Pilne!
Valerii Lazarenko - zdjęcie główne

Umiera tata dwójki dzieci ❗️Błagamy o ratunek❗️

Cel zbiórki: Ratowanie życia: leczenie onkologiczne, pomóc w trudnej sytuacji życiowej

Organizator zbiórki:
Valerii Lazarenko, 31 lat
Wrocław
Nowotwór złośliwy krtani
Rozpoczęcie: 16 stycznia 2026
Zakończenie: 16 kwietnia 2026
2609 zł(12,26%)
Brakuje 18 668 zł
WesprzyjWsparło 65 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0886192
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0886192 Valerii
Dostępne metody płatności:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regularne wsparcie daje Valerijowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.

Cel zbiórki: Ratowanie życia: leczenie onkologiczne, pomóc w trudnej sytuacji życiowej

Organizator zbiórki:
Valerii Lazarenko, 31 lat
Wrocław
Nowotwór złośliwy krtani
Rozpoczęcie: 16 stycznia 2026
Zakończenie: 16 kwietnia 2026

Opis zbiórki

Kto mógł pomyśleć, że zwykła chrypka okaże się agresywnym rakiem krtani…

Do maja 2025 mąż nigdy nie narzekał na zdrowie. Pracował. Wspólnie dbaliśmy o naszych synów. Starszy miał 8 lat, młodszy dopiero 2. Prowadziliśmy zwykłe życie, pełne codziennych spraw i obowiązków - pewnie jak wiele innych rodzin. 

Przy dwójce dzieci, gdzie jeden jest jeszcze maluszkiem, czas leci szybko. Żyliśmy ciągle w biegu - ale kto nie..? Jakbym tylko wiedziała, że to są nasze najszczęśliwsze czasy…

Najpierw mąż miał zwykłą chrypkę. Potem zaczęło ciągnąć w szyi. Lekarze uznali, że ma zapalenie gardła, brał antybiotyki. Nie przychodziło nam do głowy ani na chwilę, że to może być coś poważnego...

Valerii Lazarenko

Aż nagle jego stan gwałtownie się pogorszył. Zwiększyły się węzły chłonne, pojawił się wyciek ropny. Skierowano go na wszystkie możliwe badania, pobrano biopsję. 

Kiedy usłyszeliśmy diagnozę, świat się zawalił.

Rak krtani. Bardzo agresywny.

Choroba postępowała szybko, mąż czuł się coraz gorzej z każdym dniem. 

Usłyszeliśmy kolejną złą wiadomość - nie ma możliwości rozpoczęcia chemioterapii… Wskaźniki krwi są bardzo niskie. Organizm po prostu nie wytrzyma.

Jedyną szansą na ratunek jest doprowadzić męża do stabilnego stanu, i wtedy już rozpocząć leczenie chemioterapią. To jest nie tylko trudny, ale i kosztowny proces. 

Valerii Lazarenko

Pracuję przy dostawie jedzenia. Oprócz tego, chwytam się każdej możliwości, by dorobić. Mam dwójkę małych dzieci i śmiertelnie chorego męża. Czasami zwyczajnie brakuje mi sił…

Mimo to wierzę, że nam się uda. Że dzieci wciąż będą miały do kogo powiedzieć „Tato”. Że nie dowiedzą się w tak wczesnym wieku jak to jest - stracić najbliższą osobę. Mój mąż wygra z chorobą - przecież on ma dopiero 31 lat…

Wierzę, że przeżyjemy jeszcze niejedną szczęśliwą chwilę razem!

Błagam, pomóżcie nam!

Julia, żona 

Wybierz zakładkę
Sortuj według
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    50 zł
  • Anetka
    Anetka
    Udostępnij
    5 zł
  • Dawid
    Dawid
    Udostępnij
    100 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    50 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    X zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    20 zł

    nie poddawaj sie nie pozwól by dzieci straciły ojca, zaufaj mi to największy ból stracić ojca