
Choroba nowotworowa nie może pokonać dziecka! Ostatnia szansa – na życie❗️
Cel zbiórki: Leczenie onkologiczne w Izraelu
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Leczenie onkologiczne w Izraelu
Aktualizacje
Z ostatniej chwili❗️Pogorszenie stanu zdrowia❗️
PILNE❗️Tak nie powinno cierpieć żadne dziecko...
W ostatnim czasie cierpienie, z jakim musimy się zmierzyć, przechodzi wszystkie możliwe granice...
Liczba czerwonych krwinek drastycznie spadła, a białe krwinki są bardzo wysokie. Oznacza to stan zapalny, który może być niebezpieczny dla życia Włodzia!

Lekarze od 2 tygodni wykonują badania i testy, by znaleźć przyczynę tak nagłego pogorszenia stanu zdrowia...
A my żyjemy w ogromnym strachu i przerażeniu, że któregoś dnia nasz synek zaśnie i nie obudzi się już nigdy. Dlaczego on? Dlaczego nasz maleńki Vova?
Dlatego prosimy – udostępnij, wesprzyj, pomóż! Bez Ciebie nie mamy szans!
Rodzice
Opis zbiórki
Gdy nasz synek Vova przyszedł na świat, czuliśmy, że mamy już wszystko. Urodzony o czasie, absolutnie zdrowy, był spełnieniem naszych marzeń. Teraz patrzymy na niego leżącego w szpitalnym łóżku, bez włosków na głowie, bez sił, by wstać z łóżka. W jego organizmie pojawi się rak, zabierając zdrowie, bezpieczeństwo i beztroskie dzieciństwo. Jeśli nie zadziałamy szybko, Vova umrze!

Nigdy nic w jego zachowaniu nie budziło niepokoju, aż do czasu pójścia do przedszkola. To półtora roku temu zaczął się nasz koszmar, który trwa do tej pory... Vova zaczął chorować i nie były to zwykłe przeziębienia. Synek miał ciągłe zapalenia oskrzeli. Doszło do tego, że w ciągu 8 miesięcy, aż 5 razy poważnie chorował. Błędnie postawione diagnozy sprawiały jedynie, że traciliśmy czas, chociaż już wtedy mogliśmy działać.
Dopiero kiedy trafiliśmy do szpitala z podejrzeniem astmy, lekarz zlecił badania USG brzucha, które wykazało ogromnego guza! To on naciskał na płuca, powodując liczne infekcje. Zgodnie z wynikami potwierdzono bezlitosną diagnozę – hepatoblastoma prawego płata wątroby typ 2.

Nasz świat legł w gruzach. Trzymaliśmy w objęciach naszego synka bardzo mocno, jednak wiedzieliśmy, że jeśli śmierć przyjdzie, nawet nasze ramiona, go przed nią nie uchronią... W jednej chwili koszmar choroby stał się rzeczywistością. Chemioterapia, codzienne badania, zabiegi, bolesne wkłucia w rączki i paraliżujący strach, do którego nie można się przyzwyczaić…
W kraju nie chcieli się podjąć operacji ze względu na wielkość guza. Trafiliśmy do szpitala w Izraelu, by tu rozpocząć walkę o synka. Niestety, by móc ją kontynuować potrzebujemy ogromnej sumy pieniędzy. Każda pomoc będzie niezwykle ważna, pomoże nam walczyć o życie naszego synka!
W tym momencie mamy tylko jedno marzenie… By Vova dożył czwartych urodzin! Bez niego nie damy sobie rady.
Rodzice

➤ Zmagania naszego wojownika możecie śledzić także na Facebook'u (otwiera nową kartę)
- Wpłata anonimowa10 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa100 zł