
Nie pozwól, by PADACZKA odebrała mi syna! Pomóż!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Aktualizacje
Błagam, pomóż mi ratować moje dziecko!
Kochani Darczyńcy, muszę Wam przekazać nowe informacje... Napady padaczkowe Volodymyra ponownie się nasiliły. Występują codziennie, zarówno w dzień, jak i w nocy. Coraz częściej musimy stosować leki doraźne.
Do tej pory Volodymyr poddał się wszystkim dostępnym w Europie metodom leczenia, ale nie przyniosło to poprawy w zakresie zmniejszenia liczby napadów padaczkowych. Syn wypróbował dostępne leczenie farmakologiczne. W 2021 roku Volodymyrowi wszczepiono neurostymulator VNS, ale nie przyniósł on pozytywnych rezultatów.

Obecnie jedyną metodą leczenia padaczki syna jest RNS (Responsive Neurostimulation) – nowoczesna chirurgiczna metoda leczenia padaczki lekoopornej. Urządzenie wszczepiane jest do czaszki, monitoruje aktywność mózgu i automatycznie dostarcza impulsy elektryczne w celu zatrzymania napadów, działając na zasadzie „rozrusznika mózgu”.
Metoda jest bezpieczna, zmniejsza częstotliwość napadów i poprawia jakość życia pacjentów. Istnieją pozytywne opinie na temat redukcji napadów padaczkowych i poprawy jakości życia po zastosowaniu RNS. Jako mama błagam o dalszą pomoc! Tylko razem możemy zawalczyć o lepszą przyszłość mojego dziecka!
Olena, mama
Pojawiły się nowe koszty! Pomocy!
Kochani, obecnie sama wychowuję dwoje dzieci, ponieważ ich tata od 2022 roku służy w Siłach Zbrojnych Ukrainy i broni Ukrainy przed rosyjskim agresorem. Robię wszystko, co w mojej mocy, aby poprawić stan Volodymyra. Często sama ćwiczę z nim w domu. Wykonujemy ćwiczenia na motorykę małą, na doznania sensoryczne, uczymy się kolorów.
Ostatnio Vova był na rehabilitacji w jednym z centrów rehabilitacyjnych w Kijowie. Tam uczestniczył w zajęciach z fizjoterapii, logopedii, z pedagogiem korekcyjnym, w terapii integracji sensorycznej oraz w masażach.
Po każdym turnusie rehabilitacyjnym widzę, że poprawia się jego kontakt wzrokowy oraz motoryka palców. Im częściej Volodymyr pracuje ze specjalistami, tym lepszy jest jego stan.

Tak, pojawiły się u nas nowe potrzeby. Skontaktowałam się z kliniką w Barcelonie, a mianowicie z Guttmann Barcelona Klinik, która specjalizuje się w neurorehabilitacji. Mogą zaproponować Vovie rehabilitację neuropsychologiczną w celu leczenia problemów poznawczych. Najpierw przeprowadzą konsultację online, aby określić wszystkie kryteria kwalifikacji do dalszego leczenia. Koszt konsultacji wynosi 254 euro...
To dla nas bardzo duże koszty i dlatego dziś znów muszę prosić o Wasze wsparcie. Proszę, pomóżcie mojemu synkowi!
Mama Volodymyra
W naszą klinikę uderzyły dwa drony! POMOCY!
Kochani, niestety nie mam dla Was dobrych wiadomości. Byliśmy z Vovą w klinice w Białej Cerkwi na rehabilitacji od 9 czerwca. Mieliśmy tam zostać do 29 czerwca. Ale w nocy z 22 na 23 czerwca w klinikę uderzyły dwa drony...
Pierwszy wybuch usłyszałam około pierwszej w nocy. Już spaliśmy, ale obudził mnie ostry dźwięk dronów i eksplozji. Kilka sekund później ktoś zapukał do drzwi naszego pokoju. Otworzyłam. To był Dmytro, masażysta i fizjoterapeuta tej kliniki. Powiedział, że mamy natychmiast iść się schować do groty solnej.
Szybko wziął Vovę na ręce i pobiegł z nim do tej sali, a ja za nim. Zdołałam chwycić tylko torebkę z dokumentami, dresy, bluzę i kurtkę dla Vovy. Gdy wychodziliśmy z pokoju, okno eksplodowało od fali uderzeniowej, mimo że było szczelnie zamknięte. Zawsze je zamykałam, żeby synek nie słyszał alarmów przeciwlotniczych…

Kiedy już byliśmy w grocie solnej, przez cały czas siedziałam pochylona nad Vovą, żeby zasłonić go własnym ciałem. Po jakimś czasie rozległ się kolejny wybuch. To był drugi dron, który trafił w klinikę. Z sufitu zaczęła sypać się sól, kamienie odpadały ze ścian. Personel medyczny, który miał dyżur tej nocy, powiedział, że musimy szybko biec do schronu. Pobiegłam po buty dla Vovy, bo jest już ciężki i duży, nie dałabym rady go nieść całą drogę.
Kiedy biegłam do naszego pokoju, na korytarzu wszędzie na podłodze leżało szkło. Szybko chwyciłam buty i plecak synka i wróciłam do Vovy. Przyświecając sobie latarkami z telefonu, przez kałuże po deszczu, który padał wcześniej, dotarliśmy do najbliższego schronu.

To była piwnica szkoły. Gdyby tam coś trafiło, przygniotłyby nas betonowe płyty. Do rana nikt już nie spał. Noc była straszna. Klinika spłonęła. Gdy biegliśmy do schronu, już się paliła. Jedna kobieta, która była tam na rehabilitacji po udarze, zginęła w czasie ewakuacji. My z Vovą cudem ocaleliśmy, dzięki Bogu, ale serce boli mnie każdego dnia...
Dziękuję za Wasze dotychczasowe wsparcie i z całego serca proszę – nie zostawiajcie nas! Volodymyr potrzebuje profesjonalnej pomocy i tylko dzięki Wam będę mogła mu ją zapewnić!
Mama
Opis zbiórki
Niewinna infekcja sprawiła, że od kilku lat mój synek każdego dnia dzielnie walczy. Podobnie jak jego tata – na wojnie w Ukrainie. Dziś już wiemy, że padaczka, na którą cierpi Volodymyr, jest lekooporna. Synek zmaga się także z opóźnionym rozwojem psychologicznym, z rozwojem mowy oraz upośledzonymi funkcjami poznawczymi.
6 października 2021 roku Volodymyrowi wszczepiono neurostymulator (VNS) w celu leczenia padaczki. Jednak zanim do tego doszło, synek miał co najmniej 4 ciężkie ataki dziennie. Towarzyszyła im utrata przytomności...

Bardzo często musiałam stosować specjalistyczny lek, żeby zatrzymać napady. Na szczęście po wszczepieniu neurostymulatora liczba napadów padaczkowych u Volodymyra zmniejszyła się o połowę. Jednak synek nadal się z nimi zmaga... Występują głównie w nocy i choć nie są już tak dotkliwe jak kiedyś, trwają do 1 minuty...
Ponieważ napady padaczkowe u Volodymyra powtarzają się każdego dnia, muszę znaleźć leczenie, które doprowadzi do remisji lub znacznego zmniejszenia ich liczby. Nie wiem jeszcze, czy będzie to neurochirurgia, czy zmiana leków.

Wiem, że muszę zrobić wszystko, żeby pomóc mojemu synkowi. Vova ma również siostrę, Sofię, która bardzo się o niego martwi. Z kolei jego tata od 2022 roku służy w armii ukraińskiej i walczy na wojnie…
Mój synek pilnie potrzebuje rehabilitacji. Tylko intensywne ćwiczenia są w stanie mu pomóc zachować sprawność. Konieczne jest wsparcie jego postawy, zmniejszenie napięcia mięśniowego oraz rozwój sprawności manualnej. Ponadto trzeba się skupić na jego poprawie w orientacji przestrzennej, a także, co najważniejsze – rozwoju mowy.

W okresie letnim Vova pragnie pojechać na turnus rehabilitacyjny, na którym będzie miał zapewnioną specjalistyczną opiekę oraz leczenie. Tam chce również świętować swoje 11 urodziny. Taki wyjazd będzie dla niego najpiękniejszym prezentem!
Kochani, dziękuję Wam za wsparcie w poprzednim etapie zbiórki. Okazaliście nam już tyle serca, że trudno mi prosić o więcej. Niestety, nie stać mnie na zapewnienie Volodymyrowi tak specjalistycznej opieki. Pragnę, dla mojego syna wszystkiego, co najlepsze. Dlatego proszę, pomóżcie. Będę Wam dozgonnie wdzięczna!
Mama Volodymyra
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Olga20 zł
- Paulina100 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa5 zł