Moja urodzinowe marzenie- pomóc uratować życie

Beata Małecka
organizator skarbonki

Moi Przyjaciele i Znajomi, moje empatyczne niezawodne Zwierzoluby.......za kilka dni bedę miała urodziny...będą zyczenia,dobre słowa....a ja mam takie małe, maleńkie  marzenie ........proszę Was o pomoc w jego spełnieniu , niech ten dzien niby zwykły ale urodziniowy da cos dobrego, niech przyczyni sie do uratowania życia, które jest warte tego ratowania ....tym razem chodzi o ludzkie zycie , które uratowało wiele zwierzęcych istnień a teraz samo potrzebuje pomocy....

Tatiana i Zbyszek......moja wspaniała dzielna Kuzynka i Jej  Mąz.

Do niedawna Ich życie było spokojne i dobre tak dobre jak Oni sami dla całego świata...dla ludzi i zawsze dla zwierząt....nigdy nie odmówili pomocy, nie liczyli pieniędzy na pomoc , nie liczyli czasu poświęcanego innym, o każdej porze dnia i nocy można bylo zapukać mając pewność ,ze nie usłyszy się slowa"nie ". Zwierzęta to dla Nich cały świat, zwłaszcza te krzywdzone, bezbronne, same, niechciane , chore, kalekie......................nawet w tak cięzki czas nie opuścili czterech psiaków, które maja pod stała opieką i dziela się z nimi tym co maja albo nie mają  :(

Rok temu los nagle, w jednym dniu zabral Im wszystko......diagnoza nowotwór zabrzmiałą jak wyrok, tym bardziej ,ze jest to wyjatkowo paskudny rak :( złośliwy, agresywny......

Leczenie konwencjonalne nie dawało rady, jedynym ratunkiem było szukac pomocy w prywatnych klinikach leczących raka....a te żerując na ludzkim nieszczęsciu wyduszają z chorych ostatni grosz .....ale czego sie nie robi dla ukochanej osoby a kims takim dla Tatiany jest Zbyszek ,zwłaszcza kiedy to leczenie daje widoczne pozytywne efekty....sprzedała wszystko co miała , zadłuzyła siebie i swoich bliskich na tysiąc lat....niestety w któryms momencie juz żaden bank nie chciał pożyczyc a sprzedac już nie ma co :( 

Leczenie daje efekty, Zbyszek żyje , jest szansa ,że pokona sie wroga......właściwie juz go pokonuje ale trzeba go dobić , zniszczyc do końca, inaczej zaatakuje ze zdwojoną siłą i agresją.........tak blisko mety i nie ma na to już pieniędzy :( .....Zbyszek przeszedł juz daleką drogę ,która lada moment może okazać sie zwycięska ale bez pomocy dobrych , empatycznych Ludzi to się nie uda.....od pieniędzy zależy Jego życie, to smutne ale taka jest prawda...........od pieniędzy :( 

Jako zwierzolub prosze Was Zwierzoluby (bo Was mam najwięcej wśrod znajomych) i nie tylko zwierzoluby ale każdego kto ma serce, o taki mały ,maleńki prezent urodzinowy.....o wpłatę na lecznie męza mojej Kuzynki......nie wazne czy 10 zł czy dwa złote liczy się dobre serce i chęć pomocy.......gdyby udało sie zebrac choc na jedną dawkę leków to były by to moje najpiękniejsze urodziny w życiu....takie moje małe marzenie , które zalezy od Was...

https://www.siepomaga.pl/dlazbyszka

Wsparli

5 zł

Anonimowa Pomagaczka

Darowizny trafiają bezpośrednio na zbiórkę charytatywną:
0,1%
5 zł Wsparła 1 osoba CEL: 10 000 ZŁ