Walczymy o Laurę, o beztroskie dzieciństwo
Skarbonka została założona z inicjatywy organizatora, który odpowiada za jej treść.
Laura ma zdiagnozowaną epilepsję, wodogłowie, rozszczep kręgosłupa, pęcherz neurogenny, paraliż kończyn dolnych i szereg wad... Wszystko to sprawia, że nie może bawić się beztrosko z rodzeństwem, biegać z rówieśnikami, rozwijać się jak inne dzieci.
Najgorsze w tym wszystkim są napady epilepsji, czym dzielą się rodzice: „Napady zdarzają się często, najgorzej, gdy zmienia się pogoda. Laurę boli głowa, robi się niespokojna, wymiotuje. Cały czas jesteśmy przy niej, żeby nic się nie stało. Najgorsze jest jednak to, że każdy atak jest jak naciśnięcie przycisku „Reset“ w komputerze. Laurka traci umiejętności, których się nauczyła. Potem długo dochodzi do siebie. Znowu musi uczyć się tego, co umiała już wcześniej... Choroba uniemożliwia jej rozwój. Jest złodziejem czasu, pamięci i życia, które upływa naszej córeczce na wiecznym odzyskiwaniu rzeczy, zabieranych jej przez chorobę... a kiedy je odzyska, choroba zabiera je znowu.”
Jest jednak sposób, by pomóc Laurze: terapia komórkami macierzystymi. To szansa na to, że ataki epilepsji ustają. Pomóżmy rodzicom Laury wykorzystać tę szansę i opłacić leczenie. Nie pozwólmy, by koszty stały się przeszkodą nie do pokonania. Razem możemy więcej.
Wszystkie środki zebrane na skarbonce trafiają
bezpośrednio na subkonto Podopiecznej:
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Laura ma zdiagnozowaną epilepsję, wodogłowie, rozszczep kręgosłupa, pęcherz neurogenny, paraliż kończyn dolnych i szereg wad... Wszystko to sprawia, że nie może bawić się beztrosko z rodzeństwem, biegać z rówieśnikami, rozwijać się jak inne dzieci.
Najgorsze w tym wszystkim są napady epilepsji, czym dzielą się rodzice: „Napady zdarzają się często, najgorzej, gdy zmienia się pogoda. Laurę boli głowa, robi się niespokojna, wymiotuje. Cały czas jesteśmy przy niej, żeby nic się nie stało. Najgorsze jest jednak to, że każdy atak jest jak naciśnięcie przycisku „Reset“ w komputerze. Laurka traci umiejętności, których się nauczyła. Potem długo dochodzi do siebie. Znowu musi uczyć się tego, co umiała już wcześniej... Choroba uniemożliwia jej rozwój. Jest złodziejem czasu, pamięci i życia, które upływa naszej córeczce na wiecznym odzyskiwaniu rzeczy, zabieranych jej przez chorobę... a kiedy je odzyska, choroba zabiera je znowu.”
Jest jednak sposób, by pomóc Laurze: terapia komórkami macierzystymi. To szansa na to, że ataki epilepsji ustają. Pomóżmy rodzicom Laury wykorzystać tę szansę i opłacić leczenie. Nie pozwólmy, by koszty stały się przeszkodą nie do pokonania. Razem możemy więcej.
Wpłaty
- Anonimowa Pomagaczka30 zł
- Anonimowa Pomagaczka10 zł
- Anonimowa Pomagaczka10 zł
- Anonimowa Pomagaczka15 zł