Uroczy Kajtek potrzebuje natychmiast naszej pomocy - ten gość naprawdę cierpi i nie ma czasu na dywagacje - wesprzyjmy go! Skarbonka zakończona

Uid 0b33b3a7a45ebee438f566559893d74d1436455717024 width 633 play 0 pos 0 gs 0 height 355

Drodzy Państwo, podobnie do wielu z Was i ja mam dziecko. Pięcioletniego syna. A ten dwulatek Kajtek cierpi jak diabli.

Boli go bez przerwy, całą dobę, siedem dni w tygodniu. To są jakieś niewyobrażalne cierpienia. Nie ma czasu na dywagacje - wesprzyjmy Kajtka!

Akcja dotyczy pomocy dziecku chorującemu na najcięższą i nieuleczalną odmianę EB (Epidermolysis Bullosa) - pęcherzowego oddzielania się naskórka. Niestety w Polsce lekarze są bezradni w przypadku tego chłopca. Kajtek musi natychmiast przejść przeszczep komórek macierzystych w USA. Kosztuje to fortunę - aż 6 000 000 zł. Zatem potrzeba jeszcze ponad 4 800 000 zł.

Po tym, jak popłakałem się oglądając reportaż w TVP2, zebrałem się do działania. Wpłata 1000 zł (zamiast remontu w domu) i natychmiastowa pomoc przez znajomych. Głównie na Facebooku. Wyrazy szacunku dla dzielnej Beaty - mamy dziecka. Serce mi pęka, kiedy patrzę na nich w telewizji. Sami obejrzyjcie: http://www.tvp.info/20829818/panorama/panorama-pol eca/kiedy-boli-kazdy-dotyk/.

Kwota do zebrania jest tak wielka, że nie ma wyjścia. Wesprzyjmy tego młodego człowieka. Jego los jest w naszych rękach. Ja nie proszę jednak o złotówkę, ale minimum po 20 zł (bilet do kina?), po 50 zł, po 100 zł. A jeśli ktoś może więcej - świetnie.

Jako mieszkaniec Warszawy, aktywny zawodowo i zadowolony z życia (mimo wielu przeciwności losu i ciężko pracujący) i jako klasyczny leming - apeluję do innych lemingów o wsparcie!

U nas w rodzinie także przydarzyła się ciężka choroba naszego syna. Udało się go szczęśliwie wyleczyć bez dodatkowych wydatków. Ale nie każdy ma tyle szczęścia. I wiem, jak to jest martwić się o los swojego dziecka. Martwić się do szaleństwa.

Zgoda, potrzebujących jest wielu, te 6 000 000 zł uratowałoby wielu. Ale moje serce bije teraz dla tego gościa. Obejrzyjcie linki - może i z Wami będzie podobnie... Do dzieła!

Nie umiem tego jakoś celnie wyrazić słowami. Pani Kasia Oleksiejczuk (zbierająca na tej samej platformie SiePomaga.pl) napisała najcelniej oraz fachowo, w czym rzecz. Dodam jedynie, że warto (trzeba!!!) wpłacać więcej niż złotówkę - 20 zł wzwyż!!!

Oto jej słowa: Witajcie!  Chciałabym prosić wszystkich, którzy mają chęci do pomocy, abyście wsparli Kajtka chociażby złotówką. Chłopiec choruje na EB - pęcherzowe oddzielanie się naskórka. Najcięższa, nieuleczalna postać, z którą polscy lekarze nie potrafią sobie poradzić. Skóra pęka pod niewielkim naciskiem. Nie trzyma się ciała, odwarstwia, a co najgorsze, goi się bardzo ciężko… a niektóre miejsca nie goją się wcale. Chłopiec, aby żyć i cieszyć się życiem potrzebuje kosztownej operacji, a mianowicie przeszczepu komórek macierzystych w klinice w Minnesocie. Liczą się każde pieniądze, chcemy chociaż trochę pomóc mamie Kajtka w zebraniu tych pieniędzy. Mam nadzieję, że nikt z Was nie jest obojętny. Udostępniajmy, mówmy o tym. Pomóżmy :)  " To, co zrobiliśmy dla siebie umiera z nami. To, co zrobiliśmy dla innych zostaje. " :)  TAK JEST!

Z góry dziękuję za wszelką pomoc! Proszę też o udostępnianie i lajki. Będzie się wtedy więcej działo!

Inne linki: http://www.tvp.info/20779915/plaster-spadl-z-palca -chlopca-razem-ze-skora-kajtek-cierpi-i-czeka-na-p omoc oraz http://www.tvp.info/20827994/zebrano-juz-ponad-400 -tys-zl-na-leczenie-kajtka-ty-rowniez-mozesz-pomoc -sprawdz-jak

Gratuluję także twórcom SiePomaga.pl - to bardzo sensowna platforma. Podoba mi się. Akcja jest skuteczna - ośmiela i zachęca innych poprzez osoby nie kojarzone dotąd ze zbiórkami (działa jak widzę fajny opis, czy fajna osoba zbierająca, jej zdjęcie, reakcja innych tj. wrzucających kasę - wszystko to przyciąga coraz więcej donatorów).

Jeśli ktoś chce jednak bardziej anonimowo i szybko bez żadnego logowania przelać kasę to też można (większość moich znajomych tak robi i dziękuję także za tę formułę Waszej pomocy - może zbierzemy dzięki temu nawet 50 000?):

Planowana data zakończenia zbiórki to 10 lipca 2016 roku, ale my musimy zrobić wszystko, żeby Kajtek poleciał do USA już w tym roku. Przeecież każdy dzień to dla niego męczarnia. Jest już zakwalifikowany do zabiegu w Stanach, nie powinien czekać! Kasa jest duża, ale kasa to nie wszystko. Pomóżmy. Przepraszam, że napiszę aż tak dosadnie, ale proszę sobie wyobrazić, że ta sytuacja dotyczy Waszego dziecka. I wszystko jasne... W górę serca!!!

DZIĘKUJEMY - UDAŁO SIĘ :))))))))))))

164 osoby wsparły

20 zł

Anonimowa Pomagaczka

20 zł

Anonimowa Pomagaczka

20 zł

mlynek

Powodzenia 3maj sie Kajetan!!!!
10 zł

Jadzia

10 zł

Anonimowy Pomagacz

20 zł

Bartek i Justyna

życzymy Zdrowia

Pokaż więcej

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Ukryj tę wiadomość