Zbiórka zakończona
Vanessa Dawidowska - zdjęcie główne

Operacja Vanesski już wkrótce - pomocy! Liczy się każdy dzień!

Cel zbiórki: konieczna rehabilitacja pooperacyjna Vanesski

Zgłaszający zbiórkę:
Vanessa Dawidowska, 18 lat
Bobolice, zachodniopomorskie
Padaczka, skolioza
Rozpoczęcie: 30 września 2020
Zakończenie: 11 maja 2021
13 540 zł(107,13%)
Wsparło 290 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0088138 Vanessa

Cel zbiórki: konieczna rehabilitacja pooperacyjna Vanesski

Zgłaszający zbiórkę:
Vanessa Dawidowska, 18 lat
Bobolice, zachodniopomorskie
Padaczka, skolioza
Rozpoczęcie: 30 września 2020
Zakończenie: 11 maja 2021

Rezultat zbiórki

Bardzo chciałabym podziękować wszystkim i każdemu z osobna za wsparcie w zbiórce dla mojej córeczki. Jestem bardzo wszystkim wdzięczna, że na zbiórce pojawił się zielony pasek, dzięki temu Vanesska uczestniczyła w turnusie, kolejny też przed nami. Jest to bardzo ważne dla naszej Vanesski, która dochodzi do siebie po operacji kręgosłupa. Dzięki rehabilitacji Vanesska lepiej się rozwija i rozumie otaczający ją świat.

Chociaż moja córeczka nie umie mówić, gdyby mogła, na pewno by Wam podziękowała. Jestem pewna, że jest szczęśliwa, że ma tylu aniołów wokół siebie.

Dziękujemy z całego serca.

Agnieszka, mama Vanessy

Opis zbiórki

Świat walczy z drugą falą pandemii, ja walczę o zdrowie mojej córeczki... Vanesska jest niepełnosprawna od urodzenia. Wymaga opieki 24 godziny na dobę... Całe moje życie podporządkowane jest opiece nad córką. 9 listopada Vanesskę czeka poważna operacja... Mam mało czasu, żeby jej pomóc, dlatego błagam o ratunek!

Nie ma bardziej frustrującego uczucia od bezsilności. Bezsilności, która pojawia się, gdy patrzysz na cierpienie dziecka... Każdy sposób, by ulżyć w bólu mojej chorej córeczce, by ochronić to maleńkie życie, jest poza moim zasięgiem. Pozostaje prosić o pomoc, bo przecież, gdy się kocha, zrobi się wszystko… A ja, jak każda matka, zrobię wszystko dla swojego dziecka…

Vanessa Dawidowska

Vanesska ma 13 lat. 13 lat walki o jej życie i zdrowie. 13 lat zwątpień, bezsennych nocy, bólu. 13 lat miłości, którą zrozumie tylko ten, kto sam jest rodzicem… 13 lat pełnych dni takich jak dziś, gdy w jednej chwili jest taka ładna, uśmiechnięta, szczęśliwa, a w drugiej leży na podłodze, z oczami martwo patrzącymi w sufit, z lecącą po bródce śliną… Zawieszona, nieobecna, sztywna, tylko krzyk  jest oznaką, że nadal żyje…

Padaczka zniszczyła życie mojej córeczki. Zamknęła ją w pułapce nawracającego bólu, rozpaczy, ciągłego lęku. Kilkakrotnie w ciągu dnia dochodzi do ataku. Mózg robi się niesprawny, a Vanesska nieobecna – w jednej sekundzie traci przytomność i oddech. Vanesski nie można zostawić nawet na chwilę samej. Muszę być mamą, która przez 24 godziny ma oczy dookoła głowy.

Każdy napad to ogromny wysiłek dla mózgu, niewyobrażalny. Wyobraźmy sobie, że pamięć ludzka jest zapisaną tablicą, pełną słów, wspomnień, dźwięków, zapachów. Atak działa jak gumka do mazania - gdy przychodzi, nie ma już nic. Vanessa jest opóźniona, zarówno psychicznie, jak i ruchowo. Jest na etapie rozwoju kilkunastomiesięcznego dziecka.

Vanessa Dawidowska

Urodziła się jako zdrowa dziewczynka – tak mówili mi lekarze. Gdy miała kilka miesięcy, uderzyło mnie to, że nie wskazuje nic paluszkiem, nie wyciąga rączek… Lekarze powtarzali mi, żeby się nie bać, że każde dziecko rozwija się we własnym tempie. Ale matka wie, czuje, że coś jest nie tak… Gdy córeczka miała rok, stwierdzono, że jest opóźniona. Zaczęło się szukanie przyczyny - badanie krwi, metaboliczne, genetyczne… Gdy Vanesska skończyła cztery lata, zaczęła „zawieszać się” na kilka minut. Lekarze stwierdzili padaczkę. Potem przyszły regularne ataki. Tak jest do dziś.

Trzy lata temu u Vanesski stwierdzono także skoliozę. Córeczce rośnie garb, a lewa strona kręgosłupa się zapada. Niestety, pomimo leczenia gorsetem ortopedycznym, który Vanesska nosi 24 godziny na dobę, konieczna będzie operacja. Lekarz wyznaczył termin na 9 listopada. Jestem załamana... Ile cierpień jeszcze będzie musiało znieść to dziecko?

Wszystko zaczęło się od dnia, w którym rehabilitantka zwróciła uwagę na wystającą łopatkę u Vanesski. Wcześniej nie udało mi się tego dostrzec. Zanim zaczęła się pandemia, jeździłam z córką do ortopedy. Lekarz również nie zauważył schorzenia, mimo że córka była rozebrana do pampersa. Okazało się, że zmiany są już tak poważne, że tylko operacja może pomóc Vanessce!

Vanessa Dawidowska

Najbardziej przeraża mnie to, jak wytłumaczę córce, że po operacji będzie musiała jeszcze przez spory czas leżeć. Boję się, jak Vanesska zareaguje na ponowne wizyty w szpitalu. To wszystko jest po prostu straszne. W głowie cały czas kłębią mi się złe myśli, że coś będzie nie tak... Co najgorsze, okazało się, że potrzebne są pieniądze! Fizjoterapeuta powiedział, że po operacji, jak wszystko się unormuje, Vanesska będzie musiała wzmacniać mięśnie kręgosłupa. Konieczna będzie rehabilitacja. Wymaga to ogromnych nakładów finansowych, których niestety nie mam...

Moje życie to ciągła gonitwa, walka o lepsze jutro, ale też życie w strachu - co będzie, jeżeli mnie zabraknie, kto ją zrozumie, kto jej pomoże, jeżeli stan zdrowia się nie poprawi. Jedyna nadzieja w intensywnej rehabilitacji... Liczy się czas, dlatego proszę więc o pomoc, potrzebuję jej właśnie tu i teraz. W życiu nie ma powrotów, czas przecież nigdy nie wraca… Jedyne, co może wrócić, to dobro. Wierzę, że do Ciebie wróci…

 

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Vanessa Dawidowska wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj