❗️Amelka jest w krytycznej sytuacji. Pomóż ratować oddech...

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparły 6 142 osoby
193 348,28 zł (29,76%)
Brakuje jeszcze 456 324,72 zł
Wesprzyj Wesprzyj
Zbiórka na cel
Operacja usztywnienia tchawicy w Lozannie

Amelia Ma'ah, 4 latka

Kraków, małopolskie

Wcześniactwo; zwężenie podgłośniowe krtani

Rozpoczęcie: 27 Lutego 2020
Zakończenie: 26 Listopada 2020

Poprzednie zbiórki

439 450,99 zł (101,49%)
Operacja krtani w Lozzanie w Szwajcarii – by Amelka mogła oddychać

9 416

03.06.2019 - 20.08.2019

Operacja krtani w Lozzanie w Szwajcarii – by Amelka mogła oddychać

9 416

439 450,99 zł

03.06.2019 - 20.08.2019

365 675 zł (100,27%)
Drugi etap operacji plastyki krtani w Lozannie

6 748

07.10.2019 - 12.11.2019

Drugi etap operacji plastyki krtani w Lozannie

6 748

365 675 zł

07.10.2019 - 12.11.2019

Zobacz wszystkie poprzednie zbiórki

Mamy tylko kilka miesięcy na uzbieranie ogromnej kwoty❗Po ostatniej operacji pojawiły się komplikacje, na które nie mamy wpływu. Konieczna jest kolejna operacja. Tylko ona może uratować oddech Amelki.  My już nie prosimy, my błagamy o ratunek dla naszej córeczki.

___

Nawet nie wiemy, co Wam powiedzieć, jak opisać nasze ostatnie miesiące. Po drugiej operacji wszystko wydawało się być w porządku. Mieliśmy nadzieję, że problemy związane ze zdrowiem pożegnamy już na zawsze. Samodzielny oddech, o który lekarze prowadzili dramatyczną walkę, wrócił… Nie posiadałam z radości, nie mogłam uwierzyć, że to się dzieje naprawdę. To było jak los wygrany na loterii czekaliśmy na to tak długo… Nie zdążyliśmy na dobre uwierzyć w nasze szczęście, a pojawiły się pierwsze komplikacje. Amelka z dnia na dzień przestała oddychać. Minęła dosłownie chwila od powrotu do Polski, a my już wróciliśmy na oddział błagając lekarzy o ratunek. Musieliśmy działać natychmiast, by ratować Amelkę przed uduszeniem! 

Amelia Ma'ah

Radość z sukcesu zniknęła znacznie szybciej niż się pojawiła. Po pierwszych badaniach w Polsce, lekarze nie pozostawili wątpliwości, konieczne jest ponowne założenie rurki tracheotomijnej. Nie wierzyłam w to. Miałam ochotę krzyczeć, zabrać stamtąd Amelkę i uchronić ją przed ponownym cierpieniem… Rozczarowanie, złość, ból, frustracja - emocje targały mną potworne emocje. Nagle wszystko zniknęło. Cała radość, nadzieja, zaangażowanie, wszystko na nic. 

Kiedy myślałam, że gorzej już być nie może, że sięgnęliśmy dna otrzymaliśmy rozliczenie za drugi pobyt w Szwajcarii. Przedłużony pobyt na oddziale intensywnej terapii spowodowany komplikacjami pooperacyjnymi to dodatkowy koszt kilkudziesięciu tysięcy franków szwajcarskich, na który zabrakło środków z wpłaconego wcześniej depozytu. Środki, które powinniśmy zapłacić natychmiast! Nie mieliśmy żadnego zapasu ani zabezpieczenia, byliśmy przekonani, że wpłacone na konto kliniki środki wystarczą również na pokrycie nieplanowanych zabiegów i pobytu w szpitalu. 

Amelia Ma'ah

Moment krytyczny, kiedy myśleliśmy, że wszystko stracone, że nasza szansa przepadła. To było przerażające. Chwile, w których również mi brakowało powietrza. Myślałam, że rozpadnę się na kawałki, nie mogłam sobie poradzić, z tym że tak bardzo zawiodłam Amelkę. 

Od ponad miesiąca Ami znów funkcjonuje z rurką. Wróciliśmy do punktu wyjścia… Po przesłaniu dokumentacji do Szwajcarii dostaliśmy informację, że zapadło się miejsce powyżej rurki tracheotomijnej i konieczna jest kolejna operacja mająca na celu usztywnienie tego miejsca, by zapobiec takim sytuacjom w przyszłości. Amelka znów ma szansę na samodzielny oddech! Niestety, koszt kolejnej operacji jest ogromny... Ponad 100 tysięcy franków za kolejną, ostatnią już szansę na oddech Amelki. Na to, byśmy jeszcze raz mogli uwierzyć w cud. Bo jeśli lekarzom uda się pomóc Ami to będzie nasze osobiste objawienie. By zarezerwować termin na sierpień, musimy uzbierać ogromną kwotę! Środki, które są potrzebne na pokrycie kosztów dalszego leczenia są dla nas niewyobrażalnie duże, całkowicie poza naszym zasięgiem. Dlatego znów podjęliśmy decyzję o tym, by prosić o pomoc. 

Amelia Ma'ah

W tej zdawałoby się beznadziejnej sytuacji, jesteście naszą ostatnią deską ratunku. Jeśli Wy nie pomożecie, stracimy wszystko, 2 lata naszej ciężkiej pracy, obaw, strachu i nadziei zwyczajnie przepadną. A Amelka już zawsze będzie zdana na rurkę tracheotomijną i sprzęt, który każdego dnia wspiera naszą walkę z konsekwencjami choroby. Na każdy spacer już teraz musimy zabrać ssak, nie wiem co będzie dalej, nie wiem, jaki będzie kolejny etap, co jeszcze odbierze Ami choroba. Dla mnie jako matki to tragedia, ale przegrana nie wchodzi w grę. Mam jeszcze nadzieję. Mam Was, anioły, które już dwukrotnie ratowały nas z opresji. 

Jeśli jest, chociaż część szansy na powodzenie, choć cień nadziei na poprawę i pożegnanie rurki, musimy zrobić wszystko, by podjąć wyzwanie. Nie mamy innego wyjścia, Amelka potrzebuje Waszej pomocy! Tak bardzo jak jeszcze nigdy… 

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparły 6 142 osoby
193 348,28 zł (29,76%)
Brakuje jeszcze 456 324,72 zł
Wesprzyj Wesprzyj