Walczmy o życie bez kalectwa dla Filipka
Skarbonka została założona z inicjatywy organizatora, który odpowiada za jej treść.
Nie ma gorszego cierpienia niż bezsilność, gdy widzi się krzywdę własnego dziecka, któremu nie można pomóc. Półtoraroczny Filipek przytula się do nóg swojej mamy. Ogląda je, a potem patrzy na swoje, zdeformowane. Próbuje stanąć, ale to niemożliwe - ląduje na podłodze, wybuchając płaczem, pokrywając małe ciałko siniakami. Paulina, mama Filipka, zaciska powieki, przełykając gorzkie łzy. Gdyby tylko miłość miała moc leczenia kalectwa, jej synek byłby zdrowy. Tak jednak nie jest. Miłość umie jednak poruszać niebo i ziemię, dlatego mama Filipka błaga o ratunek dla swojego dziecka, bo on istnieje, tylko kosztuje fortunę. Chcesz zrobić dzisiaj coś dobrego i odmienić życie tego maleńkiego chłopca?
Wszystkie środki zebrane na skarbonce trafiają
bezpośrednio na subkonto Podopiecznego:
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Nie ma gorszego cierpienia niż bezsilność, gdy widzi się krzywdę własnego dziecka, któremu nie można pomóc. Półtoraroczny Filipek przytula się do nóg swojej mamy. Ogląda je, a potem patrzy na swoje, zdeformowane. Próbuje stanąć, ale to niemożliwe - ląduje na podłodze, wybuchając płaczem, pokrywając małe ciałko siniakami. Paulina, mama Filipka, zaciska powieki, przełykając gorzkie łzy. Gdyby tylko miłość miała moc leczenia kalectwa, jej synek byłby zdrowy. Tak jednak nie jest. Miłość umie jednak poruszać niebo i ziemię, dlatego mama Filipka błaga o ratunek dla swojego dziecka, bo on istnieje, tylko kosztuje fortunę. Chcesz zrobić dzisiaj coś dobrego i odmienić życie tego maleńkiego chłopca?
Wpłaty
Wygląda na to, że nie ma tutaj jeszcze żadnych wpłat. Twoja może być pierwsza!
Wesprzyj