Twoje ustawienia przeglądarki są nietypowe i niektóre funkcje strony mogą działać nieprawidłowo.

Zalecamy sprawdzenie ustawień i włączenie plików cookie.

Agnieszka i Olly Radlica - zdjęcie główne

Agnieszka i Olly Radlica, 39 lat, 10 lat

Kielce, świętokrzyskie
Agnieszka: Rak piersi oraz węzła chłonnego, wtórny nowotwór złośliwy mózgu i opon mózgowych, zespół Li Fraumeni; Olly: Zespół Li Fraumeni
Wspieraj jednorazowo lub co miesiąc
Wybierz kwotę wsparcia.
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0882266
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0882266 Radlica

Stała pomoc

6 wspierających co miesiąc
Regularne wsparcie daje Agnieszce i Olly poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji.
Dowiedz się więcej o Stałej Pomocy
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczwspiera już 7 miesięcy
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczwspiera już 5 miesięcy
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczwspiera już 2 miesiące
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczwspiera już 2 miesiące
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczwspiera już miesiąc
  • Adrian Jastrząb
    Adrian Jastrząbwspiera już miesiąc
Kielce, świętokrzyskie
Agnieszka: Rak piersi oraz węzła chłonnego, wtórny nowotwór złośliwy mózgu i opon mózgowych, zespół Li Fraumeni; Olly: Zespół Li Fraumeni

Rak zabiera mnie dzieciom❗️Błagam o pomoc, by się leczyć i żyć!

Mam na imię Agnieszka i jestem mamą dwóch małych chłopców – Leosia i Olusia. To dla nich każdego dnia walczę, choć strach jest paraliżujący. 

W grudniu 2024 roku usłyszałam diagnozę, która zupełnie zmieniła moje życie. Rak piersi HER2-dodatni, nieluminalny, z przerzutami do trzech węzłów chłonnych. Rozpoczęła się walka o życie... Walka długa, wyczerpująca, bolesna.

Od lutego do sierpnia 2025 roku przeszłam intensywną chemioterapię. Niestety, szczęście trwało zaledwie 3 miesiące. Badania kontrolne wykryto przerzut do mózgu o wielkości 15 mm. Jedno zdanie lekarza wystarczyło, by mój świat znów się zawalił.

Mój strach jest tym większy, że rak już raz zabrał mi kogoś najbliższego. Moja siostra zmarła z powodu choroby nowotworowej. Widziałam, jak choroba odbiera życie krok po kroku. Wiem, z czym się mierzę i wiem też, że nie mogę się poddać.

Każda wpłata to dla mnie nie tylko wsparcie finansowe, ale przede wszystkim nadzieja, że moja historia nie skończy się tak, jak historia mojej siostry. I że moje dzieci nie będą musiały dorastać bez mamy... Tego boję się najbardziej.

Z całego serca dziękuję za każdą pomoc. Dzięki Wam mogę dalej walczyć. Dzięki Wam wciąż wierzę, że jeszcze będzie dobrze...

Agieszka

Wybierz zakładkę
Sortuj według