, sprzętami rehabilitacyjnymi oraz badaniami i wizytami, które czasami trzeba wykonać prywatnie, są ogromne. Dlatego z całego serca proszę o pomoc. Pragnę tylko jednego, by Tymon i Borys mieli szansę na lepszą przyszłość. Będzie to możliwe tylko dzięki systematycznym zajęciom ze specjalistami. Wierzę, że z Waszą pomocą uda nam się to osiągnąć!
Marta, mama Tymona i Borysa

➡️ Braterska Misja - Pomocne Serca dla Tymona i Borysa (otwiera nową kartę)
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowa2 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- MateuszX zł
Dużo zdrowia na ten 2026 rok.
- Ewa R.10 zł
- Wpłata w ramach Stałej PomocyWpłata anonimowaX zł