
Chwila, która zmieniła wszystko... Janek wpadł do oczka wodnego – dziś wciąż walczy o swoje życie❗️
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt medyczny, transport medyczny, dostosowanie domu
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt medyczny, transport medyczny, dostosowanie domu
Aktualizacje
Jaś walczy jak najdzielniejszy wojownik! Dziękujemy za Wasze wsparcie i prosimy o dalszą pomoc❗️
Kochani,
na wstępie chciałabym Wam z całego serca podziękować za zaangażowanie i wsparcie, jakim nas obdarzyliście. Dzięki Wam możemy walczyć o powrót do zdrowia naszego synka. To dzięki Wam Janek ma zapewnioną specjalistyczną opiekę medyczną i już osiąga pierwsze postępy.
Udało nam się całkowicie pozbyć przykurczów w jego stopach i rączkach, dzięki czemu na razie nie potrzebujemy podawania botuliny. Janek potrafi utrzymać luźno paluszki w rączce, a jego nóżki zginają się w kolanach do kąta ponad dziewięćdziesięciu stopni.

Dla mnie, jako mamy, to niesamowita ulga i ułatwienie, ponieważ mogę go teraz spokojnie posadzić w wózku, co ogromnie pomaga nam podczas transportu na kolejne zajęcia. Kupiliśmy już dla Jasia wózek oraz specjalne ortezki na rączki i nóżki, które odpowiednio go zabezpieczają.
Efekty rehabilitacji widoczne są także w jego ogólnym zdrowiu. Tętno Jasia, które wcześniej potrafiło wynosić nawet 220, wreszcie pięknie się uspokoiło do poziomu 120, co niezwykle nas cieszy. Dodatkowo Jaś zaczyna samodzielnie przełykać ślinę i uczy się kaszlu, co jest dla nas kolejnym ogromnym krokiem naprzód.
Jak mogliście zauważyć pasek naszej zbiórki powiększył się. Było to konieczne ze względu na rosnące koszty dalszej rehabilitacji i pobytu w ośrodku. Widząc, jak Janek osiąga kolejne sukcesy, nie mogliśmy podjąć innej decyzji. Tylko dzięki specjalistycznej rehabilitacji nasz synek ma największą szansę na powrót do zdrowia.
I choć doskonale wiem, że nasza droga będzie trudna i długa, to wiem również, że dziecko jest najważniejsze i trzeba walczyć do samego końca. Chciałabym przy tej okazji z całego serca zaapelować do każdego rodzica, aby nigdy nie czekali z reagowaniem, lecz działali natychmiast, ponieważ czas w rehabilitacji jest absolutnie kluczowy.
Dziękuję Państwu z całego serca i walczymy dalej.
Mama Jasia i Jaś – dzielny waleczny Sonic
Opis zbiórki
Do 16 maja 2026 roku do godziny 17:36 nasz synek Jasiek był pełnym energii, szybkim Sonikiem. Uwielbiał swoje przedszkole i przyjaciół, których potrafił rozśmieszyć w każdej sytuacji – gdy ktoś płakał, kładł się na podłodze i udawał, że się przewrócił, byle tylko pojawił się uśmiech.
Jaś tak bardzo kocha całą naszą rodzinę – siostry Paulinę i Helenkę, tatę Radka i swoją kochaną mamusię. Wszędzie, gdzie tylko rosły polne kwiaty i mlecze, zbierał dla mnie bukiety – po przedszkolu, pod sklepem, pod domem, czy u klienta pod warsztatem. Zaledwie dzień przed tragedią, 15 maja, zebrał dla mnie cały bukiet. Gdy zapytałam go, dlaczego to zrobił, odpowiedział z dziecięcą szczerością: „Bo się w Tobie zakochałem”. Uśmiechnęłam się, przytuliłam go i pocałowałam w czółko. To wspomnienie dzisiaj łamie nam serce.
W wyniku tragicznego wypadku w oczku wodnym na działce Jasiek doznał ciężkiego niedotlenienia mózgu. W tym samym strasznym wypadku zginął jego braciszek cioteczny – Miłoszek, z którym bawił się każdego dnia.
Lekarze przez wiele dni walczyli o życie naszego synka. Jaś przeszedł intensywną terapię, ma założoną rurkę tracheostomijną oraz PEG. Każdy kolejny dzień jest dla niego ogromnym ciężarem, ale widzimy, jak bardzo się stara i jak dzielnie walczy. Walczy dla nas, dla całej rodziny i dla swojej mamy. Wiemy, że czuje nasze łzy, choć staramy się być przy nim silni. Tak bardzo pragniemy znowu usłyszeć, jak mówi nam, jak bardzo nas kocha, poczuć jego uścisk i to, jak głaszcze i „wyprasowuje” mi plecy, żeby nie bolał kręgosłup...
Dziś nasz Jasiek wymaga całodobowej opieki oraz intensywnej rehabilitacji neurologicznej. Przed nim bardzo długa droga. Nikt nie jest w stanie powiedzieć, jak wiele uda się odzyskać, ale wiemy jedno – jego młody mózg ma szansę wykorzystać swoją niezwykłą zdolność do tworzenia nowych połączeń. Aby tę szansę wykorzystać, potrzebna jest systematyczna, specjalistyczna rehabilitacja i leczenie.
Koszty są ogromne. Obejmują wielomiesięczną rehabilitację, konsultacje specjalistyczne, sprzęt rehabilitacyjny, ortezy, środki do pielęgnacji, transport medyczny oraz wyposażenie domu tak, aby był bezpieczny i dostosowany do potrzeb Jasia.
Jako rodzice robimy wszystko, aby dać mu szansę na jak najlepszą przyszłość. Z całego serca prosimy o pomoc. Każda, nawet najmniejsza wpłata, przybliża Jasia do kolejnych godzin rehabilitacji i daje nadzieję, że z czasem będzie odzyskiwał "życie".
Dziękujemy za każdą okazaną dobroć, wsparcie i udostępnienie naszej zbiórki. Wierzę, że Razem damy Jasiowi szansę na dalszą walkę.
Co by o Was nie mówili na mieście, jesteście ... o wielkim sercu!
Monika i Radek, rodzice Jaśka
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa20 zł